Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TWINS OF EVIL

TWINS OF EVIL

Twins of Evil

ocena:6
Rok prod.:1971
Reżyser:John Hough
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:: Peter Cushing, Mary Collinson, Madeleine Collinson
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Wytwórnia Hammer zawsze stawiała na seks i przemoc, biorąc oczywiście poprawkę na tamte czasy. Jednak filmy takie jak choćby Rosemary’s Baby (1968), Night of the Living Dead (1968) czy The Wild Bunch (1969) okazały się gwoździem do trumny kultowej wytwórni. Rozpoczęła się nowa era, w której nie było już miejsca dla dziwolągów takich jak Frankenstein, Drakula czy Mumia. Można było pójść mocniej w erotyzm lub parodiować swoje wcześniejsze dokonania. I tutaj w 1971 roku pojawia się The Karnstein Trylogy z motywem lesbijskim.

Maria i Frieda Gellhorn są bliźniaczkami, które zostały osierocone i oddane pod opiekę Gustava, ich wujka. Gustav to prawdziwy oszołom, który ze swoimi kolegami biega po lasach łapiąc, co ładniejsze dziewczyny i paląc je na stosie, wygłaszając przy tym płomienne tyrady niczym Savonarola we Florencji. Miasteczko, w którym żyją jest położone w cieniu malowniczego zamku Karnstein, w którym mieszka hrabia Karnstein, postać będąca w opozycji do Gustava. O ile jeden jest zafiksowany na tępieniu zła, które zawsze kończy się paleniem „czarownicy”, to drugi za wszelką cenę chce paktować z diabłem i oddać mu swoją duszę. Dodatkowo jedna z bliźniaczek Frieda czuje, że jej miejsce jest w zamku Karnstein.

To, co można uznać za słabe strony filmu są jednocześnie jego mocnymi stronami. Czyli gra aktorska i fabuła. Chwilami można odnieść wrażenie, że film parodiuje sam siebie. Jest tak głupi, że aż zabawny. Choć jest to rozrywka raczej dla fanów obeznanych w konwencji i znających wkład wytwórni na niwie horroru. Scenografia jest urzekająca, na ekranie ciągle coś się dzieje a w końcówce następuje jeszcze większe przyspieszenie, co jest dużym plusem. Choć co by nie pisać na temat filmu, pierwszoplanową rolę grają kształtne biusty aktorek. Panie, które wcieliły się w rolę filmowych bliźniaczek są nimi naprawdę. Co więcej są króliczkami Playboya.

Twins of Evil, choć jest ostatnią częścią trylogii można traktować, jako prequel. Wątek lesbijski nie jest tutaj w żaden sposób wyeksponowany. Mimo wszystkich wad, film ogląda się przyjemnie. Akcja prze do przodu, można się pośmiać i ulec czarowi tamtych lat. Złapać wampira w tym filmie jest równie łatwo jak skasować bilet w autobusie. Hrabia Karnstein potrafi zaprzeczyć sam sobie w jednym zdaniu niemal dwukrotnie. Może to wcale nie było wrażenie, że film parodiuje sam siebie i konwencję, w której został nakręcony? Myślę, że dla młodego widza ta produkcja nie jest warta więcej niż dwie, może trzy czaszki. Ale dla konesera z pewnością wartość jest wyższa. Co ciekawe po niemal czterdziestu latach od premiery powstała gra komputerowa pod tym samym tytułem.

Screeny

HO, TWINS OF EVIL HO, TWINS OF EVIL HO, TWINS OF EVIL HO, TWINS OF EVIL HO, TWINS OF EVIL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ piersi Gerty i bliźniaczek
+ szybkie tempo finału
+ akcja cały czas postępuje do przodu, czyli brak dłużyzn
+ motywy parodystyczne i ironiczne

Minusy:

- raczej dla wąskiego grona

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -