Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BAD BIOLOGY

BAD BIOLOGY

Bad Biology

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Frank Henenlotter
Kraj prod.:USA
Obsada:Charlee Danielson, Anthony Sneed
Autor recenzji:gościnnie: Dariusz Kick
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W roku 2008 powrócił król pulpy, „ojciec chrzestny” gore a także wielki miłośnik i jednocześnie twórca śmieciowego kina, Frank Henenlotter. Kiedy kręcił ostatni film, po którym zawiesił swoją działalność, jako reżyser, miał jakieś czterdzieści lat. Kiedy pojawił się ze swoim najnowszym filmem Bad Biology, dobijał sześćdziesiątki. Czy wciąż ma ten pazur?

Body horror to jego ukochana forma. Słynna trylogia Wiklinowy koszyk, Uszkodzenie mózgu czy Frankenhooker, to produkcje przepełnione zdeformowanymi ciałami, przeróżnymi pasożytami a także całą galerią kiczowatych postaci. Pamięta ktoś jeszcze alfonsa z Frankenhooker? Reżyser wychowany między innymi na magazynie Famous Monsters dał nam w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych solidną porcję kiczu, grozy i groteski. Ta niszowa działalność dawała mu poczucie wolności, tej, jak to ujął Isaiah Berlin, wolności pozytywnej. Wolności do. Przede wszystkim do pójścia własną drogą artystyczną. Pokazał nam, że istnieje również inne kino komercyjne, niż to prezentowane przez mainstream. Zresztą w swojej niszy funkcjonował i funkcjonuje nawet nie kręcąc filmów, za to mocno angażując się w przedsięwzięciu o nazwie Something Weird Video. Gdybym miał zareklamować reżysera parafrazując promocję Grabińskiego, napisałbym: Humor, Horror, Henenlotter.

Zasada jego filmów była prosta. Każda kolejna produkcja miała być bardziej pokręcona niż poprzednia. Jeszcze bardziej chora i wynaturzona. Zawsze można było liczyć, że w filmie przewinie się galeria prostaków, chamów i dziwolągów. Śmieciowe kino nie żąda od swoich twórców wysokiego budżetu, wysublimowanej gry aktorskiej czy „nazwisk”. Najlepiej sprawdzają się amatorzy, „naturszczyki”, badziewne efekty specjalne, szczypta humoru, brudu i grozy. Im więcej szumowin ekranie, tym lepiej. Frank, to wszystko czuł i potrafił twórczo wykorzystać. Niejednokrotnie z drugim dnem. Miał w swoim życiu epizod, nie mam zbyt dużej wiedzy w tym temacie, kręcenia clipów. To właśnie wtedy poznał rapera The Rugger Man’a, który co dla nas najważniejsze, sfinansował najnowszą produkcję Bad Biology, u nas przetłumaczoną, jako Twardy Pociąg. Ale nie martwcie się. Jeszcze zapłacą wszyscy ci, którzy dopuszczają się takich idiotycznych przekładów.

Jennifer to młoda kobieta, która ma siedem łechtaczek. Właściwie to uważa, że ma ich więcej, jednak pozostałe mogą zobaczyć tylko lekarze. Cierpi na syndrom stałego napięcia seksualnego. Czemu zresztą trudno się dziwić. Uważa, że stoi wyżej na drabinie ewolucyjnej a swój przeogromny apetyt na seks zaspokaja z każdym i wszędzie. Ma jeszcze jedną przypadłość. Po każdym numerku, w ciągu dwóch godzin, rodzi dziecko. Ale ponieważ jak sądzi, prawdziwe dzieci rodzą się po dziewięciu miesiącach, nie uważa ich za prawdziwe, co dla nich, oznacza tylko jedno. W pierwszej części filmu podglądamy jej życie, na które składa się głównie seks. Z kolei Batz, to młody mężczyzna, którego penis to prawdziwy rozrabiaka. Organ ten żyje własnym życiem, ma własne zdanie i wiecznie dąży do tego, do czego został stworzony każdy penis. Jest monstrualnych rozmiarów i potrafi zaspokoić dowolną kobietę tak bardzo, że orgazm nie ma końca. Życiem Batza rządzi jego penis. Jennifer i Batz nie mają pojęcia o sobie nawzajem, choć wydają się dla siebie stworzeni. Na filmwebie znajdziecie w opisie, że film przedstawia odrażającą historię miłosną. Nie dajcie się zwieść. Miłości tutaj nie ma wcale.

Kiedy Jennifer poznaje Batza i dostrzega, co ten nosi w spodniach oraz jak potrafi zrobić dobrze kobiecie, postanawia za wszelką cenę, że musi on zaspokoić jej wszystkie łechtaczki. Niestety poznają się w niefortunnym momencie, kiedy Penis Rozrabiaka zamierza zaszaleć na całego i uznaje, że nie potrzebuje do tego Batza. Na tym w zasadzie możemy skończyć to streszczenie. We wstępie zadałem pytanie w zasadzie samemu sobie, czy reżyser dobijający sześćdziesiątki wciąż ma ten pazur? Obawiam się, że to już nie to. Przede wszystkim poszedł w seks, jak wszyscy w dzisiejszych czasach. Film jest dość wulgarny, ale dzisiaj nawet w kabarecie jak nie klei się skecz, wystarczy zakląć, żeby rozbawić widownię. Klną już wszyscy. Od przedszkola do Opola. Niby przekroczyli tutaj granice dobrego smaku, groteski i absurdu, ale mimo wszystko, to nie to. Poza tym, moim zdaniem tego filmu za żadne skarby, nie da się zakwalifikować, jako horroru. Zabrakło też gore. Twórca za bardzo skupił się na tym, żeby było dziwnie i abstrakcyjnie. Drugi poważny zarzut, to fakt, iż nie ma w filmie drugiego dna. Nie to, żebym był jakimś smakoszem intelektu. Natomiast tutaj aż prosiło się o podtekst dramatyczny. Dwoje młodych ludzi, których życiem rządzi chuć. Mogło być brudno, wulgarnie i dziwnie a jednocześnie z głębią. Tak wyobrażałbym sobie powrót króla pulpy.

Mimo wszystko film warto zobaczyć. Charlee Danielson, która wcieliła się w postać Jennifer, to nie jest wamp z rybimi ustami tylko dziewczyna o urodzie raczej delikatnej. Ot typowa dziewczyna z sąsiedztwa. Anthony Sneed, czyli filmowy Batz, jest w zasadzie sympatycznym kolesiem, który boryka się ze swoim problemem. W przeciwieństwie do Jennifer, on próbuje walczyć a nie ulegać. Efekty specjalne z tamtych lat sprawiają, że seans staje się czymś w rodzaju podróży sentymentalnej, po której jednak czuje się niedosyt. Dla wierzących, końcówka filmu może być odrobinę ciężkostrawna. Tak się zastanawiam, czy Frank nie przespał ostatniej dekady i nie wziął pod uwagę, że świat schamiał i bez jego udziału…

Screeny

HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY HO, BAD BIOLOGY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ absurdalna fabuła
+ poczucie powrotu do przeszłości
+ efekty specjalne w stylu „retro”

Minusy:

- to nie jest horror
- nieco przegadany
- zbyt mało kiczu
- końcówka sprawia wrażenie jakby zabrakło pomysłu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -