Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NOTHING LEFT TO FEAR

NOTHING LEFT TO FEAR

Nothing Left To Fear

ocena:7
Rok prod.:2013
Reżyser:Anthony Leonardi
Kraj prod.:USA
Obsada:Anne Heche, James Tupper, Clancy Brown, Rebekah Brandes, Jennifer Stone
Autor recenzji:Patryk Hertel
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Według legendy w miasteczku Stull w Kansas, USA, znajduje się jedno z kilku miejsc na świecie, gdzie Szatan objawia się osobiście. Zdarza się to raz w roku w noc Halloween. Miejscem tym jest miejski cmentarz z leżącymi nieopodal ruinami kościoła, w którym znajduje się około stu nagrobków. W tychże ruinach ma się również znajdować wejście do Piekła. Podobno rzeczywiście są tam jakieś prowadzące w dół schody, które nie zostały umieszczone na żadnych planach budynku... Cóż, to tyle jeśli chodzi o samą legendę. Trzeba przyznać, że jest chwytliwa. Miłośnicy tego typu historii mogą się zatem wciągnąć w historię miasteczka Stull. Jednak prawdziwą siłą tejże legendy (jak większości miejskich legend zresztą) jest zdolność przyciągnięcia turystów w miejsce, które bez niej zapewne istniałoby tylko w świadomości miejscowych ludzi. Historie takie, stanowią również znakomity materiał na film.

Dan, Wendy, Becka, Mary i Chris – pastor z żoną i trójką dzieci opuszcza wielkie miasto, aby po przejechaniu połowy kraju dotrzeć do Kansas. Tam, w miasteczku Stull, Dan ma przejąć „trzódkę” z rąk pastora Kigsmana. Dla nowo przybyłej rodziny jest to zarówno duża, jak i zaskakująca zmiana. Nie wiedzą dlaczego akurat na nich padł wybór miejscowej społeczności, jednak wierząc, że to Pan ich tam przywiódł, podejmują się leżącego przed nimi wyzwania. W niedługim czasie wokół dwóch córek pastora zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Chociaż zachowanie niektórych mieszkańców miasteczka sugeruje, że mogą wiedzieć o co chodzi, to ani Dan, ani jego rodzina do samego końca nie mają pojęcia z czym przyjdzie im się zmierzyć.

„Nothing Left To Fear” to pełnometrażowy debiut reżyserski Anthony'ego Leonardiego III i trzeba przyznać, że debiut całkiem udany. Nie jest to może film dla miłośników „łopatologii” w kinie, ponieważ nie położono w nim nacisku na skrupulatne wyjaśnienie całej historii. Fabuła filmu jest luźno oparta na kansaskiej legendzie i nie ma na celu dokładnego odwzorowania miejscowych podań. Pierwotna historia jest tylko punktem wyjścia dla własnej wizji reżysera dotyczącej wizyty wysłannika Piekieł na ziemi. Widzowie przez cały czas trwania projekcji są jeśli chodzi o świadomość wydarzeń pozostawieni bardziej na płaszczyźnie świadomości głównych bohaterów, niż wszechwiedzącego narratora. Wiadomo od początku, że całe miasteczko wie coś więcej i że nadchodzące wydarzenia nie przedstawiają dla rodziny pastora zbyt miłych perspektyw. Natomiast wielu więcej szczegółów nie poznajemy, są oczywiście pozostawione wskazówki, z których uważniejsi widzowie mogą sobie jakoś poskładać całą historię, jednak pozostaje w niej dużo niejasności. Nieco w odbiorze filmu pomaga poznanie wspomnianej historii miasteczka, ale jak już nadmieniłem, film opiera się o nią bardzo luźno.

Nie mniej jednak cały film ogląda się bardzo przyjemnie. Do połowy czasu trwania projekcji akcja nie porywa tempem i może nieco znudzić mniej cierpliwych odbiorców, jednakże warto czekać na rozwój „właściwych” wydarzeń. Potwierdza to wtrącona wcześniej scena snu Becki, która daje nam sygnał z jakiego rodzaju konfrontacją będziemy mieli do czynienia. Jeszcze lepiej w tej kwestii spisuje się znakomity oficjalny trailer filmu, który w największej mierze przyczynił się do mojego zainteresowania obrazem i pomógł przebrnąć przez pierwszą, senną część filmu. W tym miejscu nie można nie wspomnieć o doskonałej tytułowej piosence w wykonaniu Slasha i Mylesa Kennedy'ego.

Momenty, w których Zło kroczy ulicami opustoszałego miasteczka przy akompaniamencie „Nothing Left To Fear”, są bezapelacyjnie tym, na co się czeka sięgając po tego typu produkcję. Nie ma tutaj tajemnicy do rozwiązania, nie ma niewypowiedzianego klimatu czającej się gdzieś w ukryciu grozy. Wszystko widać. Ale moim zdaniem taki pochód Zła również ma swój niezaprzeczalny urok. Fakt, że wykorzystano tutaj motyw jaki był użyty m.in. w videoclipie zespołu The Rasmus „October & April” w niczym twórcom nie umniejsza. Widowiskowość nigdy horrorom nie przeszkadzała. Sam wizerunek opętanej Mary również nie jest w żadnym stopniu nowatorski. Tego typu zabiegi wizualne zostały z powodzeniem wykorzystane w obu częściach filmu „Grave Encounters”, jednak i tego nie należy mieć twórcom za złe. Skoro coś się podoba, to należy to wykorzystywać.

Podsumowując, „Nothing Left To Fear”, nie jest w żadnym wypadku filmem nietypowym, niszowym czy wyjątkowym. To mainstream kina grozy i wcale tego nie kryje. Wszystkie wydarzenia w filmie rozgrywają się „po kolei”. Chociaż jak już wspomniałem nie wszystko wiadomo, to nie dlatego, że chciano tutaj wykreować atmosferę jakiejś wielkiej tajemnicy. Stało się tak raczej dlatego, że twórcy większy nacisk położyli na stronę wizualną filmu niż fabularne niedopowiedzenia. W niczym to nie przeszkadza. Jeśli ktoś poszukuje wyrafinowanej tajemniczości kina europejskiego niech omija ten film szerokim łukiem, bo się mocno zawiedzie, że nie zbudzono jego wyrafinowanego intelektu. Jeśli ktoś lubi dobre horrory, dobre, w sensie takim, że można się przy nich świetnie bawić i nacieszyć oczy (a także uszy), szczerze polecam.

Screeny

HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR HO, NOTHING LEFT TO FEAR

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ strona wizualna filmu
+ wygląd opętanej Mary i jej „pochód zła”
+ znakomita tytułowa piosenka Slasha i Mylesa Kennedy'ego i jej umiejętne wykorzystanie w obrazie
+ od dłuższego czasu brakowało takiego filmu

Minusy:

- senna pierwsza połowa filmu
- nagle się zaczyna „dziać” i nagle się kończy, bez cienia wyjaśnień, a to jednak trochę przeszkadza

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -