Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang

UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang

Unborn But Forgotten

ocena:6
Rok prod.:2002
Reżyser:Im Chang-jae
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Jun-ho Jeong, Eun-ju Lee, Ji-yu Kim
Autor recenzji:Krystian Szczegielniak
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Han Su-jin jest młodą i ambitną dziennikarką profesjonalnie podchodzącą do swojej pracy. Pewnego razu los oferuje jej szansę na nakręcenie wyjątkowego reportażu – dziewczyna rozpoczyna pracę z prawdziwym detektywem - Lee Seok. który trafia na trop sprawy, wiążącej się ze śmiercią młodych, ciężarnych kobiet. Śmierć każdej z nich jest zagadkowa, brutalna i nikt nie potrafi racjonalnie jej wyjaśnić. W toku śledztwa Su-jin wchodzi w styczność w portalem o nazwie The White Room, który rodzi w jej umyśle niepokojące wizje o jasności i śmierci. Wkrótce okazuje się, że wszystkie ofiary tajemniczych zabójstw zetknęły się wcześniej z wspomnianą witryną, a ich śmierć nastąpiła dokładnie piętnaście dni później. Su-jin pozostały dwa tygodnie, aby zbadać tajemnicze wydarzenia, które kilka lat wcześniej doprowadziły do tragedii i spróbować uratować własne życie.

„Unborn But Forgotten” opiera się na powszechnie znanych motywach, wielokrotnie wykorzystywanych już wcześniej w azjatyckich horrorach. Mamy więc mściwego ducha kobiety, który nie mogąc zaznać spokoju, sprowadza śmierć na kolejne osoby (plus za nietypowy charakter zgonów), stronę internetową, za której pośrednictwem zjawa wybiera swoje ofiary oraz tajemnicze wydarzenia z przeszłości, które bohaterowie muszą poznać jeśli pragną przetrwać. Choć wymienione powyżej czynniki zdradzają, że film ma stosunkowo bogate zaplecze tematyczne, w rzeczywistości nie wciąga tak bardzo, jak mogłoby się tego od niego oczekiwać i po pewnym czasie zaczyna się dłużyć.

Najważniejszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest niemal zupełny brak poczucia zagrożenia. Oglądając filmy grozy, w szczególności te azjatyckie, można być przyzwyczajonym do tego, że budowany stopniowo, niemal melancholijny klimat, potrafi nieść ze sobą wręcz niespotykaną dawkę grozy, dodatkowo potęgowaną panującym przez cały czas trwania filmu spokojem. W przypadku „Unborn But Forgotten” rzeczywiście historia, zaprawiona subtelną dawką niepokoju i tajemniczości, rozwija się spokojnie, jednak brakuje w niej tego, co przecież w jakiś sposób czyni horror tym czym jest, czyli strachu. Nieprawdopodobne wydaje się to, w jak wielu momentach w filmie brakuje podnoszącego ciśnienie, czy przyprawiającego o szybsze bicie serca zdarzenia, mimo że bez najmniejszego kłopotu można by je tam umieścić, nie psując rozwoju fabuły, nie degradując wartości filmu, a jedynie dając fanom grozy to czego szukają, czyli okresowy skok adrenaliny.

Przez cały czas trwania filmu widz ma nadzieję, że może teraz, że może właśnie w tej chwili warto by na chwilę zamknąć oczy, przyciszyć głos w słuchawkach itd. Niestety każda kolejna scena pozostawia po sobie poczucie niespełnienia, swego rodzaju wybrakowania. Można oczywiście powiedzieć „To dobrze. Film nie jest przewidywalny, nie straszy jumpscenkami i innymi oklepanymi schematami”. Niestety w rzeczywistości film nie straszy w ogóle. Nawet kiedy duch rzeczywiście się zjawia, zamiast wzmożonej pracy serca lub zatrzymania oddechu, najpoprawniejszą reakcją zdaje się być zupełny brak reakcji. „O! Duch” chciałoby się rzec, zupełnie jakby znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Ponadto irytuje fakt, że historia zjawy zdaje się w filmie nie mieć większego znaczenia, a dodatkowo w żaden sposób nie porusza widza. W ostateczności film przypomina raczej zaprawiony szczyptą duchowego posmaku thriller, a same manifestacje zjawy zdają się w nim istnieć głównie dlatego, żeby można było go nazwać horrorem.

Oczywiście film ma swoje dobre strony. Nastrój jest w porządku, zdradza potencjał, który właściwie wykorzystany mógłby widza porządnie wystraszyć. Historia też jest nienajgorsza, choć prowadzona nieco chaotycznie. Również ścieżka dźwiękowa dodatkowo przykłada się do budowania klimatu. Niektóre sceny, na przykład ta, w której Su-jin dokonuje w apartamencie 1308 makabrycznego odkrycia lub inna, również rozgrywająca się w apartamencie, a dotycząca manifestacji zjawy pokazują, że film mógłby bez większego wysiłku osiągnąć znacznie więcej w swoim przekazie oraz intensywności, gdyby tylko reżyser mu na to pozwolił. Nie da się również ukryć, że film o czymś opowiada i jest to kwestia bardzo ważna w czasach, w której wiele wartości zaczyna zanikać.

Tym bardziej boli fakt, że istnieją wymienione nieco wcześniej wady, wpływające na niekorzyść filmu, pod którego zakładką gatunek, widnieje przecież słowo horror. Mając to na uwadze wypadałoby, żeby tego horroru w horrorze było trochę więcej, a z tym „Unborn But Forgotten” mimo tego, że robi widzowi ogromną nadzieję, w ostateczności sobie nie radzi. Choć nie jest to produkcja, którą można wychwalać pod niebiosa i zaklinać się, że ten kto jej nie obejrzy wiele straci, to filmu nie można też nazwać złym. Ma w sobie wiele cech charakterystycznych dla najlepszych azjatyckich horrorów takich jak tajemniczy klimat i melancholijny, spokojny nastrój, niestety nie robi z nich wystarczająco dobrego użytku (mimo że może). Z tego właśnie powodu można go obejrzeć, ale nie trzeba tego robić, w szczególności dlatego, że istnieje ogromna szansa na to, że oglądaliście już coś bardzo podobnego, a przy tym z zachowaniem całego swojego przekazu, znacznie pełniejszego grozy.

Screeny

HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang HO, UNBORN BUT FORGOTTEN a.k.a Hayanbang

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie budowany klimat
+ nastrojowa muzyka
+ detektyw Lee budzi sympatię

Minusy:

- ogrom niewykorzystanego potencjału
- mało horroru w horrorze
- niemal nic nowatorskiego

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -