Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LUST FOR A VAMPIRE

LUST FOR A VAMPIRE

Lust for a Vampire

ocena:5
Rok prod.:1971
Reżyser:Jimmy Sangster
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Yutte Stensgaard, Michael Johnson
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W drugiej części nie zobaczymy Petera Cushinga, który nie mógł zagrać ze względów osobistych oraz Ingrid Pitt, która uznała scenariusz Lust for a Vampire za totalny gniot. Tak na marginesie, ta urodzona w Warszawie aktorka zmarła w roku 2010.

Do znanego nam z poprzedniej części miasteczka leżącego u podnóża malowniczo usytuowanego zamku Karsteinów przybywa pisarz, Richard Lestrange. Mężczyzna lekce sobie waży lokalne przesądy mówiące o tym, że co czterdzieści lat odradzają się Karsteinowie i pod postacią wampirów wysysają krew z pięknych i niewinnych dziewek. Podczas zwiedzania ruin legendarnego zamku Richard poznaje nauczyciela pobliskiej szkoły dla dziewcząt, do której go ze sobą zabiera. Choć początkowo w oko wpada mu nauczycielka, chwilę potem poznaje Carmillę i z miejsca się zakochuje w jasnowłosej piękności.

Rzecz dzieje się czterdzieści lat po Vampire Lovers i niczego nowego nie wnosi do całej historii. Przesunięcie akcentu na wątek miłosny z jednej strony marginalizuje ilość horroru w horrorze, ale za to zdaje się być całkiem udaną ucieczką przed nudą wiejącą z ekranu w pierwszej części. Ponadto Yutte Stensgaard w roli Carmilli wypada zdecydowanie lepiej niż Ingrid Pitt. Nie chodzi tutaj o urodę obydwu aktorek czy umiejętności aktorskie, ale o fakt, że Yutta jest o dziesięć lat młodsza, co ma znaczenie. Podjęto tutaj próbę pogłębienia psychologicznego postaci, na przykład rozbicie wewnętrzne Richarda objawiające się w jego śnie.

Nie zmieniła się za to gra aktorska. Infantylizm niektórych scen zdaje się być bardziej widoczny niż w pierwszej części. A postać hrabiego Karnstein stylizowanego na Christophera Lee jest dość irytująca. W zasadzie można powiedzieć, że jest całkowicie zbędna. Jeśli chodzi o grę aktorską, powiedziałbym, że na uwagę zasługuje jedynie dyrektorka szkoły dla dziewcząt. Na otarcie łez są oczywiście nagie piersi i atrakcyjne kobiety. Oczywiście na dzień dzisiejszy więcej erotyzmu znajdziecie w pierwszym lepszym teledysku, więc lesbijska trylogia również nie wytrzymuje próby czasu. Podobnie jak sam horror. Kołki, krzyże i ruiny zamku nie robią już na nikim wrażenia. Choć psychologia tłumu, mimo iż nieco przerysowana, jest całkiem trafnie przedstawiona.

Można powiedzieć, że Lust for a Vampire jest o oczko lepsze od Vampire Lovers i o oczko gorsze od Twins of Evil. Czyli trend pozytywny, historię z każdą kolejną częścią ogląda się lepiej

Screeny

HO, LUST FOR A VAMPIRE HO, LUST FOR A VAMPIRE HO, LUST FOR A VAMPIRE HO, LUST FOR A VAMPIRE HO, LUST FOR A VAMPIRE HO, LUST FOR A VAMPIRE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nie nudzi
+ więcej głębi psychologicznej głównego bohatera
+ wciąż piersi i atrakcyjne aktorki

Minusy:

- mniej horroru
- słaba gra aktorska
- wyłącznie jako podróż sentymentalna

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -