Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:A CADAVER CHRISTMAS

A CADAVER CHRISTMAS

Świąteczna inwazja zombie

ocena:7
Rok prod.:2011
Reżyser:Joe Zerull
Kraj prod.:Kanada / USA
Obsada:Daniel Rairdin-Hale, Yosh Hayashi, Ben Hopkins
Autor recenzji:gościnnie: Dariusz Kick
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Trzech pasjonatów mając w ręku scenariusz na krótki metraż, postanowiło zebrać pośród swojej ekipy i rodziny pieniądze, i nakręcić pełnometrażowy horror o wszystko mówiącym tytule „Świąteczna inwazja zombie”. Budżet, jaki uzbierali to zaledwie siedem tysięcy dolarów. Film kręcili dwa lata, korzystając przy tym z gościnności prawdziwego uniwersytetu, który zajmowali w weekendy i przerwy świąteczne. Czy to mogło się udać?

Ilekroć widzimy na ekranie szalonego naukowca, który ma do dyspozycji laboratorium, możemy się spodziewać jakiegoś nieszczęścia. To trochę tak, jakby zostawić członka Samoobrony przy wagonie pełnym importowanego zboża. W tym przypadku jak łatwo się domyślić, będziemy mieli do czynienia z plagą zombie. Z całą pewnością żywe trupy rozlałyby się na miasto a może nawet dalej, gdyby nie fakt, że w tą świąteczną noc w campusie pozostał ktoś jeszcze. Człowiek dobrej roboty, bo jest nim przecież, pogardzany przez „środowisko” uniwersyteckie - woźny. Woźny przechodzi nad inwazją do porządku dziennego jak posłowie nad aferą hazardową. Ale w przeciwieństwie do nich, nie zamierza udawać, że nic się nie stało. Uzbrojony w mopa czy przepychaczkę do muszli klozetowych, mierzy się z problemem. Bo jak sam o sobie mówi, jest woźnym i nigdy nie zostawia po sobie bałaganu. Nie wchodząc w szczegóły chronologiczne fabuły, na przeciwko umarlaków obok woźnego stanie zaledwie garstka, tworząca prawdziwą ligę niezwykłych dżentelmenów. Co może z tego wyniknąć? Ostra jazda, mnóstwo krwi i absurdalny humor.

Twórcy są wyraźnie zafascynowani Martwym Złem i Monthy Pytonem. Zresztą nie ukrywają tego w licznych wywiadach. To poczucie humoru będzie nam towarzyszyło przez cały seans. Również w scenach, które na pozór niczego nowego do fabuły nie wnoszą. Sam woźny to reminiscencja filmowego Ash’a z Martwego Zła. Film posiada wiele smaczków, z poczuciem humoru obnaża idiotyczne procedury uniwersyteckiej ochrony a sami bohaterowie zdają się dystansować od absurdalnej fabuły za pomocą dialogów. Obecny w ekipie zboczeniec, nie odpuści nawet zwłokom spalonej kobiety a jego koszmarna gra aktorska (zresztą nie tylko jego), sprawia, że można ten film albo pokochać albo znienawidzić. Wspomniane wcześniej uzbrojenie woźnego przywodzi na myśl typowe trash movies jak chociażby Tokyo Gothic & Lolita Psycho. Mamy tutaj do czynienia z typowym karnawałem kiczu i groteski.

Oczywiście oglądając produkcje bardzo nisko budżetowe, bierzemy je z całym dobrodziejstwem inwentarza. Więc jeśli ktoś ma na takie filmy awersję, co doskonale rozumiem, znajdzie wiele powodów, dla których filmu nie należy oglądać. A to zombie są nie takie jak trzeba a to krew wygląda słabo, nie wspominając już o grze aktorskiej. Dla mnie w przypadku tego filmu, działa to dodatkowo na jego korzyść. Niemal jedyne efekty specjalne to postarzenie obrazu w sposób przywodzący na myśl klimaty grindhous’owe. Coś w stylu Dead Proof. Dobrze wydane pieniądze. Woźny, który z zaciętymi ustami i wiecznie zbryzganą krwią twarzą, zmaga się ze złem jak wspomniany wcześniej Ashley, jest najmocniejszą postacią w filmie. Twórcy obiecywali wiele. Chcieli stworzyć dzieło kultowe, pełne nawiązań do klasyków gatunku, naszpikowane absurdalnym, nonsensownym humorem. Niestety nie do końca udało się spełnić obietnice. Ponieważ „jazda” nie jest aż tak ostra, krwi nie ma aż tak dużo a poczucie humoru rozmywa się chwilami w niepotrzebnych dłużyznach.

Mimo wszystko polecam. Jest to film dla ludzi szukających czegoś poza mainstreamem, zdystansowanych, potrafiących przymknąć oko. Moim zdaniem w pełni zasługuje na siedem czaszek, choć w krótkim metrażu mógłby zyskać więcej.

Screeny

HO, A CADAVER CHRISTMAS HO, A CADAVER CHRISTMAS HO, A CADAVER CHRISTMAS HO, A CADAVER CHRISTMAS HO, A CADAVER CHRISTMAS HO, A CADAVER CHRISTMAS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ specyficzne poczucie humoru
+ nawiązania do klasyki, rola woźnego
+ zamierzone „wpadki” montażowe
+ solidny pulpowy klimat

Minusy:

- za mało akcji na pełny metraż

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -