Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JUG FACE

JUG FACE

Jug Face

ocena:7
Rok prod.:2013
Reżyser:Chad Crawford Kinkle
Kraj prod.:USA
Obsada:Lauren Ashley Carter, Sean Bridgers, Kaitlin Cullum, Larry Fessenden, Katie Groshong, ,
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Dwa lata temu jednym z festiwalowych objawień był film „Martha Marcy May Marlene” w reżyserii Seana Durkina. Opowiadał on historię młodej dziewczyny, która wyrwawszy się z zamkniętej grupy religijnej postanawia ułożyć sobie życie u boku siostry. Bardzo szybko okazuje się, że to nie takie łatwe – uzależnienie od ruchu i jego guru nie pozwalają bohaterce cieszyć się wolnością. Młoda kobieta cały czas żyje w obawie, iż zazdrosny przywódca wraz ze swymi pretorianami będą próbowali zmusić ją do powrotu na łono dowodzonej przez nich wspólnoty (jak się później okazuje, jej obawy nie były tylko wymysłem przerażonej paranoiczki). Siła filmu Durkina tkwiła nie w dosadnych obrazach pokazujących charakterystyczne dla sekt mechanizmy fizycznego i psychicznego zniewolenia, a w intrygującym i wielowymiarowym portretowaniu kogoś, kto przez samotność i poddanie się dyktatowi drugiej osoby żyje zawieszony w próżni między wolnością a więzieniem.

W „Jug Face” Chada Crawforda Kinkle jest podobnie – główna bohaterka wraz z rodzicami, bratem i grupą kilkudziesięciu ludzi mieszka w lesie z dala od jakichkolwiek osad czy miast. Ojciec Ady jest ich przywódcą, a jednocześnie kimś w rodzaju kapłana. Wszyscy bowiem oddają cześć czemuś, co mieszka w wypełnionym wodą dole położonym pośród leśnych ostępów. Pewnego dnia główna bohaterka dowiaduje się, iż zostanie wydana za mąż. Decyzja rodziców jest dla niej wyrokiem, ponieważ dziewczyna do szaleństwa zakochana jest w... swoim bracie. Jakby tego było mało, Ada przypadkiem odkrywa, iż „dziura” to właśnie ją wyznaczyła na kolejną ofiarę, jaką wyznawcy co jakiś czas składają, by reszta społeczności mogła cieszyć się zdrowiem. Zrozpaczona i przerażona do granic możliwość nastolatka postanawia uciec od ludzi, wśród których się wychowała, a którzy teraz bez cienia litości zamierzają poderżnąć jej gardło.

Jestem pewny, iż debiut fabularny Chada Crawforda Kinkle bardzo mocno spolaryzuje opinie widzów, którzy zdecydują się na seans „Jug Face”. Nie jest to bowiem horror pełną gębą, czyli taki, który ma straszyć, prowokować czy trzymać w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Obraz nie jest też dramatem wnikliwie analizującym zmiany będące konsekwencjami indoktrynacji, jakiej bardzo często podlegają ludzie latami mamieni przez charyzmatycznego przywódcę hermetycznego ruchu religijnego. Mimo to od samego początku film Kinkle ogląda się bardzo dobrze. Wielka w tym zasługa animowanego wstępu, który w nader ciekawy sposób wprowadza odbiorcę w klimat filmu. Duże brawa należą się Lauren Ashley Carter, odtwórczyni Ady, której udało się udźwignąć tę trudną kreację. Niełatwo bowiem przy znacznym ograniczeniu ekspresji werbalnej (od dziecka wychowywana w społeczności patriarchalnej) zagrać kogoś, kto jest pełen sprzeczności. Ada stale boi się – ojca, brata, przyszłego małżonka, wreszcie pozostałych członków sekty posłusznych woli przywódcy - decyduje się jednak na odejście od grupy. Z drugiej jednak strony członkom zamkniętego ruchu religijnego nie udało się zabić w dziewczynie wiary w marzenia oraz nadziei w to, iż jej życie może być inne niż te, którym „cieszą” się jej brat i rodzice. To one dają Adzie siłę w stawieniu czoła zarówno kultystom jak i czemuś, co żyje w leśnej dziurze i syci się krwią swych wyznawców.

Czy losy głównej bohaterki „Jug Face” rozpatrywać należy w szerszym kontekście, a więc jako metaforę losu człowieka uwikłanego w struktury ruchu religijnego kierowanego przez dyktat wąskiego grona „wybrańców”? Gdyby tak nie było, reżyser więcej miejsca poświęciłby genezie sekty oraz tożsamości istoty, której oddają cześć jej członkowie. A tak mamy obraz grupy, o której nic nie wiemy. Zapewne kiedyś jej członkowie chcieli żyć inaczej niż zdemoralizowany świat. Dlatego udali się do lasu – natura nastraja ku refleksjom, odosobnienie zaś może pomóc mentalnemu oczyszczeniu. Na miejscu znalazł się „bóg”, który za bezwzględne posłuszeństwo i lojalność obiecał swym wyznawcom wolność od chorób. Z czasem jednak pragnienie oświecenia musiało przeistoczyć się w uzależnienie od wspólnoty, zaś za sterami religijnego „okrętu” zamiast przewodnika duchowego stanęli sprytni „charyzmatycy” umiejący manipulować i podporządkowywać sobie ludzi. Kimś takim jest ojciec Ady. Wspomagany przez żonę (wszak władza uzależnia, nawet jeśli poddani to tylko grupka ludzi pozbawiona własnego zdania) jest gotowy pozbyć się każdego, kto zagrozić może jedności wspólnoty. Nie kierują nim jednak ani wytyczne boskiego majestatu, ani dobro wspólnoty. Mężczyzna jest typem zdegenerowanego guru, który udając primus inter pares jednocześnie handluje samogonem w najbliższym miasteczku.

Gdzie w tym wszystkim horror? Najbardziej przykuwa uwagę niezwykle skomplikowana sytuacja głównej bohaterki. Aby osiągnąć cel i wyrwać się z matni, dziewczyna stawić czoło musi nie tylko zafiksowanemu ojcu, lecz także czemuś, co mieszka w leśnej studni i nieustannie prześladuje ją. Ada będąc w silnej relacji z innymi członkami sekty nie może od tak, odejść od nich. Uwolnienie musi być procesem, w którym jeden fałszywy krok może doprowadzić do odkrycia jej zamiarów. Z każdą minutą sytuacja bohaterki staje się trudniejsza, a tym samym wzrasta napięcie, które udzielić się ma odbiorcy. Nie tylko ojciec staje na jej drodze, lecz także zazdrosny o swych wyznawców „bóg”. Nasyła on na bohaterkę duchy, ale także doprowadza do wrzenia wśród czcicieli doprowadzając do śmierci niektórych z nich. Nic więc dziwnego, iż cały czas kibicujemy bohaterce i pragniemy, by wyzwoliła się spod jarzma patriarchalnego więzienia.

Z jednej strony autorzy pokładając zaufanie w naszej wiedzy i wrażliwości tworzą świat umowny, pełny niedopowiedzeń, niedookreślony jeśli chodzi o czas i miejsce. To my wzbogacić go mamy szczegółami, refleksjami i wiedzą o mechanizmach manipulacji w hermetycznych ruchach religijnych. W moim mniemaniu „Jug Face” z większa siłą oddziaływałby na emocje widza, gdyby twórcy filmu więcej miejsca poświecili drobiazgom wzbogacającym wizję filmowego świata przedstawionego. Nie wiemy gdzie i kiedy rozgrywa się akcja. W sposób zdawkowy potraktowano zarówno położoną pośród leśnych ostępów kolonię jak i mieścinę, do której udają się czasami członkowie sekty. O nich samych także nie wiemy zbyt dużo – Kinkle portretuje kilkoro bohaterów, resztę zaś pokazuje w charakterze tła. Jedynym według mnie elementem filmowego uniwersum, który odarty powinien być z jakichkolwiek konkretów, to bóstwo jakiemu mieszkańcy lasu oddają cześć. Jego zagadkowość, wpływ na wyznawców oraz rytuały mu poświęcone powinny stymulować imaginację widzów, a tym samym prowokować ich do przemyśleń i interpretacji tego, co widzą na ekranie.

„Jug Face” ciekawi, intryguje oraz angażuje. Trudno mi jednak powiedzieć, kim może być jego potencjalny adresat. Na pewno nie będzie nim widz szukający w kinie ekstremalnych wrażeń. Zawiedzeni także będą odbiorcy, dla których kino zawsze powinno mieć przygotowaną prawdę o człowieku jak i o jego bardzo skomplikowanych nieraz relacjach z innymi ludźmi. Dla nich artystyczną ekstrawagancją nie do zaakceptowania będzie cały wątek nadnaturalny. Chyba tylko wyznawcy kina dziwnego, w którym nie wszystko musi łączyć się w logiczną i zrozumiałą całość, odkryją „Jug Face” swoisty urok.

Screeny

HO, JUG FACE HO, JUG FACE HO, JUG FACE HO, JUG FACE HO, JUG FACE HO, JUG FACE HO, JUG FACE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca historia
+ sporo smaczków ukrytych w opowieści
+ bardzo dobra Lauren Ashley Carter, odtwórczyni głównej roli
+ ciekawy obraz zdegenerowanej grupy religijnej
+ budowanie napięcia
+ całość zmusza do refleksji

Minusy:

- efekty specjalne
- jeśli ktoś szuka krwawej i emocjonującej historii, „Jug Face” nie będzie dobrym adresem
- zbyt mało drobiazgów uwiarygodniających sektę

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -