Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CRESTFALLEN

CRESTFALLEN

Crestfallen

ocena:9
Rok prod.:2011
Reżyser:Jeremiah Kipp
Kraj prod.:USA
Obsada:Deneen Melody, Michael Partipilo
Autor recenzji:Krystian Szczegielniak
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ile razy oglądając film wyprodukowany przez setki osób za miliony dolarów zdarza nam się kończyć seans z poczuciem zmarnowanego czasu i wymalowanym na twarzy pobłażliwym uśmieszkiem? Nieprawdopodobne się wydaje, o ile więcej może osiągnąć zdolny twórca, który dysponując jedynie pomysłem i talentem, otrzyma niecałe pięć minut naszego czasu.

Nie da się ukryć, że twórcy krótkich, niezależnych produkcji mają jednocześnie i łatwiej, i trudniej. Łatwiej, gdyż mogą skupić się na tym, co chcą nam przekazać, bez zbędnych dłużyzn i ryzyka popełnienia deprymujących błędów, trudniej, gdyż w tym krótkim czasie, muszą zmieścić całą fabułę i wszystkie pomysły, a wszelkie błędy i niedociągnięcia znacznie wyraźniej popsują ogólną wartość dzieła. Oblicze filmu „Crestfallen”, którego reżyserem jest Jeremiah Kipp, nawet po wielokrotnym jego obejrzeniu pozostaje klarowne i nieskazitelne.

Tutaj nie ma sensu opisywanie fabuły i zbędne gadanie o czym film opowiada. Kto ma wolnych pięć minut sam się przekona. A przekonać się naprawdę warto, gdyż „Crestfallen” po prostu sprawia wrażenie produkcji bezbłędnej. Krótki obraz błyskawicznie obejmuje widza i przyciągnąwszy do siebie, każe się uważnie wysłuchać. Zlepek zdjęć czasami chaotyczny, czasami wręcz niepokojąco spokojny i towarzysząca temu niesamowita ścieżka dźwiękowa (kompozycja - Harry Manfredini) opowiadają nam historię, której nie przeżywamy samym umysłem, ale sercem i intuicją. Jakbyśmy zainspirowani tym co widzimy i słyszymy, sami ją sobie opowiadali. To niezwykłe, ale nawet słuchanie podkładu może zrodzić w naszych umysłach piękną, choć zaprawioną nutką czerni opowieść. Podczas seansu nie pada ani jedno słowo, a mimo to widz ma wrażenie, jakby płynęły one wartkim strumieniem, a każde niosło ze sobą ogrom znaczeń i przesłania. Piękne są zdjęcia i gra świateł, piękne są scenerie i to co wyrażają. Także to, co uznawane jest za złe i niewybaczalne wydaje się być w filmie nasycone pewną dozą piękna. „Crestfallen” mocno chwyta naszą rzeczywistość i na moment zespaja ją z tą, o której opowiada, sięgając głęboko do naszych serc i umysłów.

To prawda, że cierpimy. To prawda, że czasami ciężar wyzwań przytłacza nas tak bardzo, że nie wiemy jak sobie z nimi poradzić, ale w tych chwilach zdarza nam się zapomnieć, jak wiele istnieje powodów by walczyć i przetrwać. „Crestfallen” pokazuje nam zarówno przeciwności, jak i inspiracje. Pobudza do życia cały ogrom emocji, a wszystko to w jednej chwili. Wszystko to w pięć minut.

Mimo wszystko szkoda, że tylko tyle.

Screeny

HO, CRESTFALLEN HO, CRESTFALLEN HO, CRESTFALLEN HO, CRESTFALLEN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ rewelacyjna muzyka
+ piękne zdjęcia
+ ogrom rodzonych emocji
+ w gruncie rzeczy wszystko

Minusy:

- czas trwania

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -