Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban

CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban

Creepy Hide and Seek

ocena:7
Rok prod.:2009
Reżyser:Masafumi Yamada
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Yukie Kawamura, Mayuko Kawakita, Masahiro Usui
Autor recenzji:gościnnie: Krystian Szczegielniak
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ludzie, którzy zniknęli, nie odeszli daleko. Tak naprawdę cały czas są w pobliżu i obserwują nas w ciszy. To tylko my powoli tracimy serca, zdolne wyczuć ich obecność.

Na początek przygotuj: lalkę, nóż, igłę z nitką, czerwony sznur, ryż i szklankę słonej wody. Rozpruj lalkę nożem i usuń jej wnętrze. Weź ryż i wypchaj nim zabawkę, a następnie na powrót zaszyj. Kiedy skończysz, opleć lalkę sznurkiem i nadaj jej imię. Musisz być w domu sam po to, aby nikt wam nie przeszkadzał. Zgaś wszystkie światła, gdyż nic nie może rozpraszać mroku. O trzeciej w nocy, napełnij wodą miskę lub wannę. Trzykrotnie wypowiedz słowa: "Teraz szuka (podaj swoje imię)" i upuść lalkę do wody. Ucieknij z pokoju, policz do dziesięciu, a następnie wróć do zabawki i przebiwszy ją nożem zawołaj: "Znalazłem cię (imię lalki)".

Nadeszła Twoja kolej. Chwyć szklankę ze słoną wodą, powiedz: "Teraz szuka (imię lalki)” i natychmiast uciekaj z pokoju. Ukryj się najlepiej jak potrafisz i czekaj. Uspokój oddech, zachowuj się cicho i nigdzie nie ruszaj. Kiedy nadejdzie odpowiednia chwila uciekaj z kryjówki. Musisz znaleźć lalkę, jednak nie spodziewaj się znaleźć jej tam, gdzie ją zostawiłeś. Nie jesteś już jedynym uczestnikiem zabawy. Musisz być szybki i działać ostrożnie. Nabierz do ust słonej wody i kiedy znajdziesz lalkę, spryskaj ją krzycząc, że wygrałeś. Jeżeli Ci się nie uda. Cóż...

Powyższy tekst stanowi instrukcję do dość niestandardowej zabawy w chowanego. Jak łatwo się zorientować zabawa ta z prawdziwą niewiele ma wspólnego, kojarząc się raczej ze szczegółowo poprowadzonym seansem spirytystycznym, niż z radosnym ganianiem dzieci po domu i podwórku. Nie da się jednak ukryć, że z samego założenia owa gra budzi przerażenie i kryje w sobie znaczny potencjał, który wykorzystać zdecydował się japoński reżyser Masafumi Yamada.

Główną bohaterką filmu jest Kashiwagi, nauczycielka z powołania, która pewnego dnia dowiaduje się od jednej ze swoich uczennic – Ritsuko Uno, o popularnej wśród młodzieży zabawie. Warto przy tym nadmienić, że kobietę męczą niepokojące wizje i koszmary dotyczące traumatycznego wydarzenia z dzieciństwa, o którym to wydarzeniu nigdy nie potrafiła zapomnieć. Kiedy dziewczyna znika, Kashiwagi rozpoczyna śledztwo, które w ostateczności ma doprowadzić ją do konfrontacji z własnymi demonami.

Początek filmu jest cichy i nastrojowy. Grupka obcych sobie osób, komunikując się wyłącznie przy użyciu internetowego chatu, wspólnie przeprowadza opisany powyżej rytuał. Wykonując kolejne zawarte w instrukcji kroki, na bieżąco dzielą się wrażeniami aż do momentu, w którym z jedną z uczestniczek urywa się kontakt.

Obejrzawszy początkową scenę Creepy Hide and Seek byłem pełen nerwowego oczekiwania. Subtelnie prowadzona narracja, wszechobecna cisza i przygnębiający nastrój z miejsca przywiodły mi na myśl genialną produkcję Kairo Kurosawy. Choć dalsza część filmu prowadzona była w ten sam, zachwycający sposób, sama historia pozostawiała już wiele do życzenia. W pewnym momencie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że twórcom zabrakło pomysłu, który pozwoliłby na połączenie rozpoczętych wątków w jedną, spójną całość. Relacje łączące bohaterów były niemal niedostrzegalne, tragiczne zdarzenie z dzieciństwa głównej bohaterki zdawało się w żaden sposób nie definiować jej poczynań i w ostateczności film przypominał zlepek luźno powiązanych ze sobą scen i nieukończonych wątków (postać nauczyciela posadzonego o okultyzm).

A duchy... No, duchy były. Czasami nawet sprawiały, że serce szybciej zabiło. W większości jednak było to zasługą genialnego sposobu kręcenia filmu, a nie samych zjaw, które całkowicie odarte z przeszłości, w większości wypadków służyły wyłącznie za mające budzić strach marionetki.

Oczywiście film ma też swoje dobre strony. Należą do nich wspomniany wyżej przygnębiający klimat smutku i osamotnienia, którym obraz aż ocieka. Poszczególne sceny włącznie z przewijającą się w tle niepokojącą muzyką zostały zrealizowane z należytą dla azjatyckich twórców pieczołowitością. Tym bardziej boli fakt, że gdzieś w tym wszystkim zagubiła się historia.

Uwielbiam azjatyckie horrory. Kocham sposób, w jaki ich reżyserowie skupiają się na emocjach towarzyszących bohaterom zamiast obrzucać widza kolejnymi jumpscenami, jak w większości wypadków robią to ich amerykańscy odpowiednicy. Niestety w ostatecznym rozrachunku Creepy Hide and Seek pozostaje jedynie dobrym filmem o zmarnowanym potencjale na stanie się czymś znacznie większym. Cytowane przeze mnie na początku słowa, padają pod sam koniec seansu. Nawet w tej chwili, pisząc ten tekst, myślę o tym jak genialny obraz otrzymalibyśmy, gdyby reżyser poświęcił im nieco więcej uwagi.

Screeny

HO, CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban HO, CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban HO, CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban HO, CREEPY HIDE AND SEEK a.k.a Hitori kakurenbo: Gekijô-ban

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ subtelnie mroczny klimat
+ wszechobecna atmosfera smutku i samotności
+ realizacja poszczególnych scen
+ potencjał motywu przewodniego...

Minusy:

- ...który mógł zostać znacznie lepiej wykorzystany
- mimo wszechobecnego spokoju, chaotyczny sposób prowadzenia fabuły
- pozbawione historii duchy sprawiają wrażenie przypadkowych straszaków

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -