Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WICKED, THE

WICKED, THE

Wiedźma

ocena:4
Rok prod.:2013
Reżyser:Peter Winther
Kraj prod.:USA
Obsada:Devon Werkheiser, Nicole Forester, Justin Deeley, Caitlin Carmichael, Diana Hopper
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ostatnie cztery dekady to wyraźne nakierowanie produkcji kinowych na nastoletniego widza. Najbardziej to widać w kinematografii amerykańskiej. Cóż, wydaje się, że młodzież zza wielkiej wody stanowi nie tylko liczną grupę demograficzna, ale także ochoczo uczęszczającą do kina. To się po prostu opłaca. Młoda widownia chętnie ogląda swoich rówieśników. Znacie powiedzenie - „młodość musi się wyszumieć”? Pewnie tak. Znają je także amerykańscy producenci filmowi. Znają i stosują. Dotyczy to także „Wiedźmy".

W kinie, a zwłaszcza horrorze, młodzież z przemieści lub małych miasteczek musi popełnić jakąś głupotę, która doprowadzi rzezi tychże niewiniątek. Po prostu musi się wyszumieć. To jest źródłem ich problemów i zarazem motorem napędowym fabuły. Nie ma kin, centrów handlowych – kłopoty mają zatem inną genezę. Nastolatki urządzają imprezy w oddalonym, opustoszałym domu lub innym budynku o ciekawej historii. Często także pojawiają się miejscowe legendy lub po prostu napotykają zwyrodnialca, a nawet całą rodzinę morderców. W recenzowanym horrorze młodzi mieszkańcy małego miasteczka Summerset pojawiają się przed położonym w lesie opuszczonym domem. Jednak nie po to by w nim imprezować. Zgodnie z miejscową legendą każdy, kto rzuci kamieniem w jego kierunku i wybije szybę zostanie pożarty przez wiedźmę, która dzięki temu utrzymuje młodość. Jeden z kamieni trafia do celu.


„Wiedźma” to kolejny film powstały według ogranego schematu, co oczywiście nie jest czymś niezwykłym, ani bardzo negatywnym. Trudno odnaleźć obraz, którym można zachwycać się ze względu na oryginalny koncept. Oczywiście brak nowej idei nie przekreśla żadnej fabuły. Ważne jest jednak, aby czymś nas zaskoczyła oraz była w miarę spójna i logiczna, a całość dobrze zrealizowana. Niestety nie dotyczy to recenzowanego horroru. W pierwszym minutach dowiadujemy się o miejscowej legendzie dzięki rozmowie małej dziewczynki, która obawia się, że porwie ją wiedźma. Matka próbuje ją uspokoić. Chwilę później córka zostaje porwana. Dorośli sądzą, że to jakiś zwyrodnialec z sąsiedztwa. To jest właściwie najciekawsza część filmu, która daje nadzieję na intrygujące rozwinięcie akcji. Niestety im dalej, tym gorzej.

„Wiedźma” odrzuca widza na wiele sposobów. Przede wszystkim to niespójna fabuła. Dawno już nie widziałem obrazu, aż tak nielogicznego. Najbardziej irytuje sama legenda i sposób w jaki do niej odnosi się lokalna społeczność Przecież mieszkańcy Summerset już dawno powinni odnaleźć wiedźmę i przepędzić ją tam, gdzie raki zimują. Początkowo, na podstawie opowieści matki zaginionej dziewczynki, odnosimy wrażenie, iż odnaleźć jej dom jest naprawdę ciężko, a w czasie seansu przekonujemy się, że to żaden problem. Wystarczy wjechać do okolicznego lasu. Takich wpadek jest więcej.

Pozytywnych odczuć nie wzbudzają także odtwórcy głównych ról. Ich jedyną zaletą jest uroda, bo nie gra aktorska. Można nawet odnieść wrażenie, że to zbieranina debiutantów. Faktycznie większość ma mizerne doświadczenie, ale nie jednak je posiada. W wielu kiepskich filmach jedną z rzeczy, które wypada przyzwoicie jest scenografia. Wiedźma i jej dom – brzmi intrygująco. Niestety to co tam zastajemy budzi politowanie. Co to ma być? Chatka obcego. Oszczędzę szczegółów, napiszę tylko, że miała przerażać, a wyszło coś zupełnie innego. Choć wnętrza są klaustrofobiczne i mroczne.

Ocena – cztery czaszki. Co zatem przyciąga? Fabuła prowadzona jest całkiem sprawnie. Oczywiście z licznymi wpadkami. Kolejną ułomnością scenariusza są nadmiernie rozbudowane wątki romantyczne. Do autów obrazu należy także lokacja. Może chata w środku lasu to nic niezwykłego, ale za to jeden z niewielu przyzwoitych pomysłów autorów recenzowanego horroru, dzięki któremu obraz zyskuje w miarę ponury nastrój, podbudowany jeszcze scenografią ze środka domku negatywnej bohaterki.
Najmocniejszą stroną jest wiedźma – przede wszystkim charakteryzacja, bo wiele pomysłów dotyczących jej umiejętności, choć ciekawych, rodzi kolejne wpadki. To jedyna postać, która pozostawia dobre wrażenie. Zła, „wiedźmowata” - dobrze wykonana i zagrana.

Recenzowany obraz wyróżnia się negatywnie na tle wielu filmów o podobnym schemacie fabularnym. To przede wszystkim klisze fabularne. Twórcy nie wykazali się zbytnią kreatywnością, jednakże przez pierwsze pięć minut można mieć nadzieję na dobry seans. „Wiedźma” raczej długo nie zagości w pamięci, bo choć większość elementów filmowego rzemiosła wypada kiepsko, jednak nie rażąco. Z powodzeniem można znaleźć aktorów gorszych, nawet w znacznie droższych produkcjach, większe bzdury fabularne, muzyczną sztampę, itd. „Wiedźma” to mimo wszystko ciekawy horror, bo fabuła, choć ułomna, to losy bohaterów potrafią zaintrygować i zatrzymać przed telewizorem. Lepsza obsada byłaby wskazana. Seans może być udany, jako zapychacz czasu, ale należy skutecznie przymknąć oko niedoskonałości filmu.

Screeny

HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE HO, WICKED, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Wiedźma
+ potencjał

Minusy:

- scenariusz
- gra aktorska
- wątki romantyczne
- klisze fabularne

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -