Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NIERUCHOMY PORUSZYCIEL

NIERUCHOMY PORUSZYCIEL

Nieruchomy poruszyciel

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Łukasz Barczyk
Kraj prod.:Polska
Obsada:Jan Frycz, Marieta Żukowska, Andrzej Chyra, Szymon Mysłakowski
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Próby czerpania ze stylu legendarnych reżyserów budzą skrajne wrażenia. Z jednej strony miłośnicy twórcy będącego punktem odniesienia mogą być oburzeni, że ktoś inny, mniej popularny (co dopiero Polak!), śmie bezcześcić dorobek mistrza; z drugiej niektórzy krytycy są gotowi przyklasnąć takiej idei i stwierdzić, że to oddanie hołdu, próba wskrzeszenia stylu w podupadającym jakościowo kinie. W przypadku "Nieruchomego poruszyciela" Łukasza Barczyka powstały dokładnie te dwa obozy: jeden grzmiący, drugi przytakujący. I słusznie, bo dyskusja nad tym filmem jest polskiemu kinu niezmiernie potrzebna.

Generał, w tej roli rozchwytywany ostatnio przez producentów Jan Frycz, jest szefem huty szkła znajdującej się gdzieś w okolicach Żagania. Ma pod sobą prostych robotników, których pracę skrupulatnie nadzoruje. Jako człowiek bezpardonowy, niebojący się wyrażać głośno własnych opinii, trzyma swoich pracowników krótko. Gdy pewnego dnia zatrudnione u niego małżeństwo Szyman nie pojawia się w pracy, postanawia pojechać do ich domu i osobiście dopytać się o powód nieobecności. Na miejscu zastaje jednak samą kobietę - Teresę (Marietę Żukowską). Zapłakaną, pobitą za namową samego Generała przez męża (granego przez Thomasa Schweiberera) za rzekome złe prowadzenie się. Odtąd rozpoczyna się romans Generałą z Teresą: ciąg spontanicznych spotkań w rozmaitych miejscach, dzikich stosunków na biurkach, podłodze, na stojaka, z użyciem klamek, śliny, dziko, szybko, niemal zwierzęco, a to wszystko pod całkowitą kontrolą Generała. Uległa Teresa musi zaspokajać fetysze swojego pracodawcy, obawiając się konsekwencji jakiegokolwiek sprzeciwu. Pytanie jednak, czy cały ów romans nie jest jedynie... wytworem wyobraźni głównego bohatera.

Chłodna, minimalistyczna, ascetyczna wręcz scenografia w mrocznym klimacie praktycznie pozbawionym światła, ze skromnie wyposażonymi pokojami i przesadną ilością czerni oraz czerwieni jednoznacznie przywodzi w tym przypadku na myśl skojarzenia z twórczością kinowego guru milionów widzów, Davida Lyncha. Niektóre pomieszczenia są wręcz dosłownymi kopiami wnętrz z "Blue Velvet" czy "Zagubionej autostrady", a kompromis między peerelowską elektroniką (jak chociażby w fabryce szkła) oraz modernistycznym umeblowaniem (w migawkach z mieszkania Generała) wywołuje charakterystyczne także dla Lyncha wrażenie rozdwojenia, zawieszenia między rzeczywistością a światem surrealizmu. Abstrakcyjne sceny, w tym udawanie psa przez Generała lub jego żądania wobec Teresy, niestandardowa, bardzo ekspresyjna gra aktorów oraz symbolika przedmiotów (czerwona kurtyna) rodzą skojarzenia z "Eraserhead", a nawet z popularnym "Twin Peaks: Ogniu krocz za mną", gdzie doskonale wyeksponowana sztuczna rzeczywistość zrodzona w głowie bohaterów oddzielona została bardzo cienką granicą od świata realnego. Tezę o surrealistycznym miejscu akcji potwierdzają również słowa głównego bohatera, w których zwraca się do Teresy, by "przestała go dotykać w myślach".

Wplecione w akcję dialogi okazują się bardzo słabe i przewidywalne. Można odnieść wrażenie, że zostały wklejone w scenariusz zupełnie przypadkowo, bez większego porządku, wręcz bezsensownie. Sprawdza się również opinia mojego ojca, iż niemal każdy polski film poddany publicznej dyskusji charakteryzuje się przesytem wulgaryzmów i wszechobecnego seksu. To jakby ostateczna, ale najłatwiejsza metoda przyciągnięcia widza, gdy inne środki się wyczerpią. W "Nieruchomym poruszycielu" wulgaryzmy pojawiają się zdecydowanie za często i są zupełnie niepotrzebne, natomiast seks wydaje się bazą, punktem wyjścia dla całej fabuły. W końcu życie każdego z bohaterów filmu przypomina zamkniętą pętlę: od wyrzutów w stronę otoczenia, że to upada moralnie, puszczając się z byle kim i byle gdzie, przez własny upadek moralny z powrotem do krytyki znajomych i sąsiadów i tak w kółko. Znamienne są słowa, które Generał wykrzykuje w twarz swej żonie: "Nie boisz się oczerniać ludzi, dzwonić po ludziach, opowiadać te swoje paskudztwa, tylko dlatego że nie potrafisz żyć tak jak oni?". Błąd. Żona Generała żyje dokładnie tak jak ludzie, których oczernia. Zdradzając i przekraczając tak zwane grancie moralne.

W całej tej mizerii dialogów pojawiają się jednak perełki, które zasługują na aplauz, jak chociażby porównanie filozofii przełożonych Generała do filozofii Hitlera. Sam sposób wypowiadania kwestii jednych może irytować, innych zachwycać - jest bowiem opatrzony bardzo ożywioną mimiką twarzy i spektakularnymi gestami. Tym, co dodatkowo odróżnia "Nieruchomego poruszyciela" od innych polskich filmów, jest nadmiar zwierzęcej brutalności, bezpośredniość w zadawaniu bólu oraz czerpanie z tego bólu przyjemności przez bohaterów. Jak uboższa wersja "American Psycho" czy wizji Chucka Palahniuka (tych z "Fight Clubu", który nomen omen również świetnie wkomponowuje się w tematykę surrealizmu, czy z kontrowersyjnego "Udław się"). Co ze oprawą muzyczną? Cóż, tak jak i dialogi została chyba dobrana zupełnie przypadkowo, nie pasuje bowiem do bieżącej akcji, drażniąc wręcz nachalnym, kakofonicznym nieraz parciem smyczków o struny.

Zastanawiające jest znaczenie tytułu filmu pana Barczyka. Nawiązuje on do filozofii Arystotelesa, według której "Nieruchomy Poruszyciel" jest pewnego rodzaju substancją, sensem, czystym aktem samym w sobie, który, mówiąc najogólniej, wprawił świat w ruch, lub nieco bardziej metaforycznie - poruszył świat, samemu jednak pozostając w bezruchu. Jak piękno, które porusza ludzi, samemu będąc nieruchomym. Czy twórcom chodziło o to, że Teresa wprawiła w ruch serię zwierzęcych rżnięć lub sprowokowała znajomych do plotek swoją seksualną rozwiązłoścą? A może całe surrealistyczne wyobrażenie Generała o romansie z Teresą wprawiło w ruch tryby machiny zdrady i upadku? Co lub kto jest "Poruszycielem"? Ciężko jednoznacznie to zinterpretować. Sugerując się jednak wyraźnymi nawiązaniami do filmów Lyncha, powinno się zadać pytanie, czy warto w ogóle poświęcać swój czas na jakiekolwiek interpretacje. Jak u Amerykanina, tak u Barczyka to nie surrealizm powinien być przedmiotem refleksji. Może jest jedynie środkiem przekazu, ale jeśli tak, co właściwie jest celem całego filmu? Na to pytanie nie da się jasno odpowiedzieć. Jeśli jednak nie powinniśmy rozmyślać nad kwestią realizmu tej produkcji, czyż nie jest to zwyczajna asekuracja ze strony reżysera, próba zapobiegnięcia niewygodnym pytaniom?

Dwa skrajnie różne obozy będą albo bronić tego filmu, albo kompletnie go nie doceniać. W mojej opinii ci drudzy niesłusznie deprecjonują "Nieruchomego poruszyciela". Nie jest on dziełem genialnym, ale na pewno oryginalnym na tle polskiej kinowej szmiry i nowatorskim w dziedzinie polskiego thrillera. Realizacja zdjęciowa jest naprawdę zachwycająca, choć z kolei niektóre efekty wymagające użycia zaawansowanych programów graficznych wypadają śmiesznie. Wulgaryzmy drażnią, ale aktorzy inspirują. Seks nie przeszkadza, ale wystrój dołuje. Sama forma, ewidentny pastisz na Davida Lyncha, potrafi dogłębnie poruszyć i pozytywnie zaskoczyć. Może to więc ona jest tytułowym "Nieruchomym poruszycielem"?

Screeny

HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL HO, NIERUCHOMY PORUSZYCIEL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciemna, skromna, ciekawa scenografia
+ nietuzinkowa gra aktorów
+ symbolika scen, odważne manewrowanie surrealizmem
+ próby odniesień do twórczości Lyncha
+ udana realizacja zdjęciowa

Minusy:

- irytująca, źle dobrana ścieżka dźwiękowa
- tragiczna jakość efektów
- słabe, banalne dialogi (z nielicznymi wyjątkami)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -