Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSENSIBLES

INSENSIBLES

Granice bólu

ocena:7
Rok prod.:2012
Reżyser:Juan Carlos Medina
Kraj prod.:Francja / Hiszpania / Portugalia
Obsada:Àlex Brendemühl, Tómas Lemarquis, Derek de Lint
Autor recenzji:Michał Korczowski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Hiszpański horror to osobna kategoria. Było ich już sporo i większość filmów tego rodzaju pewne cechy wspólne wyróżniają na tle horrorów pochodzących z innych państw. Z pewnością jest to specyfika kulturowa Hiszpanii, na ogół w nich widoczna. Ktoś bardziej wnikliwy – np. iberysta – mógłby rozłożyć ją na czynniki pierwsze. Niemniej nawet laik wcześniej czy później zauważy, że filmy te cechuje kreowanie grozy, która unika bezpośredniości. Strach manifestuje się w nich na ogół pod postacią gwałtownych emocji, namiętności i paranoicznych lęków. Swoisty charakter iberyjskich (bo przecież nie tylko hiszpańskich) horrorów lub filmów z pogranicza grozy i surrealizmu, ujawnia się w katalogu specyficznie lokalnych wątków. Nierzadko głęboko skrywane rodzinne sekrety i tajone życiowe traumy przypadkiem ujawniają szerszy kontekst. Po nitce do kłębka, śladami tragicznych kolei losów bohaterów, docieramy do nieprzepracowanych dziejowych bolączek. Takich jak przede wszystkim wojna domowa i późniejsza prawicowa dyktatura. Z całym „dobrodziejstwem” inwentarza i wszelkim pokłosiem uporczywie wypełzającym spod dywanu.

Granice bólu to, zgodnie ze schematem zarysowanym powyżej, historia skrzętnie skrywanej przeszłości, która w pewnym momencie daje o sobie znać. Kładąc się cieniem na pozornie zwyczajnym życiu statecznego lekarza. Echa dawnego dramatu z każdą kolejną sceną pobrzmiewają coraz głośniej, stopniowo ujawniając ponure brzemię.

Tragiczne wydarzenie diametralnie odmienia poukładane życie głównego bohatera. Co staje się bardzo żyznym gruntem pod wątek psychologiczny. I rzeczywiście. Akcja szybko rozwija się w kierunku interesującego prywatnego śledztwa, a motywy wyrzutów sumienia, żalu i złamanego życia zaczynają grać w filmie pierwsze skrzypce. Osobisty dramat przypadkiem ujawnia skrywany rozdział z dziejów rodziny i tym samym staje się pretekstem do podjęcia przez Davida rozpaczliwych poszukiwań. Wątek ten daje reżyserowi sposobność do prowadzenia akcji w sposób paralelny. Retrospektywna płaszczyzna fabularna przenosi widza do początku lat 30, konfrontując go tym samym z problematyczną historią Hiszpanii.

Tym sposobem rozpoczyna się wątek dziecięcy. Bardzo charakterystyczny dla hiszpańskiego horroru (i należący również do kanonu grozy w ogóle). W ponurej i dusznej atmosferze klaustrofobicznych przestrzeni siermiężnego ośrodka zamkniętego obserwujemy losy grupki dzieci, których archetypowa niewinność szczególnie uwydatnia dramatyzm położenia. Konfrontacji bólu oraz zniewolenia i dziecięcej czystości towarzyszy motyw izolacji w instytucji totalnej i wątek medyczny. Ramy dramatu lub thrillera psychologicznego doskonale wypełniają obrazy pełne chłodu i bezdusznej zdawkowości personelu obsługującego zakład. Element ten wydaje się w gruncie rzeczy na poły surrealistyczny, gdyż zimny i wyrachowana obsługa, dowodzona przez apodyktycznego lekarza, wydaje się wręcz nieludzko wyzuta z empatii i współczucia. Ponadto niedolę więzionych dzieci pogłębia cynizm pryncypialnego autokraty i sadystyczne skłonności jego podwładnych. Ciężka atmosfera beznadziejności i tragizm położenia powodują, że jest to dość interesujący wątek psychologiczny, który można by również podciągnąć pod kino eksploatacji. Psychicznej.

Retrospektywa, która stanowi zasadniczą część akcji, to po prawdzie studium tyranii w skali mikro. Obrazy szokującej dominacji i podległości, całościowego zniewolenia, korespondują ze stopniowo zarysowywanym tłem historycznym. Z narastającą groźbą tyranii i bezwzględnej dyktatury. I pozwalają reżyserowi zwrócić uwagę na to, jak koszmarnie wyrodnieją nieszczęśnicy mimowolnie wprzęgnięci w tryby historii lub choćby tylko owiani jej wiatrem. W sposób bardzo wymowny obrazuje on, jak na obrzeżach wielkich wydarzeń, na rubieżach dziejowych dramatów w skali makro, mają miejsce tragedie nie mniejsze, choć jednostkowe.

Granice bólu w zasadzie pozbawione są brutalności i krwawych scen i przez większą część stanowią raczej przytłaczający dramat psychologiczny z niewielką domieszką wątku na poły fantastycznego. Motywem przewodnim filmu jest ból. Ten jego rodzaj, przed którym nie uchroni nawet znieczulenie spowodowane defektem układu nerwowego. Ból znacznie głębszy i przeszywający duszę. Głębokie duchowe cierpienie związane z niewyobrażalną samotnością. Przekroczenie granic tego bólu okazuje się punktem zwrotnym w hodowli potwora. Ludzkiej bestii, której nieszczęściem było urodzić się pewnych historycznych okolicznościach.

Niemal do samego końca reżyser unika epatowania brutalnością i praktycznie nie sięga po wątki odrealnione. Drastyczne sceny przemocy i nieco przerysowane motywy wieńczą jednak obraz. Moim zdaniem niepotrzebnie, ale zapewne pojawią się w tej kwestii rozbieżne opinie. Koniec końców na rzecz Granic bólu przemawia fakt, że film jest stonowany, wielopłaszczyznowy, a jego twórcy uniknęli szokowania jako sztuki samej w sobie. Będąc z pewnością horrorem, zachowuje on wiele elementów wrażliwości kina eksplorującego wątki psychologiczne i pod wieloma względami jest obrazem poruszającym. I przede wszystkim nie brak mu atmosfery, nastrojowości i napięcia.

Screeny

HO, INSENSIBLES HO, INSENSIBLES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nastrój i atmosfera grozy
+ spora doza realności
+ brak kiczowatych efektów
+ brak krwawych gejzerów
+ wielopłaszczyznowa fabuła
+ duża rola tła historycznego

Minusy:

- zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -