Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MY BOYFRIEND'S BACK

MY BOYFRIEND'S BACK

Mój chłopak Zombie

ocena:6
Rok prod.:1993
Reżyser:Bob Balaban
Kraj prod.:USA
Obsada:Danny Zorn, Traci Lind, Austin Pendleton, Mary Beth Hurt, Edward Herrmann
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Skoro mamy walentynki, wypadałoby zobaczyć coś w temacie. Najlepiej żeby był to horror, ale taki, nie straszny, lekki i przyjemny w odbiorze. Coś na wczesny wieczór. Idealną pozycją byłby tutaj „Mój chłopak Zombie” z 1993 roku. To prawdziwa zakurzona perełka.

Johnny Dingle to sympatyczny chłopak, który podkochuje się w szkolnej piękności Missy. W zasadzie to kocha ją od dziecka, tylko jakoś nigdy nie potrafił się zebrać na odwagę. W końcu za namową przyjaciela postanawia zaprosić ją na bal maturalny. W tym celu wymyślają pewien fortel, który niestety nie pójdzie tak jak trzeba. Co prawda Johnny zaprosi swoją ukochaną na studniówkę a ona przyjmie to zaproszenie, jednak chwilę po tym fakcie umrze. Pytanie tylko, czy śmierć jest w stanie pokrzyżować jego plany? Chłopak wygrzebuje się z grobu i wraca do domu. Choć jego ciało rozpada się, jest zdeterminowany spełnić swoje marzenie i dotrwać do balu, na którym ma nadzieję zatańczyć z Missy.

Mój chłopak Zombie z oczywistych względów nie jest filmem strasznym. Nie zobaczymy scen gore i nie podskoczymy ze strachu przy niespodziewanych dźwiękach. Jednak, mimo to, sprawdza się jako czarna komedia. Może troszkę zbyt grzeczna, ale co tam. Takich filmów już się raczej nie kręci. Trend widoczny na przykład w parodiach jest taki, że musi być dużo przekleństw, wymiocin no i dobrze, żeby ktoś puścił bąka. Taki znak czasów. Mój chłopak Zombie jest inny. Poczucie humoru jest tutaj troszkę bardziej delikatne, żeby nie powiedzieć subtelne. Chwilami przywodzące na myśl teksty z Monty Pythona. Zresztą podobnie jak w Latającym Cyrku, jest tutaj satyra na społeczeństwo. Dla odmiany amerykańskie.

Jednak „staroświeckie” poczucie humoru to jedno, ale film ogląda się dobrze również z innego względu. Otóż na planie filmowym możemy zobaczyć wiele gwiazd, z których część na początku swojej kariery. Jest tutaj Austin Pendleton, Edward Herrmann, nieżyjący już Philip Seymour Hoffman. Przewinie się Matthew McConaughey czy Renée Zellweger. Z taką obsadą nawet tak niewymagająca produkcja wypada bardzo dobrze. Tak więc, jeśli macie ochotę na coś lekkiego przyjemnego a przy tym w starym dobrym stylu, zapraszam na podróż sentymentalną do lat dziewięćdziesiątych. Szału nie będzie, ale z pewnością wprowadzi w dobry nastrój.

Screeny

HO, MY BOYFRIEND'S BACK HO, MY BOYFRIEND'S BACK HO, MY BOYFRIEND'S BACK HO, MY BOYFRIEND'S BACK

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo dobre role drugoplanowe
+ dialogi
+ poczucie humoru
+ lekki i przyjemny w odbiorze

Minusy:

- zbyt lekki i przyjemny w odbiorze
- komedia romantyczna z całym dobrodziejstwem inwentarza

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -