Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BIGHEAD, THE

BIGHEAD, THE

Bighead, The

ocena:8
Rok prod.:2013
Reżyser:Michael Ling
Kraj prod.:USA
Obsada:Raquel Cantu, Carrie Malabre, Cheetah Platt, Michael Coons, Lance Trezona
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

- Tylko tego nie spieprzcie! – grzmieli fani, gdy do sieci trafiła informacja o ekranizacji kontrowersyjnej powieści „The Bighead” Edwarda Lee. Trudno się dziwić tej ekscytacji, gdy rzeczoną książkę otacza tak silny kult. I mimo że obiegowe opinie na temat jej obrzydliwości są chyba nieco przesadzone, to faktem jest, że literacka wersja „The Bighead” nie jest łatwym materiałem na film.

Co się stanie, gdy na drodze monstrualnego Bigheada z zębami ostrymi jak brzytwa, głową wielkości dorodnego arbuza i przyrodzeniem budzącym postrach stanie dwójka miejskich dziewczyn, ksiądz-twardziel i duet psychopatycznych wieśniaków, którzy gwałcą wszystko, co napotkają? Z pewnością nic dobrego. Bohaterowie Edwarda Lee nie mają jednak wyboru, ich spotkanie jest nieuniknione. Tak samo, jak nadchodząca orgia przemocy, która zmierza wprost do miasteczka Luntville.

Projekt stworzenia krótkometrażówki na podstawie „The Bighead” od samego początku otaczała medialna wrzawa. Po pierwsze dlatego, że to sami fani w dużej mierze mieli sfinansować film (fundusze zbierano za pośrednictwem portalu Kickstarter), a po drugie jedną z głównych bohaterek, nimfomankę imieniem Jerrica, miała zagrać znana gwiazda porno, Bree Olson. Ostatecznie jednak zdecydowano się obsadzić w tej roli Raquel Cantu. Krótkometrażowa, trwająca 25 minut, ekranizacja „The Bighead” to tak naprawdę rodzaj teaseru, zapowiedzi, pokazującej potencjał historii z myślą o jej rozwinięciu i wykorzystaniu stworzonego materiału w pełnometrażowym filmie. Mimo dużej skrótowości, wymuszonej budżetem, ogląda się to jednak bardzo dobrze, a sam film sprawia wrażenie profesjonalnej produkcji.

Najwięcej miejsca poświęcono w ekranizacji na wątek Dicky’ego i Ballsa, dwójki amerykańskich rednecków, których rytm dnia wyznaczają kolejne gwałty i przypadkowe orgazmy. Mimo że film odarty jest z powieściowej dosłowności, to wyczyny wspomnianych dżentelmenów są bardzo sugestywne i przemawiają do wyobraźni wcale nie gorzej niż w książce. Mam przy tym wrażenie, że zbyt marginalnie potraktowano postać księdza Alexandra, który w oryginale literackim odgrywa przecież bardzo istotną rolę. Jednak ze względu na krótkometrażowy charakter produkcji, chyba nie ma sensu rozwodzić się nad podobnymi detalami, tym bardziej, że „The Bighead” jest naprawdę powieścią wielowątkową. Film w sposób esencjonalny zaznacza fabułę, a jego głównym zamierzeniem jest raczej przedstawienie najważniejszych bohaterów historii niż epatowanie szokującą przemocą, o której mówi się tak wiele w kontekście powieści. Wspomniana przemoc jest tu swoistym atrybutem wprowadzenia tytułowego Bigheada oraz Ballsa i Dicky’ego.

Przypuszczam, że wśród osób, które nie zetknęły się z książką, film może budzić niezrozumienie, bo pozbawiony jest szerszego ujęcia, przez co może przypominać zlepek wyjętych z kontekstu scen. Jest to jednak produkcja fanowska, przez co winni jesteśmy jej oglądu w fanowskich okularach. Z tego punktu widzenia, „The Bighead” jest świetnie podaną przystawką, która nawet mimo swej wycinkowości, kapitalnie oddaje atmosferę zbliżającego się zagrożenia i szaleństwo literackiego oryginału. Teraz mała socjologiczna dygresja. Obserwując reakcję publiki, która zgromadziła się na europejskiej premierze filmu podczas Dni Fantastyki we Wrocławiu, można domniemywać, że „The Bighead” znajdzie wśród polskich widzów więcej uznania niż „Header”, który w ubiegłym roku (2012) podczas Polconu wywrócił co bardziej wrażliwym żołądki do góry nogami, przez co część osób wiedziona traumą groteskowej przemocy zwyczajnie opuściła seans. Reakcja na „The Bighead” była nie tylko lepsza, lecz dało się zauważyć i usłyszeć głód poznania dalszej części tej historii. Czemu sam niezmiernie kibicuję.

Screeny

HO, BIGHEAD, THE HO, BIGHEAD, THE HO, BIGHEAD, THE HO, BIGHEAD, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera zbliżającego się zagrożenia
+ szaleństwo literackiego oryginału
+ profesjonalna realizacja
+ wygląd Bigheada

Minusy:

- to zaledwie wycinek historii

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -