Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EVIL a.k.a. Zlo

EVIL a.k.a. Zlo

Zło

ocena:8
Rok prod.:2012
Reżyser:Peter Bebjak
Kraj prod.:Słowacja
Obsada:Andrej Dubravsky, Kamil Kollarik, Tom Sotak
Autor recenzji:Patryk Hertel
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ostatnimi czasy niesłabnącą popularnością w kinie grozy cieszy się nurt zwany mockumentary, polegający na straszeniu pseudo-dokumentalnymi nagraniami z amatorskich kamer. Zarówno wśród filmów amerykańskich jak i azjatyckich, wiele tytułów otarło się o tą niezwykle modną technikę. Kiedy natrafiłem na film Petera Bebjaka muszę przyznać, że jeszcze przed projekcją nie traktowałem tej pozycji poważnie. Po pierwsze: po niskobudżetowej europejskiej produkcji nie spodziewałem się zbyt wiele pod kątem widowiskowości, po drugie: obawiałem się, że w przypadku obrazu produkcji słowackiej, oryginalna warstwa dialogowa nie pozwoli mi się skupić na ewentualnej grozie płynącej z ekranu. Na całe szczęście myliłem się.

Trójka przyjaciół zajmuje się amatorskim rejestrowaniem zjawisk nadprzyrodzonych. Swoje dokonania zamieszczają w internecie i chociaż dotychczas nie mają na swoim koncie niczego spektakularnego, cieszy ich każde kolejne wyświetlenie ich filmików. Pewnego dnia dzwoni do nich tajemniczy pan Bartosz, który prosi aby przyjechali do jego domu i zarejestrowali zachodzące tam dziwne zjawiska, za które rzekomo odpowiedzialne jest coś, co mężczyzna określa jako Zło. Młodzi filmowcy z entuzjazmem przyjmują jego zaproszenie i mimo sceptycznego nastawienia do całej historii zabierają się do kręcenia nowego materiału.

Fabuła słowackiego „Zla” jest zawieszona gdzieś pomiędzy amerykańskim „Grave Encounters” (2011), a hiszpańskim „Rec” (2007). W formie i sposobie narracji można niemal po równo odnaleźć elementy obu wspomnianych wyżej horrorów. Co zatem ma do zaoferowania niskobudżetowa produkcja, która w dodatku jest ewidentnie odtwórcza w stosunku do dwóch niedawnych kasowych przebojów? Okazuje się, że wiele. W początkowej fazie filmu czekałem na wpadkę, na to, że gdzieś zabraknie funduszy albo pomysłu i będzie to widać. Tymczasem udało się stworzyć klimat. Mroczne wnętrza domu pana Bartosza ze szczelnie pozabijanymi deskami otworami okiennymi sprawiają naprawdę dobre wrażenie, którego dopełnia swoista „wschodnioeuropejska obskurność”. Mam tu na myśli sposób, w jaki szczególnie amerykanie przedstawiają lokacje z Polski, Czech, Bułgarii czy Bałkanów. Jeśli było to celowe posunięcie twórców aby sprzedać swój obraz za oceanem, to trzeba przyznać, że udane. Wnętrza są niedoświetlone na obrzeżach kadru i prześwietlone w jego centrum, ten zamierzony efekt osiągnięty dzięki filmowaniu kamerą „z ręki” po ciemku, doskonale wpisuje się w ogólną estetykę filmu. Kolejną rzeczą, na jaką zwróciłem uwagę jest fakt, że mimo niskiego budżetu nie zrezygnowano zupełnie z efektów specjalnych, jak to miało miejsce chociażby w przypadku słynnego „The Blair Witch Project” z 1999 roku. Tam w chwilach, w których coś się działo, kamera zawsze gdzieś upadała , albo była odwrócona w innym kierunku. Lepsze to rzecz jasna od taniego CGI, jednak ekipie Petera Bebjaka udało się to znacznie lepiej. Efekty są co prawda nieliczne, ale za to bardzo dobre. Wiele produkcji, na które wydano góry dolarów wypada przy nich po prostu blado.

Zatem jest klimat, jest wykonanie, co do garstki odtwórców ról w filmie również nie można mieć zastrzeżeń. Najbardziej chyba zaskoczył mnie fakt, że pomimo wcześniejszych obaw zupełnie nie przeszkadzała mi oryginalna warstwa dialogowa. Może dlatego, że tak się skupiłem na poszukiwaniu wpadek, a może dlatego, że wciągnęła mnie ta prosta historia, przestałem zwracać na nią uwagę. Najsłabsze było chyba samo zakończenie, bo wygląda na to, że twórcy na siłę starali się nie wychodzić poza ramy filmu grozy. Nie mniej jednak całość odznacza się bardzo dobrym i przemyślanym warsztatem. Wykonanie jak na kino B-klasowe jest na najwyższym poziomie, szkoda tylko, że sama historia jest tak wtórna.

Mam nadzieję obejrzeć jeszcze jakiś horror, nad którego wykonaniem będzie czuwał pan Bebjak. Może tym razem pokusi się on również o oryginalną historię, tymczasem jego zeszłoroczne dokonanie szczerze polecam fanom tego typu straszenia.

Screeny

HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo HO, EVIL a.k.a. Zlo

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wykonanie
+ klimat
+ nieliczne efekty specjalne
+ jak na film niskobudżetowy ponadprzeciętna jakość przedsięwzięcia

Minusy:

- mimo wplecenia wątku biblijnego, treść jest mieszanką elementów znanych z wcześniejszych filmów o podobnej tematyce

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -