Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZONE OF THE DEAD

ZONE OF THE DEAD

Zone of the Dead

ocena:5
Rok prod.:2009
Reżyser:Milan Konjevic, Milan Todorović
Kraj prod.:Serbia / Hiszpania / Włochy
Obsada:Ken Foree, Kristina Klebe, Miodrag Krstovic, Emilio Roso
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W 2009 roku miał premierę film Zone of the Dead. Przynajmniej z dwóch powodów warto zwrócić na niego uwagę. Pierwszy jest taki, że wystąpił w nim Ken Foree, odtwórca roli Petera w Świcie żywych trupów z 1978 r. w reżyserii George A. Romero oraz pastora w Świcie żywych trupów z 2004 r. w reżyserii Zacka Snyder’a. Dodaje to nieco smaczku. Natomiast drugi powód jest taki, że jest to najprawdopodobniej pierwszy serbski film o żywych trupach.

Mina Milius otrzymała swoje pierwsze zadanie, jako agentka Interpolu musi eskortować więźnia z zapadłej dziury do Belgradu. Ponieważ jest jeszcze nowicjuszką otrzymuje wsparcie dwóch weteranów w tym agenta Mortimera (Ken Foree). Oczywiście nic nie idzie tak jak należy. Przypadkowy wyciek tajemniczej substancji w postaci gazu, zamienia ludzi w krwiożercze Zombie. Zaczyna się walka o przetrwanie, czyli to, o co tak naprawdę w takich filmach chodzi.

Jeśli chodzi o stronę aktorską, jest raczej słabo lub przeciętnie. Ken Foree wydaje się być jakiś nie swój. Podobnie Kristina Klebe, która ma na swoim koncie sporo filmów w tym horrorów, nie daje z siebie zbyt wiele. O reszcie nie wspominam. Fabuła momentami jest naprawdę naciągana i brak w niej logiki. Jednak najgorszą rzeczą w filmie jest język angielski. Ktoś uznał z pewnością, że najszerszą publiczność produkcja zdobędzie, jeśli aktorzy będą mówili po angielsku. Nie wiem czy to jest dubbing czy po prostu zmusili aktorów do posługiwania się nie swoim językiem. Brzmi to naprawdę koszmarnie.

Jeśli chodzi o Zombie, to naprawdę jest całkiem nieźle. Przynajmniej z tymi z pierwszego planu. Zawsze, kiedy trupy atakują, kamera trzęsie się nadając z jednej strony dynamizmu akcji i maskuje ewentualne niedoróbki techniczne z drugiej jednak może w końcu zmęczyć widza. Jest kilka kwestii wypowiadanych przez bohaterów, które zwykliśmy nazywać puszczaniem oka dla fanów gatunku. Odwołania do klasyki gatunku są tutaj dość liczne. Wliczając w to filmy niebędące survival horrorem jak Atak na 13 posterunek.

Zasadniczo wszystko, co w tym filmie zobaczymy, widzieliśmy już w innych i to bardziej profesjonalnych produkcjach. Zone of the Dead powstał zdecydowanie dla fanów. Budżet był naprawdę niski i nie ma sensu płakać nad tym, że użyto takiej a nie innej kamery. Użyto takiej, na jaką było stać producentów. Natomiast jedno należy przyznać. Mimo wszystko film ogląda się całkiem, całkiem.

Screeny

HO, ZONE OF THE DEAD HO, ZONE OF THE DEAD HO, ZONE OF THE DEAD HO, ZONE OF THE DEAD HO, ZONE OF THE DEAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ charakteryzacja zombie
+ odwołania do klasyki gatunku
+ obecność Kena Foree (nawet, jeśli nie jest w formie)

Minusy:

- gra aktorska
- miejscami brak logiki
- „serbski angielski”

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -