Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SUSHI GIRL

SUSHI GIRL

Dziewczyna z sushi

ocena:7
Rok prod.:2012
Reżyser:Kern Saxton
Kraj prod.:USA
Obsada:Tony Todd, Cortney Palm, James Duval, Noah Hathaway, Andy MacKenzie, Mark Hamill, David Dastalmachian
Autor recenzji:gościnnie: Arleta Wojtczak
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

…Be like Tarantino

Nyotaimori, to nic innego, jak sushi serwowane na nagim kobiecym ciele. Etykieta wymaga, by żywa taca była piękna i odpowiednio ucharakteryzowana . By wśród uczestników uczty podniecenie wywoływał nie tylko popis umiejętności kucharza . Dziewczyna z sushi nie może w żaden sposób się poruszyć ani okazywać innej aktywności. Cokolwiek zostanie powiedziane lub zrobione nie ma prawa zostać w jakikolwiek sposób skomentowane czy też odreagowane. Jedynie nagie ciało powinno przekazywać swoje ciepło leżącym na nim kawałkom ryby i innym przysmakom. Podobno spożywany w ten sposób posiłek ma wyjątkowy smak. Z pewnością, jeśli przygotuje go sam Hattori Hanzo (niezapomniany mistrz sztuki robienia samurajskich mieczy z Kill Billa, prywatnie Sonny Chiba). A to dopiero początek. Od czasu Grindhouse:Death Proof, nie było chyba horroru, gdzie duch Quentina Tarantino, tak silnie odcisnąłby swoje piętno. Co prawda sam reżyser z obrazem nie ma nic wspólnego, jednak skojarzenia bezwiednie nasuwają się same. Budzi je wspomniany już Chiba, a wtóruje nikt inny jak sam Danny Trejo vel Maczeta, który niestety ginie równie szybko, jak pokazuje się na ekranie. Nie rozczarują się również fani Wściekłych psów, gdyż sama sceneria aż nadto przypomina opowiedziane tam spotkanie. I tu też ruch ze strony reżysera bardzo ryzykowny, gdyż w sobie tylko znany sposób z hollywoodzkim rozmachem zatrudnił całą masę aktorów znanych i kultowych (co w kinie niezależnym jest zjawiskiem raczej rzadkim). W kontekście tych ostatnich Saxton palmę pierwszeństwa oddał samemu Tonyemu Toddowi najbardziej chyba znanemu z roli słodkiego zabójcy Candymana. Takie zagęszczenie znanych nazwisk niesie ze sobą niebezpieczeństwo, że film oglądać się będzie bardziej dla znanych twarzy, niż fabuły. Z kolei sami aktorzy czując na plecach oddech rywali, skupią się raczej na strzykaniu piórkami niż pracy. Na szczęście panowie doskonale się dogadali i wespół w zespół stworzyli przyjemne dla oka i ucha kreacje. A mieli nad czym pracować. Tym bardziej, że zamknięci zostali na cokolwiek małej przestrzeni. Jedynie oni oraz łącząca ich mroczna tajemnica. Takiej atmosfery nie jest w stanie rozładować nawet obecność pięknej kobiety. No właśnie. Naga, delikatna, pokryta jedynie kawałkami jedzenia wśród mężczyzn, którzy po latach spotkali się, by ostatecznie rozwiązać sprawy z przeszłości. Łączy ich napad oraz kradzież brylantów. Dzielą domysły, kto z nich obecnie jest w ich posiadaniu. Moment, kiedy widzą się po raz pierwszy od tamtych wydarzeń nie jest przypadkowy, bowiem tego dnia właśnie wychodzi z więzienia ostatni ze wspólników. Jedyny, który poniósł konsekwencje napadu. Dawni koledzy chcą wiedzieć gdzie ukrył skarb, na który jakby na to nie patrzeć, wspólnie zapracowali. Okazuje się jednak, że i on upomina się o swoją część łupu, za który nie dość, że poszedł do więzienia, to jeszcze w konsekwencji stracił rodzinę. Atmosfera zaczyna gęstnieć i jedynie leżąca na stole dziewczyna z sushi zdaje się nie wyrażać żadnych emocji. I jak to w teatrze bywa, jeśli na ścianie wisi strzelba, to trzeba mieć pewność, że w końcu wystrzeli. Podobnie, nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym, wyrobionym widzem, by odgadnąć, że ta nieruchoma postać ostatecznie przemówi. Tymczasem chłopcy odczyniają własne psoty w zgadywanie kto ukradł bezcenne zabawki. Żaden z nich ostatecznie nie może czuć się bezpieczny, a koledzy dołożą wszelkich starań oraz użyją każdego zakamarka wyobraźni, by dawnym wspólnikom zafundować jak najciekawsze, na ile tylko możliwości pozwalają, tortury. Teraz to w ich rękach, a nie stróżów porządku, leży sprawiedliwość i mają zamiar ją wymierzyć w sposób, jaki uznają za najstosowniejszy. Tym bardziej, że stawka jest wysoka, a z każdym kolejnym nieboszczykiem łup do podziału większy. Wszystko to przesączone towarzyszącym napięciem seksualnym wywołanym ciałem nagiej kobiety i świadomością, że im bliżej stref erogennych, tym jedzenie bardziej wykwintne, czego uwieńczeniem są plastry śmiertelnej fugu.

Klaustrofobiczna przestrzeń jeszcze bardziej zaostrza apetyt uczestników uczty na krew. Brutalność tutaj pokazana poprowadzona została z niemal chirurgiczną precyzją. Nie ma miejsca na niepotrzebne zacięcia, a każdy gest wymierzony jest z bezwzględną dokładnością. Zupełnie jak na kolejce górskiej wszystko powoli nakręca się, aż osiągnie moment kulminacyjny, za którym nie ma już odwrotu.

Byłoby ogromnym nadużyciem stwierdzenie, że Sushi girl opiera się jedynie na wyrachowanej przemocy. To również dobrze poprowadzone giallo, gdzie za głęboko skrywaną tajemnicą ma chować się klucz do szczęścia i fortuny. Wątek śledztwa dodatkowo podkręcają umiejętnie poprowadzone retrospekcje, dzięki czemu przynajmniej widz ma okazję na chwilę uciec od zamkniętego, przesiąkniętego adrenaliną i testosteronem pomieszczenia.

Całość generalnie podana została z szykiem Nyotaimori. Jest więc estetycznie i bardzo zjadliwie, nawet dla wegetarian. Garnitury oraz etykieta, to wytrawny sos okalający mającą swoją logikę fabułę, a kobieca bohaterka okazała się czymś więcej niż tylko wisienką na torcie.

Mamy to szczęście bądź też w pewnym kontekście pecha, że chyba wszystko co miało zostać powiedziane w świecie filmu zostało już dawno temu wyłuszczone na setki możliwych sposobów. Scenarzystom pozostają jedynie bezsenne noce pełne układania istniejących klisz w taki sposób, by przyciągnąć widza, który nie zacznie z kinowego fotela krzyczeć, że ogląda kolejny plagiat. Nielicznym szczęściarzom udaje się nie tylko to, ale i stworzenie na bazie znanych historii odrębnego, żyjącego własnym życiem dzieła.

Screeny

HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL HO, SUSHI GIRL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ prowadzenie akcji
+ gra aktorska (w większości)
+ nawiązania do Tarantino
+ atmosfera

Minusy:


- trochę oklepany schemat
- gra aktorska (w mniejszości)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -