Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:AMONG FRIENDS

AMONG FRIENDS

Among Friends

ocena:5
Rok prod.:2012
Reżyser:Danielle Harris
Kraj prod.:USA
Obsada:Brianne Davis, Kimberly McCullough, Danielle Harris, Alyssa Lobit, AJ Bowen
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Większości wielbicielom filmowej makabry nazwisko Danielle Harris nie powinno być obce. Sławę przyniósł jest występ w czwartej odsłonie „Halloween”, gdzie całkiem przekonująco zagrała rolę małej Jamie Lloyd. Aktorka zagrała również w kolejnym sequelu znanego slashera, „Halloween V: Zemsta Michaela Myersa”. Harris zapamiętano także dzięki kreacji w „The Last Boy Scout” Tony’ego Scotta. Jednak w jej aktorskim portfolio prym wiodą horrory. Artystka zagrała w takich produkcjach jak „Stake Land”, „ChromeSkull: Laid to Rest 2”, „The Victim”, „Hatchet II” czy „Hatchet III”. W 2007 roku znowu zawitała do uniwersum „Halloween”. Najpierw zagrała w remaku legendarnego slashera, dwa lata później w jego kontynuacji (oba filmy wyreżyserował rockman Rob Zombie). Takie „otrzaskanie” z kinem grozy – wyżej wymienione filmy to tylko część straszaków, w jakich wystąpiła Harris – wcześniej czy później musiało zaowocować chęcią poeksperymentowania z materią filmową. W 2012 roku obrazem „Among Friends” aktorka zadebiutowała jako samodzielny reżyser pełnometrażowego filmu fabularnego.

Już od pierwszych minut seansu wiadomo, iż film Danielle Harris będzie kinową zgrywą, swoistym filmowym żartem, którego komizm z jednej strony bierze się z żonglerki konwencjami i gatunkowym rekwizytorium, z drugiej zaś przez wątek autotematyczny wynika z satyrycznego spojrzenia na światek filmowy z Los Angeles. Aktorka bowiem przenosi nas do szalonego Miasta Aniołów, w którym sześcioro przyjaciół ekskluzywną limuzyną podąża na party zorganizowane przez ich wspólną znajomą. Na miejscu okazuje się, iż goście mają pod dostatkiem alkoholu, narkotyków oraz miejsca na męsko-damskie randez-vous. W pewnym momencie gospodyni proponuje swym znajomym zabawę w detektywów – któryś przyjąłby rolę mordercy, zadaniem reszty byłoby zdemaskowanie go. I kiedy podekscytowani uczestnicy imprezy ruszają na poszukiwanie ukrytych „dowodów zbrodni” nawet nie podejrzewają, iż jeden z nich naprawdę jest psychopatą.

Bardzo szybko dowiadujemy się tego, kto jest mordercą i dlaczego ów człowiek postanowił zabić wszystkich swoich przyjaciół. Ani jedno, ani drugie nie zaskakuje. Oprawca wprost, za pomocą przydługiej diatryby, punktuje swych dotychczasowych znajomków – a to że są hipokrytami, niedojrzałymi i narcystycznymi gówniarzami w ciałach dorosłych, wreszcie szczuje ich na siebie wykorzystując to, iż człowiek by się wykaraskać z jakiegoś szamba nie cofnie się przed zdradą rodziny czy najbliższych. Zaczyna lać się krew, po stole turlają się odcięte palce, w ruch idą tasaki, noże i gwoździe.

Niby więc w „Among Friends” można doszukiwać się drugiego dna, wszak między jedną a drugą sceną tortur mówi się o naturze człowieka – skłonnej do kłamstwa i zdrad oraz łatwo ulegającej pokusom, zwłaszcza w takim miejscu jak Los Angeles. Każda z ofiar psychopaty ma na swoim sumieniu mnóstwo grzechów. I choć żadna z nich święta nie jest, to niektórzy nawet w największych świństwach uczynionych drugiemu człowiekowi nie widzi niczego złego. Ale całe moralizatorstwo w „Among Friends” to pic na wodę, bo nie ma być przesłaniem, które zachęcałoby do zastanowienia, a jedynie elementem służącym do dynamizowania akcji. Czarnym charakterem jest nie tylko uzbrojony psychopata, lecz także jego ofiary, dla których granica między złem a dobrem jest bardzo płynna.

Podobnie jest z satyrą na hollywoodzki światek filmowy. Reżyserka niby drwi ze swoich kolegów – niektóre epizody uświetnili swoją obecnością Xavier Gens, Kane Hodder oraz sama Danielle Harris – z drugiej jednak strony podśmiechujkom towarzyszy poklepywanie po plecach oraz sugerowanie, iż każdy z nas jest siedliskiem dziwactw i fanaberii.

Czego zabrakło mi w filmie Harris? Przede wszystkim odwagi oraz odrobiny szaleństwa w pokazywaniu ludzkich przywar i niedoskonałości. „Among Friends” miał być zapewne wybuchową mieszanką komedii i horroru. Bohaterowie postawieni pod ścianą walczyć mieli nie tylko z torturującym ich oprawcą, lecz także ze sobą, tak aby film był wręcz encyklopedyczną ilustracją powiedzenia homo homini lupus. Psychopata czyni więc swoją powinność, ale robi to tak, by za bardzo nie zniesmaczyć widzów, bohaterowie niby skaczą sobie do gardeł, ale jakoś bez przekonania, żeby nie przegiąć i nie zrujnować jednak czarnokomediowego charakteru filmu. Ale tak naprawdę w „Among Friends” dowcipu z pogranicza cynizmu i absurdu też jest jak na lekarstwo. Ponad przeciętność wybija się jedynie kreacja postaci czarnego charakteru. Ten nie ma jednego oblicza – potrafi być słodki, przymilny i uczynny, by za chwilę przemienić się w bezwzględnego oprawcę.

„Among Friends” nie jest filmem, który trzeba koniecznie zobaczyć. To przyzwoicie zrealizowane kino niskobudżetowe, podczas realizacji którego nie tyle myślano o widzu, co o zabawie na planie i poza nim. Dlatego pięć czach to maksymalna ocena, którą przyznać można pełnometrażowemu debiutowi Danielle Harris.

Screeny

HO, AMONG FRIENDS HO, AMONG FRIENDS HO, AMONG FRIENDS HO, AMONG FRIENDS HO, AMONG FRIENDS HO, AMONG FRIENDS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ filmowa ciekawostka skrojona dla fanów i przez fanów gatunku
+ dobra rola Alyssy Lobit
+ niezłe tempo
+ kilka ciekawych scen
+ momentami jest zabawnie

Minusy:

- za mało szaleństwa i jazd „po bandzie” jak na horror z dużą domieszka komedii
- jak już lecieć po środowisku, to po całości, a nie tylko w formie „podszczypujek”
- jak na niszowy film, zbyt mało mocnych scen

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -