Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEAD BEFORE DAWN 3D

DEAD BEFORE DAWN 3D

Umrzeć przed świtem

ocena:5
Rok prod.:2012
Reżyser:April Mullen
Kraj prod.:Kanada
Obsada: Christopher Lloyd, Devon Bostick, Martha MacIsaac
Autor recenzji:gościnnie: Dariusz Kick
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Nie ma chyba niczego gorszego niż brak zdecydowania i odwagi w czymkolwiek, co się robi lub w co się angażuje. Lepiej już zostać okrzykniętym królem kiczu niż zapomnianym zaraz po produkcji swojego filmu. Przemyślenie autora niniejszej recenzji.

Horus Galloway prowadzi niecodzienny sklep wypełniony urnami i innymi przedmiotami przyprawiającymi przeciętnego człowieka o gęsią skórkę. Kiedy dowiaduje się, że Towarzystwo Okultystyczne zamierza przyznać mu nagrodę, za całokształt jego działalności, prosi swojego wnuka o opiekę nad sklepem. Casper, choć niechętnie ostatecznie wyręcza go za ladą. Jednak na najwyższej półce znajduje się urna szczególnie niebezpieczna, która w przypadku gdyby się rozbiła, sprowadziłaby prawdziwy Armagedon na całe miasteczko. Kiedy w sklepie odwiedzają Caspra jego znajomi, czarny scenariusz spełnia się błyskawicznie. Mieszkańcy miasteczka zamieniają się w zombie a prowodyrzy całego zamieszania uznając, że opętani są mieszanką zombie i demonów, nazywają ich Zemonami. Rozpoczyna się walka o przetrwanie oraz o odwrócenie klątwy.

W tego typu filmach jest podobnie jak, w co bardziej ambitnych pornosach. Nie ważne, co, gdzie i kiedy się wydarzy, byleby był powód do seksu. Tu i teraz. Tutaj jest podobnie, fabuła musi się jakoś zawiązać a wszystkie chwyty są dozwolone. Dlatego nie ma, co czynić zarzutów, że logika kuleje jak Kusy z Rancza. Jeśli mamy niezwykle niebezpieczną urnę, która stoi na samej krawędzi najwyższej półki i aż się prosi żeby ją ktoś strącił to należy ją, czym prędzej strącić i przechodzimy do sedna sprawy. Nie będziemy się rozwodzić również nad samymi Zemonami oraz ich charakteryzacją, ponieważ większość kasy poszła na efekty 3D, których ja i tak byłem pozbawiony a które z całą pewnością Zemonom nie pomogły.

Ten film moim zdaniem odzwierciedla w dużym stopniu wewnętrzną walkę reżyserki, która chciałaby zaprezentować swoje autorskie kino, ale trochę się boi i woli płynąć z prądem. Na początku seansu można odnieść wrażenie, że April Mullen stara się odtworzyć niepowtarzalny klimat horrorów z lat osiemdziesiątych. Jedna z postaci jest nawet wystylizowana na lata sześćdziesiąte. Ale zawiedzie się każdy, kto się nastawi na zabawny pastisz. Ponieważ autorka zamiast uwypuklać, przerysowywać i wyśmiewać ówczesne schematy, jedynie je powiela rezygnując tym samym z drugiego dnia. Jest w filmie kilka naprawdę zabawnych scenek, których irracjonalny charakter zaskakuje i bawi, ale to wszystko znika w morzu idiotycznych gagów, które potrafią rozbawić jak pęknięta prezerwatywa po przygodnym seksie. Mamy w filmie aktorów z dużym i jeszcze większym dorobkiem, ale niczego to nie wnosi do całej produkcji.

Moim zdaniem dzieje się tak, ponieważ młoda reżyserka nie mogła się zdecydować, co tak naprawdę chce nam pokazać. Ostatecznie wygrała najprawdopodobniej chęć przyciągnięcia jak najszerszej publiczności do kin, na pierwszy w pełni kanadyjski film z niskim budżetem w technice 3D. Jednym słowem 3D dla ubogich. W konsekwencji nie zobaczymy tutaj żadnych scen gore. Nie będzie niczego, co wzbudzi nasze emocje. Czasem ktoś się zaśmieje. Nie ma tutaj w zasadzie żadnego horroru czy napięcia. Nie ma niczego, jak prorokował kiedyś Kononowicz. Ot kolejny film o młodzieży dla młodzieży. Niezdecydowanie twórczyni prowadzi do tego, że Zemony zachowują się jak koalicjanci w sejmie i każdy walczy w swoim tempie a same walki przypominają przepychanki policji z pielęgniarkami pod sejmem.

Doskonale nadaje się na wieczór zakrapiany piwem pod warunkiem, że przyjdą chipsy a dziewczyny okażą się łaskawe. Tak naprawdę przy niewielkich przeróbkach film mógłby być emitowany w telewizji śniadaniowej. Mimo to Dead Before Dawn 3D, bez wątpienia odnajdzie swoją publiczność, która oceni go wyżej ode mnie. Dla mnie brak odwagi i wygładzenie obrazu do tego stopnia, czyni go nijakim. Jednak z pewnością warto śledzić aktorkę, która lubi parać się reżyserką, ponieważ może nam jeszcze zaserwować coś znacznie bardziej soczystego. Natomiast, jeśli chcecie się dowiedzieć, na czym polega fiucinka albo cyckowy rzut, zapraszam na film.

Screeny

HO, DEAD BEFORE DAWN 3D HO, DEAD BEFORE DAWN 3D HO, DEAD BEFORE DAWN 3D HO, DEAD BEFORE DAWN 3D HO, DEAD BEFORE DAWN 3D HO, DEAD BEFORE DAWN 3D

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka zabawnych scen

+ próba odtworzenia klimatu lat 80.

Minusy:

- brak odwagi

- zbyt wygładzony i miałki

- brak emocji.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -