Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS

WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS

Wrong Turn 4: Bloody Beginnings

ocena:3
Rok prod.:2011
Reżyser:Declan O'Brien
Kraj prod.:USA / Niemcy
Obsada:Terra Vnesa, Victor Zinck Jr., Tenika Davis, Jennifer Pudavick
Autor recenzji:Patryk Hertel
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kolejna odsłona serii nie pozostawia złudzeń co do tego, że powinna się ona zakończyć na części drugiej. Braciom z lasów Virginii zaczęło gwałtownie ubywać fanów, odkąd przy tytule filmu pojawiło się nazwisko Declana O'Briena. Trzeba przyznać, że reżyser „trzyma poziom”.

Lata 70 XX wieku. W stanowym zakładzie dla umysłowo chorych przebywają zarówno ludzie upośledzeni mentalnie, jak i dotknięci rozmaitymi deformacjami. Najniebezpieczniejszymi pacjentami z ostatniej grupy są trzej bracia – kanibale. Pomimo protestu ze strony profesora, ma zamiar z nimi pracować młoda lekarka. Jej ignorancja ma jednak opłakane skutki. Korzystając ze sposobności, rodzeństwo wszczyna bunt i przejmuje kontrolę nad placówką.

Rok 2003, grupka studentów wybiera się na wycieczkę w ośnieżone lasy stanu Virginia. Beztroskich młodych ludzi interesuje wyłącznie seks i zabawa, ignorują zatem ostrzeżenia o załamaniu pogody. Szalejącą na skuterach śnieżnych grupkę dopada w końcu zmierzch, który przynosi z sobą burzę śnieżną. Nie potrafiąc odnaleźć drogi do celu, decydują się przeczekać noc w jedynym budynku znajdującym się w zasięgu wzroku – opuszczonym szpitalu psychiatrycznym.

Początek filmu zapowiadał się obiecująco, po raz pierwszy w historii serii akcja filmu „wyszła z lasu”, kierując się do ulubionej przez fanów kina grozy lokacji, jaką jest bez wątpienia opuszczony szpital psychiatryczny. Żadna to nowość i nic oryginalnego, ale ciekawie urozmaica dotychczasowy schemat filmu. Dodatkowo akcja filmu rozgrywa się zimą, mamy więc drugi smaczek, a mianowicie obietnicę krwi na śniegu. Rzeczywiście sam początek nastrajał optymistycznie. Mamy bowiem przed oczami część czwartą znanej serii, gdzie po kiepskiej „trójce” są szanse na odbicie się od dna i powrót do slashera wysokich lotów. Na szansach się niestety kończy. Otwierająca film scena z braćmi zamkniętymi w klatce i rozmowa lekarzy naprawdę przyciąga widza przed ekran, jednak już po kilku chwilach to, na co wszyscy czekali czyli sceny gore otwierają oczy na ponurą rzeczywistość. Kolejne części proponowane przez nieszczęsnego reżysera nie mają szans (a może budżetu) na dorównanie dwóm pierwszym. Po tym pierwszym chłodnym prysznicu, cała reszta jest już jak kubeł zimnej wody. Ustawiczne zbliżenia na bardzo niskiej jakości krwawe efekty, wzbogacone o słabiutkie CGI, powodują że nie da się absolutnie wczuć w klimat filmu. W porównaniu do poprzednich odsłon widać również, że coraz mniej pracy charakteryzatorzy wkładają w wygląd kanibali, dotychczas nie widziałem ich jeszcze tak gumowych. Nie jestem też pewien czy powinienem poruszać temat gry aktorskiej, bo jej nie stwierdziłem. Nie pomogły próby reżysera, który zapewne chciał odwrócić uwagę od tych niedociągnięć dużą ilością nagości i ciągłym gadaniem o seksie. Poziom jest na tyle wyrównany, że nie ma ani jednej postaci „pozytywnej”, która w jakikolwiek sposób reprezentowałaby cień warsztatu. Jedynie najmłodszy z braci – kanibali, wywołuje sympatię widza, za sprawą ciągłego dobrego humoru i specyficznego śmiechu. Taki mały plusik, jeśli chodzi o ekipę.

Szkoda fabuły, za wyjątkiem epizodu w latach 70 ubiegłego stulecia, po prostu jej nie ma. To, że od slashera nie należy wiele wymagać pod względem treści, nie jest tutaj żadnym wytłumaczeniem. Głupota zachowań bohaterów powinna mieć bowiem swoje granice. Szczególnie pod koniec filmu, gdzie znacznie ubyło już materiału na ofiary, zachowania pozostałych przy życiu dziewczyn stawiają pod znakiem zapytania kwalifikacje scenarzysty (oczywiście nie kto inny jak Declan).

Na koniec jeszcze jedno, podtytuł filmu sugeruje, że powinien to być prequel. Wydaje mi się jednak, że na „powinien być” się skończyło.


Podsumowując, jak dla mnie film prezentuje poziom trzeciej części. Jest gorzej wizualnie i aktorsko, trochę lepiej ze względu na próbę urozmaicenia treści nową lokacją i rzeczonym śniegiem,. Jednak wciąż bez szału.

Screeny

HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS HO, WRONG TURN 4: BLOODY BEGINNINGS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ umiejscowienie akcji w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym, co jest sporym urozmaiceniem w porównaniu do poprzednich części
+ początek filmu i ”bunt obłąkanych”
+ śmiech najmłodszego z braci

Minusy:

- efekty specjalne
- tragiczne wręcz aktorstwo
- Declan O'Brien

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -