Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCARY OR DIE

SCARY OR DIE

Scary or Die

ocena:7
Rok prod.:2012
Reżyser:Bob Badway, Michael Igor Meglic
Kraj prod.:USA
Obsada:Domiziano Arcangeli, Corbin Bleu, Alexandra Choi, Shannon Bobo
Autor recenzji:gościnnie: Patryk Hertel
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Do sięgnięcia po ten film zachęcił mnie ciekawy afisz, na którym drapieżny clown pyta „What's so f****** funny?”. Przyznam jednak, że film mile mnie zaskoczył. Spodziewałem się raczej krwawej wariacji na temat „It” Stephena Kinga, niż bardzo udanego nawiązania do zapomnianej już niemal „Strefy mroku”.

Na fabułę filmu „Scary or Die” składa się pięć krótkich opowieści grozy. Pierwsza z nich: „The Crossing” dotyka problemu nielegalnych imigrantów, napływających do Stanów Zjednoczonych poprzez granicę z Meksykiem. Troje miejscowych jeździ na tereny przygraniczne, gdzie wyłapuje przyjezdnych i wymierza im sprawiedliwość na własną rękę. Niestety pochowani przez nich poszukiwacze lepszej przyszłości powracają do życia, mszcząc się na swoich oprawcach.

Drugi film, „Taejung's Lament” przenosi widza do Japonii, aby ten mógł poznać historię tytułowego bohatera, który wciąż nie może się otrząsnąć po stracie ukochanej kobiety. Pewnego dnia mężczyzna jest świadkiem, jak ktoś porywa jedną z trzech idących ulicą kobiet i wywozi w nieznanym kierunku. Taejung postanawia go śledzić. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii, udaje mu się odnaleźć porywacza i w ostatniej chwili ocalić ofiarę. Wdzięczna za ocalenie życia dziewczyna, zaprasza swego wybawiciela na przyjęcie. Gdy ten się zjawia, bardzo szybko orientuje się, że sprawy miały zupełnie inny przebieg niż sądził, i nie tyle pomógł niewinnej kobiecie, co ocalił potwora.

Trzecia opowieść: „Re-Membered” jest swego rodzaju wariacją na temat najsłynniejszej historii Edgara Alana Poe „Serce oskarżycielem”. Tak samo jak w tej gotyckiej opowieści, morderca po dokonaniu zbrodni i poćwiartowaniu ciała, ukrywa je. Nie dają mu spokoju dochodzące z tego miejsca odgłosy sugerujące, że zmasakrowane szczątki pozostają przy życiu. W opowieści Poego wizyta policji, tutaj kontrola drogowa i związane z nią oględziny bagażnika, doprowadzają mordercę niemal do obłędu, ponieważ boi się on wykrycia zbrodni. Kiedy oficer pozwala mu jechać, zdziwienie zmusza go do zajrzenia do bagażnika. Okazuje się, że poćwiartowana ofiara zniknęła, aby zemścić się na swoim kacie.

W kolejnej historii zatytułowanej „Clowned” główny bohater staje się ofiarą zemsty ze strony człowieka, który zarabia na życie uatrakcyjniając przyjęcia przebrany za clowna. Po tym, jak nasz bohater wyrzuca clowna z domu, ten gryzie go sprawiając, że mężczyzna zaczyna się do niego upodabniać. Klątwa, niczym wśród wilkołaków, determinuje resztę jego życia, oraz to, co zostanie na świecie po jego śmierci.

Piąta opowieść: „Lover Come Back”, najkrótsza, jest zarazem klamrą całego filmu, jak okaże się na końcu historii. Dowiadujemy się tutaj o młodej kobiecie, która zatraca się w miłości do mężczyzny myśląc, że jest to ten jedyny, z którym zwiąże się na całe życie. Kiedy ukochany poczynając od zdrady posuwa się do ostateczności i zabija dziewczynę, ta w akcie zemsty powraca zza grobu, aby zgodnie ze słowami przysięgi pozostać na zawsze ze swoim ukochanym.

„Scary or Die” reprezentuje rodzaj filmu nowelowego, którego krótka i konkretna wymowa bardzo pasuje do kina grozy. Tak jak w klasycznych już filmach tego typu, np.: „Twilight Zone: The Movie”z 1983 roku, oraz jego seria telewizyjna z lat 1959-1964, oraz 2002-2003, a także „Tales from the Crypt”, głównie serii telewizyjnej z lat 1989-1996, tak i tutaj historie są lekko humorystyczne. Źródłem komizmu jest morał, którym zakończony jest każdy z odcinków. W specyficzny sposób zostaje ukarane nie tyle samo zło, co głupota i hipokryzja ludzi, którzy są jego sprawcami. Bardzo często w przewrotny sposób ich życzenia dotyczące rzeczywistości zostają „odczytane przez los” w dosłowny sposób, co sprawia, że obracają się przeciwko nim. Ponadto zabieg podzielenia dziewięćdziesięciominutowego filmu na pięć osobnych historii, których nie łączy nic, nawet postacie bohaterów sprawia, że podobnie jak w filmie krótkometrażowym można się skupić na najważniejszym przekazie, unikając niepotrzebnych dłużyzn. Każda z historii jest na tyle skondensowana, że zawiera w sobie tylko to co konieczne, aby nastraszyć widza, oraz pouczyć go.

Twórcy filmu zadbali o to, aby uwspółcześnić film w stosunku do wymienionych wcześniej, starszych serii. Sprawia to klamra fabularna, połączona z ostatnią z historii. Poszczególne opowieści nie są czytane przy ognisku, ani opowiadane przez starego włóczęgę, ale wyszukiwane na stronie internetowej. Zabieg „klikania” poszczególnych filmików z portalu w stylu Youtube sprawia, że film pozostaje bardzo świeży w swojej wymowie.

„Scary or Die” jest filmem dosyć nieszablonowym jak na dzisiejszy horror. Na pewno nie każdemu przypadnie on do gustu. Nie ma tutaj bowiem grozy, która wpychałaby widza w fotel, nie ma także ociekających krwią, widowiskowych efektów gore. To co w tym filmie najciekawsze, to jego gorzki humor i wszechobecna ironia. Tym właśnie opisywany obraz wygrywa z wieloma współczesnymi produkcjami, nastawionymi tylko na pozorną widowiskowość, niepopartą żadną treścią. Wielu fanom horroru, podczas projekcji pojawi się na twarzy uśmiech, ponieważ przypomną im się znajdowane gdzieś na kasetach VHS historie spod znaku „Tales from the Crypt”, które nie dawały im usnąć, gdy byli jeszcze nastolatkami.

Właśnie dlatego „Scary or Die” jest filmem szczególnie godnym polecenia. Może nie ze względu na jakieś niesamowite walory artystyczne, albo zbytnią nowatorskość (filmy od pierwszych minut są bardzo przewidywalne), ale na to, ze przypomina najlepsze amerykańskie serie grozy. Jeśli komuś nic nie mówi tytuł „Strefa mroku”, powinien czym prędzej sięgnąć po ten obraz. Naprowadzi go bowiem na specyficzny rodzaj historii z dreszczykiem, o którym dzisiaj już niemal zapomniano. Z kolei fanom owych klasyków można spokojnie tę nową produkcję polecić, jako swego rodzaju hołd i zachętę do powrotu do przeszłości.

Screeny

HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE HO, SCARY OR DIE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:


+ nawiązanie do legendarnych serii „Twilight Zone”, oraz „Tales from the Crypt”
+ związany z tym czarny humor i ironia
+ nie nuży, ze względu na krótką formę poszczególnych historii
+ morał płynący z każdej opowieści
+ zróżnicowana tematyka

Minusy:

- dla niektórych film może być za mało straszny i efekciarski, ale nie dla wszystkich będzie to minus

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -