Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GINGER SNAPS

GINGER SNAPS

Zdjęcia Ginger

ocena:7
Rok prod.:2000
Reżyser:John Fawcett
Kraj prod.:USA / Kanada
Obsada:Emily Perkins , Katharine Isabelle , Kris Lemche , Mimi Rogers
Autor recenzji:bufik
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.94
Głosów:33
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 9
Skaldi - 6
Mr Filth - 5

Wilkołak też człowiek, chciałoby się rzec. Czasem fascynują nas różne, mniej lub bardziej straszne potwory w filmach, jednak nadzwyczaj szybko zapominamy o tym, że większość z nich to byli, lub nadal są ludzie. A prawdziwe zło? Ono jest w każdym z nas. Powiem więcej - nie ma zła tam gdzie nie ma człowieka. I dlatego najstraszniejszymi z sennych koszmarów zawsze będziemy my sami.

Dwie siostry, żyjące na marginesie społeczeństwa, które one uznają za chore i obce. Same połączone niesamowitą fascynacją śmiercią, szokują otoczenie makabrycznymi fotografiami przedstawiającymi je same w roli ofiar tragicznych wypadków. Na zdjęciach tych leje się krew, a ciała dziewcząt rozrywane są stalowymi i drewnianymi przedmiotami i masakrowane różnymi sprzętami. Siostry nie są popularne w grupie uczniów, raczej starają się żyć w cieniu, co nie zawsze się udaje. Młodsza popada w konflikt ze szkolną gwiazdą. W rewanżu za pobicie dziewczyny postanawiają nastraszyć blondynkę - "załatwiając" jej psa - zabierają, więc ze sobą woreczki ze sztuczną krwią i wychodzą w noc. Wtedy właśnie jedna z nich - Ginger (Katharine Isabelle) zostaje zaatakowana przez wilkołaka. Rany po pogryzieniu szybko się zabliźniły, ale od tej pory zaczynają się dziać z nią dziwne rzeczy - staje się agresywna, z wycofanej dziewczynki staje się prawdziwym wampem, za wszelką cenę szukającym partnera seksualnego. No i zapomniałbym dodać, że rośnie jej również ogon... Młodsza z sióstr widząc co się dzieje postanawia jej pomóc i szuka rozwiązania zwierzęcego problemu, który szybko okazuje się być palący - Ginger nie potrafi zapanować nad swoją drugą naturą - mnożą się więc jej liczne ofiary, rozrywane przez nią dosłownie na strzępy.

Film jest ciekawy głównie z jednego powodu - mamy okazję obserwować niesamowitą przemianę człowieka w wilkołaka, nie w formie kilkunastosekundowej sekwencji zdjęć, ale jako kilkudniowy proces, któremu towarzyszy nie tylko przemiana fizyczna, ale i zmiany w psychice lykantropa. Ginger nie tylko zmienia się wygląd, ale również ma świadomość zmian i świadomość utraty kontroli nad własnym życiem, i to widza oraz ją samą przeraża. Razem z jej siostrą możemy obserwować kolejne fazy tej metamorfozy. Drugi plus moim zdaniem należy się twórcom za dobrze opowiedzianą, dynamiczną fabułę, którą wspaniale uzupełniają doskonale zrealizowane zdjęcia. Film wciąga, choć chwilami przypomina typowe amerykańskie kino dla nastolatków, choć przyznajże jest w nim coś takiego, że ogląda się go przyjemnie. W sumie to mam nawet wrażenie, że wilkołaki dawno nie były tak blisko i nie były tak realistyczne jak w "Ginger Snaps". Trudno zarzucić cos również efektom specjalnym, choć te niczym nie zaskakują - są raczej na dobrym, ale przeciętnym poziomie.

Autorzy nie uniknęli jednak kilku karygodnych błędów logicznych, które dla mnie są rażące. Skąd u licha na boisku szkolnym w połowie meczu wziął się martwy pies??? W którą stronę otwierały się drzwi do łazienki w pokoju sióstr??? I takich lapsusów jest więcej.

Mimo wszystko film jest godny polecenia, tym bardziej, że zrealizowany był w całości przez młodych twórców, dla których praca z "Ginger Snaps" była szkołą dobrego kina. Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiadane na rok 2004 dwie kolejne części (sequel i prequel) bedą trzymać poziom jedynki.

Lubisz wilkołaki? Ten film jest dla ciebie.

Trzygroszówki

Krzysztof Gonerski przyznał ocenę 7 i napisał:

Nie przepadam za filmami o wilkłakach, ale to naprawdę udany obraz.Trzyma sie konwencji tego rodzaju produkcji- jest więc krwawo, bestia jest przerażająca, a trup ściele się gęsto. Jednoczesnie jednak twórcy pogłebiają znajomą historię człowieka stającego się potworem o psychologię, co jest rzeczą najcenniejszą.Pomagają w tym mlode, ale niezwykle utalentowane aktorki, umiejętne prowadzenie intrygi i potegujący sie nastrój beznadziejności sytuacji. Film wprawdzie raczej nie straszy, ale oglada się go z zainteresowaniem.
Trochę nie przekonująca jest anditotum na likantropie- kiedyś srebna kula, a teraz...ziółka? Zakończenie pozostawia też pewien niedosyt i sprawia wrażnie urwanego, jakby zabraklo pomysłu na błyskotliwą puentę.

Screeny

HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS HO, GINGER SNAPS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Fabuła
+ Ciekawe przedstawienie psychiki wilkołaka
+ Zdjęcia
+ Trzyma przed ekranem
+ Świeży


Minusy:

- Błędy logiczne
- są w nim momenty "nastoletniego" kina made in USA
- chyba pierwszy w historii wilkołak z menstruacją...

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -