Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEASONING HOUSE, THE

SEASONING HOUSE, THE

The Seasoning House

ocena:8
Rok prod.:2012
Reżyser:Paul Hyett
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Rosie Day, Natalie Ames, Sean Pertwee, Kevin Howarth, Alec Utgoff, David Lemberg
Autor recenzji:Arleta Wojtczak
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ze stwierdzeniem, że wojna już sama w sobie jest horrorem nie sposób się nie zgodzić. Temat rozlicznie podchwycili twórcy gatunku. Niestety, większość w sposób arcysztampowy. Zazwyczaj widz raczony jest historią o dobrych i złych żołnierzach. Ci pierwsi są waleczni, przeważnie, jeśli nie po właściwej stronie barykady, to przynajmniej z humanistycznym zacięciem; drudzy zaś, nie dość, że skażeni nie taką ideologią, to jeszcze pechowcy albo uduchowieni, albo nie do końca umarli. Na szczęście są jeszcze i tacy twórcy kina, którzy potencjał odnajdują poza polami bitew.

Tytułowy „Seasoning house” – i tu wdzięczność dla polskiego dystrybutora za niestworzenie kolejnego lingwistycznego potworka, to na nasze z grubsza „dom przejściowy”. Tym razem jednak nieco inaczej pojęty. Trafia tam, wraz z innymi młodymi kobietami główna bohaterka, w dalszej części nazywana Angel. Znalazły się tam w konsekwencji działań wojennych (w podtekście Bałkany, podzielona konfliktami etnicznymi głęboka Europa). Angel od początku miała w życiu pecha, już choćby przez fakt, że urodziła się głuchoniema. Po pacyfikacji wioski trafia do wyżej wspomnianego domu. Tu dziewczyny zostają praktycznie dożywotnio przywiązywane do łóżek i utrzymywane na tyle, by mogły spełniać seksualne zachcianki „gości”. Zakatowanie którejś na śmierć dla właściciela problemem raczej nie jest, gdyż sytuacja wojny pozwala na bieżąco uzupełniać braki w personelu. To tutaj do dziewczyny po raz pierwszy los na swój sposób się uśmiecha. Dysfunkcja to też bowiem gwarancja dyskrecji. Odtąd do obowiązków Angel, oprócz tradycyjnego sprzątania i gotowania, należy między innymi dbanie o to, by reszta dziewczyn we właściwym momencie odpowiednio wyglądała oraz dostała swoją porcję narkotyków. Brak możliwości kontaktu werbalnego uczynił z niej doskonałą służącą. Co jednak, jeśli jeszcze ktoś zna język migowy, i co, gdy na horyzoncie pojawi się zabójca matki? Każdy ma swoje granice, po przekroczeniu których pozostaje jedynie instynkt przeżycia uwalniający głęboko skrywane pokłady siły. Zaczyna się nierówna walka między uzbrojonymi po zęby mężczyznami, a tylko z pozoru bezwolną kobietą. Można już tylko patrzeć, jak rozpoczyna się teatr zabijania. I to dosłownie teatr, gdyż większa część akcji dzieje się w klaustrofobicznych przestrzeniach, gdzie niemal dotknąć można strachu oraz przyspieszonych oddechów bohaterów. Zabieg z zamknięciem znany jest nie od dziś, jednak jego właściwe wykorzystanie pozwala cieszyć zmysły autentycznym napięciem. Tym bardziej jeśli pamiętać, że skoro scenarzysta przełamał schemat klasycznego horroru wojennego, to z pewnością ma w zanadrzu jeszcze kilka niespodzianek, nie pozwalających do końca przewidzieć dalszego biegu wydarzeń. Choćby i tego, co jeszcze może się wydarzyć, jeśli Angel uda się opuścić dom. Mury, które ją otaczają są złe, ale mimo wszystko dają pewne poczucie bezpieczeństwa w przewidywalności. Świat na zewnątrz, gdzie nadal rządzi wojna w tym kontekście wydaje się jeszcze bardziej przerażający.

Dom przejściowy, okazał się rodzajem czyśćca, skąd kobiety miały tylko jedną drogę wyjścia. Paradoks określenia miejsca, gdzie ofiara dostaje czas, by ponownie móc mierzyć się z życiem. To jest poczekalnią, czy raczej przeczekalnią do śmierci. Jednak nie dotyczy to wyłącznie kobiet. Dom powstał też z potrzeby chwili, a każda wojna kiedyś się kończy i niegdysiejsi bohaterowie sami zmuszeni będą stanąć w obliczu nowej władzy, która w sytuacji pokoju niekoniecznie musi już tolerować wybryki swoich żołnierzy. Dawne braterstwo wystawione zostaje na próbę w imię zasady – kto silniejszy, ten lepszy.

„Seasoning house”, to jeden z tych obrazów, o których trudno jest w jakimkolwiek kontekście mówić źle. Fani kina z wyższej półki znajdą w nim solidny dramat z wieloma podtekstami. Równolegle to znakomity film grozy ze sporą dawką naprawdę mocnych scen. To film tak brudny, że aż w swojej estetyce piękny. To nie tylko obskurność samego budynku, ale wygląd naznaczonych skazami bohaterów. Jedyna kolorowa postać, żona żołnierza, jest w swym uwielbieniu kiczowatych, różowiutkich stworzonek równie groteskowa, jak umalowane twarze prostytutek.

Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że to obraz doskonały. Niedociągnięcia widoczne są w fabule, do tego kilka nielogiczności, momentami trąci przewidywalnością, a nawet dłużyznami. I co z tego, skoro to i tak dobry film.

Screeny

HO, SEASONING HOUSE, THE HO, SEASONING HOUSE, THE HO, SEASONING HOUSE, THE HO, SEASONING HOUSE, THE HO, SEASONING HOUSE, THE HO, SEASONING HOUSE, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat
+ przełamanie pierwotnej konwencji filmów wojennych
+ aktorzy
+ klaustrofobia

Minusy:

- brak kropki nad i w końcówce

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -