Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HERE COMES THE DEVIL

HERE COMES THE DEVIL

Nadchodzi diabeł

ocena:6
Rok prod.:2012
Reżyser:Adrián García Bogliano
Kraj prod.:Meksyk / USA
Obsada:Laura Caro, Francisco Barreiro, Michele Garcia
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Na potrzeby filmu przeprowadzono kasting, z którego wyłowiono ludzi o niezwykle zróżnicowanym doświadczeniu. Aktorzy serialowi, teatralni, celebryci, a nawet piosenkarka (Sol). Czy ten ciekawy zabieg jest w stanie uratować produkcję rodem z Meksyku? Panie i panowie oto „Nadchodzi Diabeł”.

Felix i Sol są małżeństwem z dwójką nastoletnich dzieci. Na co dzień borykają się z typowymi problemami wynikającymi z braku czasu i odrobiny prywatności. Aby poprawić sytuację wybierają się w góry Tijuany, gdzie na łonie natury zamierzają naładować się pozytywną energią i spędzić czas z dziećmi. Kiedy na miejscu Sara (córka Felixa i Sol) dostaje pierwszego w swoim życiu krwawienia cała rodzina odwiedza pobliską stację benzynową. Później rodzeństwo za zgodą matki udaje się na górę, z której zeszli i nie wraca w umówionym czasie.

Adrian Garcia Bogliano jest znanym i w niektórych kręgach uznanym twórcą kina gatunkowego ze szczególnym naciskiem na horror. Nakręcił takie filmy jak Penumbra czy Cold Sweat. Tym razem reżyser przenosi się do Meksyku, ponieważ jak twierdzi Meksyk, a w szczególności Tijuana nasączona jest historiami o diable i demonach. Kiedy podczas jednej z wypraw którą odbył w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na film został zaczepiony przez autochtona, który ostrzegł go, żeby nie szedł dalej, bo w jednej z jaskiń mieszka demon. No cóż, trudno chyba o lepszą rekomendację.

Film prawdopodobnie będzie miał tyle samo zwolenników co przeciwników. Reżyser nie kryje się ze swoją fascynacją kinem lat siedemdziesiątych i nie krępuje się używać środków technicznych z tamtych czasów. Zamiast efektów specjalnych w tym CGI używa odpowiednich filtrów a kamera prowadzona jest na starą modłę. Niestety, częste zoomowanie zmęczy niejednego widza. „Ahí va el diablo” swoim spokojnym tempem bliższym bardziej dramatom obyczajowym niż horrorowi przypomina "Somos lo que hay". Jednak sam pomysł zdaje się mieć swoje korzenie osadzone w „Picnic at Hanging Rock”. Natomiast tak przy jednym, jak i drugim filmie wypada zdecydowanie słabiej.

W swoim najnowszym filmie, nie licząc nowelki w ABCs of Death, Bogliano wykreował duszny, przytłaczający klimat. Pomysł na fabułę zawiera w sobie nieziemski wręcz potencjał wykorzystany, zaledwie w jakichś czterdziestu może pięćdziesięciu procentach. Z pewnością nie zawinił tutaj niski budżet tylko bałagan w scenariuszu. Scena jak dla przykładu ta otwierająca film została najprawdopodobniej „wciśnięta” do filmu tylko dlatego, że autor jest zafascynowany włoskim giallo,a a konkretnie pewnym filmem z 1972 roku. Postępowanie Felixa i Sol czasami wydaje się mało prawdopodobne od strony psychologicznej. Pewne wątki są tutaj potraktowane po macoszemu co burzy dbałość o realizm.

Z pewnością film wart jest polecenia miłośnikom horroru nawet, jeśli dystrybutor reklamuje go jako seksowny nadnaturalny thriller. „Nadchodzi Diabeł” naszpikowany jest swego rodzaju symboliką i przy staranniejszym wykonaniu mógłby być podatny na wielopłaszczyznową analizę.

Screeny

HO, HERE COMES THE DEVIL HO, HERE COMES THE DEVIL HO, HERE COMES THE DEVIL HO, HERE COMES THE DEVIL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera osaczenia i bezradności
+ brak efektów CGI
+ interesujące postaci dalszego planu (dziwak z przyczepy)
+ ogromny potencjał

Minusy:

- który niestety nie został wykorzystany
- niedopracowany scenariusz, mało wiarygodne od strony psychologicznej zachowanie bohaterów
- zbędne postaci (policjant)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -