Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BATES MOTEL – SEZON 1.

BATES MOTEL – SEZON 1.

Bates Motel – Sezon 1.

ocena:8
Rok prod.:2013
Reżyser:Tucker Gates, Paul A. Edwards
Kraj prod.:USA
Obsada:Vera Farmiga, Freddie Highmore, Max Thieriot, Olivia Cooke, Nicola Peltz, Richard Harmon, Nestor Carbonell
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Popkultura wchłonie i przeżuje wszystko. Nawet takich zwyrodnialców, jak Norman Bates, bohatera powieści „Psychoza” Roberta Blocha, którą rozsławiła kultowa ekranizacja Alfreda Hitchcocka. Teraz, jego poczynania można śledzić również w serialu „Bates Motel”, będącym prawdziwą niespodzianką amerykańskiej stacji A&E. Tym samym, Norman może przybić piątkę z takimi telewizyjnymi antybohaterami jak Dexter Morgan, czy Hannibal Lecter, bo nie dość, że jego perypetie na małym ekranie ogląda się znakomicie, to jeszcze ma spore szanse stać się nową ikoną współczesnej kultury masowej.

17-letni, bujający w obłokach i nieco zamknięty w sobie Norman Bates (Freddie Highmore) wraz z apodyktyczną matką Normą (Vera Farmiga) przeprowadzają się do małego miasteczka w Kaliforni, gdzie kupują motel. Chcą rozpocząć nowe życie, a nieruchomość ma im w tym pomóc. Nie wiedzą jednak, że to miejsce nie jest takie spokojne, jak mogłoby się wydawać. Wkrótce rodzinę Batesów nachodzi były właściciel posiadłości, Keith Summers. Zbrodnia wisi w powietrzu…

„Bates Motel” był jednym z najbardziej wyczekiwanych seriali grozy 2013 roku, a jego twórców jeszcze przed oficjalną premierą poddano dużej presji. W końcu zmierzenie się z tak legendarnym tytułem, niesie za sobą ogromne wyzwania. Na ułomków jednak nie trafiło, bo jednym ze scenarzystów i producentów wykonawczych jest Carlton Cuse, współtwórca głośnego i niezwykle dochodowego serialu „Zagubieni” („Lost”). Jakby tego było mało, w rolach głównych obsadzono jednego z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia, Freddie’go Highmore’a („Marzyciel”, „Charlie i Fabryka Czekolady”) oraz Verę Farmigę, mającą spore doświadczenie w produkcjach grozy („Sierota”, „Obecność”). Efekt? Pilotażowy odcinek zgromadził przed telewizorami 4,6 miliona widzów, bijąc tym samym rekord oglądalności stacji!

Telewizyjna wersja przygód Normana Batesa jest swoistym prequelem „Psychozy”. Norman jest tu bowiem nastolatkiem, który dopiero uczy się życia, a jego matka kobietą w średnim wieku, ale wciąż pełną werwy i seksapilu. Zmienił się za to czas akcji - serialowe wydarzenia rozgrywają się współcześnie. Oznacza to ni mniej ni więcej, że z ekranu błyskają smartfony, młodzież bez skrępowania zalicza przygodny seks, a krajobraz Ameryki (również ten społeczny) wygląda zupełnie inaczej niż na przełomie lat 50-tych i 60-tych, kiedy to Robert Bloch, a później Alfred Hitchcock opowiadali historię niezwykłej zbrodni w hotelu na odludziu. Mimo tego wszystkiego, „Bates Motel” posiada w sobie dystyngowany urok klasycznej elegancji. Aranżacja wnętrz, ubiór bohaterów, czy leciwe samochody na drogach dość mocno sugerują związki z przeszłością, bezpośrednio nawiązując do dzieła Blocha i Hitchcocka. Serial przedstawia wydarzenia, które nie miały miejsca ani w literackim oryginale, ani w adaptacji z 1960 roku, rozwijając równocześnie wątki, które były tam zaznaczone – niezdrową więź między Normanem i jego matką oraz zaburzenia osobowości młodego Batesa. Lawirują one między warstwą obyczajową produkcji, kryminalną intrygą oraz kwitnącym romansem. Bo trzeba przyznać, że „Bates Motel” to prawdziwa mieszanka gatunkowa. Proporcje tego wszystkiego są na tyle dobrze wyważone, że ogląda się to z nieskrywaną przyjemnością. Spora w tym zasługa odpowiedniego rozpisania ról głównych bohaterów, którzy co rusz zaskakują, pokazując inne oblicze. Typologia postaci to zresztą w „Bates Motel” prawdziwe mistrzostwo. Twórcy nie boją się przy tym zdejmować „starych” bohaterów i wprowadzać zupełnie nowe twarze. Dysponując takim arsenałem postaci, serial ma potencjał na naprawdę wiele odcinków.

Widać też wyraźnie, że twórcy postanowili przyciągnąć młodszą widownię, stąd też serialowe love story jest pieczołowicie pielęgnowane, choć miłosne westchnienia nie są jedynie domeną nastoletnich bohaterów. Fabuła dosłownie skrzy się od wiszącego w powietrzu napięcia seksualnego. Co również ciekawe, w „Bates Motel” Norman jest zdecydowanie postacią pozytywną, nad którą dopiero zaczynają się gromadzić chmury szaleństwa. Jeśli kolejne sezony będą rozwijać motyw metamorfozy jego osobowości, będzie to z pożytkiem dla całego uniwersum. Pierwszy sezon serialu balansuje na sinusoidzie skrajności – z poziomu makabry (patrz scena gwałtu i brutalnego morderstwa) potrafi lekkim krokiem baletnicy przemieścić się na obszar subtelnej obyczajowości, skupiając się na codziennych małomiasteczkowych problemach i kwestiach relacji międzyludzkich. Ta strategia na razie zdaje egzamin, choć końcówka sezonu lekko straciła na impecie i czuć było małe „zmęczenie materiału”. Miejmy przy tym nadzieję, że twórcy najlepsze asy trzymają w rękawie na później. Na razie pewne jest, że będzie drugi sezon. Przyszłość serialu leży jednak w jego własnych rękach – jeśli będzie gromadził odpowiednio liczną widownię, zdjęcie z anteny szybko mu nie zagrozi. A patrząc obiektywnie na to, co się dzieje w świecie seriali grozy, „Bates Motel” jest obecnie jedną z najciekawszych propozycji małego ekranu.

„Bates Motel” nie jest produkcją, która zmieni historię telewizji, ale jak na razie sprawia sporą niespodziankę, oczywiście w jak najbardziej pozytywnym sensie. Dla fanów „Psychozy” z pewnością okaże się miłym uzupełnieniem historii, opowiedzianej przez Blocha i Hitchcocka, a założę się, że i odbiorcy, nieznający korzeni serialu, poczują dreszczyk emocji. Bo Norman Bates żyje i ma się dobrze. Czyż to nie wspaniała wiadomość?

Screeny

HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1. HO, BATES MOTEL – SEZON 1.

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Freddie Highmore
+ Vera Farmiga
+ zaskakuje sprawnością realizacji
+ bohaterowie
+ wielowątkowość
+ strona wizualna

Minusy:

- lekko zniżkuje pod koniec sezonu
- nie jest to typowy serial grozy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -