Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COMMING SOON

COMMING SOON

Comming Soon

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Sophon Sakdapisit
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Vorakan Rojchanawat, Sakulrath Thomas, Chantavit Dhanasevi
Autor recenzji:Krystian Szczegielniak
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Czasami zdarza się nam nie doceniać grozy bijącej z ekranu. Siedzimy sobie wygodnie, bezpieczni w miejscu które dobrze znamy, często mając w pobliżu osoby, których głosy rozbrzmiewające w tle osłabiają doznania i sprawiają, że po raz kolejny oglądamy „niestraszny film, który przecież i tak jest nieprawdą”. Co by było jednak, gdyby zjawa, którą dostrzegamy w filmie pojawiła się za naszymi plecami, a jej lodowaty oddech wypełniłby pomieszczenie?

Shane pracuje w kinie i zajmuje się projekcją filmów. Ponadto, aby wykaraskać się z długów, w które wpędziło go uzależnienie od hazardu, dorabia na boku pomagając w przygotowywaniu pirackich wersji świeżo wychodzących przebojów, Tym razem ma asystować przy zdobyciu długo oczekiwanego horroru opowiadającego o szalonej kobiecie, która porywała i okaleczała dzieci z pobliskiej wioski. Wkrótce podczas akcji mającej na celu nakręcenie filmu znika jego przyjaciel zostawiając po sobie tylko kamerę i nagranie, na którym widać jak w przerażeniu próbuje przed czymś uciec. Jak się szybko okaże, Shane będzie musiał stawić czoła czemuś znacznie groźniejszemu, niż ludzie, od których pożyczał pieniądze.

Comming Soon jest oparty na całkiem ciekawym motywie przewodnim filmu w filmie, który to motyw w ostateczności okazuje się być tylko dodatkiem do fabuły, a jego potencjał nie zostaje wykorzystany. Dodatkowo przesłania go standardowość przebiegu typowej dla azjatyckich ghost story fabuły. I tak mamy człowieka, który wszedł w kontakt z mściwym duchem i jedynym sposobem, aby zdjąć z siebie klątwe jest poznanie historii prześladującej go zjawy. Wraz z żoną - Som podejmuje prywatne śledztwo, które ostatecznie doprowadza go do korzeni ciążącej na nim klątwy i pozwala stawić czoło kroczącemu jego tropem upiorowi.

Mimo oklepanego schematu film ogląda się stosunkowo przyjemnie. Jednym z przystępniejszych jego elementów jest postać zjawy. Shomba to samotna kobieta, która popadłszy w szpony szaleństwa porywała bezbronne dzieci, sprowadzała je do swego domu i okaleczała wyłupując oczy. Odbierała im w ten sposób świadomość otoczenia i powoli zasiewała w nich przekonanie, że są bezpieczne w domu, a ona jest ich matką. Jej manifestacje potrafią zaniepokoić, jednak film nie straszy tak, aby widz zastanawiał się później jakim cudem dotrze do łóżka.

Scenariusz nie jest zanadto porywający. Rola Som w dużej mierze polega na wykrzykiwaniu imienia swojego męża, choć Vorakan Rojchanawat, która ją odtwarza ogląda się naprawdę przyjemnie. Znalazło się też w filmie miejsce dla pewnego zwrotu akcji, który choć może nie wydaje się niczym szczególnym, nie da się odmówić mu sprytu. Niestety nienaturalne niekiedy zachowania bohaterów (mężczyzna nagrywający scenę mordowania Shomby!) oraz zupełny brak w filmie jakiejkolwiek głębi wtrącają go w otchłań wypełnioną produktami na podobnym poziomie, które oczywiście ogląda się bez poczucia zmarnowanego czasu, ale nic ponadto.

W ogólności Comming Soon jest kolejnym filmem o ciekawym, lecz zmarnowanym motywie przewodnim. Broni go ciekawa postać ducha i całkiem sprawna realizacja. Kaleczy bardzo typowy sposób prowadzenia historii i nieznacznie tylko mrożące krew w żyłach sceny straszenia. Do obejrzenia, jeśli dysponuje się wolnym czasem, jednak z pewnością nie zagości w pamięci na dłuższy czas.

Trzygroszówki

Krzysztof Gonerski przyznał ocenę 8 i napisał:

Bodaj najinteligentniejszy a na pewno najstraszniejszy azjatycki horror autotematyczny. “Coming Soon” bowiem to popis inteligencji reżysera, bawiącego się nie tylko konwencją ghost story, ale kinem jako takim. Autotematyzm to nie brzmi dobrze, ale nie u Sukdapisita, który proponuje nam interesującą, nieoczywistą fabułę, pełną intertekstualnych odniesień, zaskakujących zwrotów akcji, niezwykłych pomysłów narracyjnych i – mimo, że to taki horror na niby – zupełnie nie na niby, solidnie zainscenizowanych, naprawdę straszących scen grozy. W swojej kategorii obraz – nie bójmy się tego słowa - doskonały. A autorowi recenzji radzę powrócić do tego filmu za jakiś czas i obejrzeć bez nastawiania się na klasyczną ghost story, żeby mógł się przekonać, jak bardzo pomylił się w swojej ocenie.

Screeny

HO, COMMING SOON HO, COMMING SOON HO, COMMING SOON HO, COMMING SOON HO, COMMING SOON HO, COMMING SOON

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ postać Shomby
+ motyw przewodni
+ niezgorsza realizacja

Minusy:

- motyw przewodni potraktowany bardzo po macoszemu
- schematyczny sposób prowadzenia fabuły
- mało straszny
- ogólnie nic nowego

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -