Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSIDIOUS: CHAPTER 2

INSIDIOUS: CHAPTER 2

Naznaczony: Rozdział 2

ocena:6
Rok prod.:2013
Reżyser:James Wan
Kraj prod.:USA / Kanada
Obsada:Patrick Wilson, Rose Byrne, Ty Simpkins, Andrew Astor
Autor recenzji:Michał Korczowski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

James Wan rozpoczyna drugą część Naznaczonego niemal dokładnie w momencie, w którym urywa się akcja części pierwszej. Cezura czasowa i fabularna jest tu znikoma, ale biorąc pod uwagę zakończenie pierwszego epizodu, trudno się temu dziwić. Ostatnie zdania scenariusza Naznaczonego to wzorcowy przykład tzw. cliffhangera – czyli przerwania akcji w punkcie kulminacyjnym, w którym emocje sięgają zenitu. Tym sprytnym zabiegiem reżyser utorował sobie drogę do bezpośredniej kontynuacji opowieści o nawiedzonym domu i chłopcu, którego duszę zapragnął posiąść złowieszczy nadnaturalny byt.

Pierwsze sceny drugiego rozdziału Naznaczonego – po wprowadzających retrospekcjach – stanowią płynne przejście do następnego etapu opowieści. Akcja od razu wkracza na tory spójnego rozwinięcia pierwszego aktu. I chociaż po filmie trudno oczekiwać ogromnej zmiany jakościowej w stosunku do epizodu otwierającego, to jednak pewne elementy istotnie różnią go od „jedynki”. Fabuła uszyta z klasycznych elementów starej i znoszonej kapoty wiekowego horroru jest wciąż interesująca. Zyskuje tym bardziej, że scenariusz wzbogacono o nowe wątki, a główna linia fabularna rozgałęzia się w kilku kierunkach. Całkiem zresztą interesujących i rzucających nowe światło na ponure dziedzictwo, z którym muszą zmagać się bohaterowie. Smaczku dodaje ponadto pojawienie się nowego antagonisty, niejasności z nim związane, a także stale obecny wątek przenikania się światów i ezoteryczne eksploracje, jakim oddają się bohaterowie.

Obraz wielu może zniechęcić tym, że – praktycznie rzecz biorąc – jest na wskroś odtwórczy. Powielanie motywów i wykorzystywanie kanonicznych wątków to w horrorze chleb powszedni, niemniej w tym wypadku widz obcuje z mozaiką elementów znanych aż nadto dobrze. Fakt ten może irytować, ale z drugiej strony z pewnością niektórzy będą się świetnie bawić wychwytując odniesienia do klasycznych filmów i obserwując, co James Wan sklecił przestawiając klocki wszystkim dobrze znane. Pod warunkiem, że w którymś momencie nie zirytuje ich wysokie stężenie filmowej sztampy.

Choć to akurat najmniejszy grzech, jakiego tym razem dopuścił się reżyser Piły. Powiedzieć, że na warsztat bierze on wysłużone podzespoły horroru, to i tak opinia powściągliwa. Nic to jednak, wobec faktu, że w porównaniu z częścią pierwszą, tym razem zrezygnowano z finezyjnego budowania nastroju grozy i atmosfery tajemniczości na rzecz dużo bardziej bezpośrednich środków. I tak, jak pierwszy Naznaczony na przekór pozorom i gatunkowym kliszom, jakimi była obarczona ta produkcja, trzymał fason i stronił od nachalnego straszenia, tak tym razem nie da się już tego powiedzieć. Osiągnąwszy cel, jakim było powtórne zaciągnięcie widzów przed ekran, Wan folguje sobie niczym w jarmarcznym „domu strachów”. Niewiele zostało tu z powściągliwego kreowania grozy i atmosfery pełnej ponurego napięcia. Te ambicje ustąpiły pola przewidywalnej i dość męczącej ciuciubabce z duchami i nieustannemu uganianiu się za nimi po domu. Jak nie trzasną drzwi, jak fortepian sam nie zagra, jak niemowlę nie rozwrzeszczy się histeryczne – a Renai bliska obłędu wciąż szuka wiatru w polu i naiwnie próbuje coś wskórać, nijak nie ucząc się na błędach. Umarli harcują, niczym źli kuzyni Caspra, a końca nie widać. Choć z chwili na chwilę coraz lepiej wiadomo, że należy się spodziewać zagrywek obliczonych na to, że kinowy widz z przerażenia rozsypie swój popcorn.

Wielka szkoda, że nachalne i najbanalniejsze straszenie wzięło górę nad atmosferą i nastrojem grozy. Naznaczony: Rozdział 2 to smutny przykład zaprzepaszczenia potencjału pierwszej części, która pomimo braku oryginalności pozostawiała wrażenie lepsze, niż można by się tego spodziewać. Szkoda, ponieważ fabularnie film ma wiele do zaoferowania, ale te atuty rozwadniają się w dużym stężeniu bezładnej bieganiny i recitalu marnych zagrywek ku doprowadzeniu widzów do palpitacji serca. Groteska daje o sobie znać szczególnie w scenie walki duchów w zaświatach. Ciekawe, że nawet po śmierci można kogoś unicestwić waląc go w łeb meblem. Pewnie wykonanym z ektoplazmatycznej płyty OSB.

Warta uwagi jest postać Elise, która łatwo może zjednać sobie widza i wywołać u niego sympatię. Wprowadza nieco dinseyowskiego dramatyzmu i familijnego akcentu w rodzaju „happy end”.

Że obie części Naznaczonego to sztampowe i komercyjne produkcje obliczone na zysk w oparciu o filmowy recykling, widać gołym okiem. Szkoda tylko, że za pierwszym razem dało się na to przymknąć oko, bo i reżyser zachowywał zdrowy umiar i nie wykładał kawy na ławę, podczas gdy tym razem jest to aż nadto widoczne. Choć film ten niewątpliwie lokuje się pośród produkcji skierowanych do masowej widowni, to z początku Wan był w stanie nakłonić bardziej wymagających widzów do pójścia na milczący kompromis. Tym razem po estetycznym konsensusie nie ma ani śladu, a w ruch idzie artyleria zagrywek irytujących i prymitywnych. Szkoda, bo mogło być zupełnie inaczej.

Screeny

HO, INSIDIOUS: CHAPTER 2 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 2 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 2 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 2 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 2

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawy scenariusz
+ interesujące wątki poboczne
+ twórcze mielenie motywów dobrze znanych

Minusy:

- nachalne straszenie
- dużo tanich chwytów
- pewne motywy powtarzane są do znudzenia

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -