Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FLOWERS IN THE ATTIC (2014)

FLOWERS IN THE ATTIC (2014)

Kwiaty na poddaszu

ocena:6
Rok prod.:2014
Reżyser:Deborah Chow
Kraj prod.:USA
Obsada:Ellen Burstyn, Heather Graham, Kiernan Shipka, Mason Dye, Chad Willett
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Przenoszenie na ekran kultowych powieści niesie za sobą nie tylko ogromne oczekiwania, ale również obawy. Bo jak tu mierzyć się z dziełami, które całe pokolenia odbiorców darzą wyjątkową estymą? Z dokładnie taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku głośnej i kontrowersyjnej książki „Kwiaty na poddaszu” Virginii Andrews, która swego czasu została uznana za bulwersującą oraz bazującą na krzywdzie i seksie, co przyniosło jej niespotykany wręcz rozgłos. Niestety, mimo tego, że nowa ekranizacja zdaje lepiej egzamin niż jej poprzedniczka z końca lat 80-tych, to wciąż nie jest to film, na który czekają miliony miłośników powieści.

Dollangangerowie to uosobienie idealnej rodziny. Kochająca żona, dobrze zarabiający mąż, promienne dzieci, wzajemny szacunek i piękny dom. Wszystko zmienia się w momencie, gdy w wypadku samochodowym ginie głowa rodu. Dollangangerowie nie są w stanie się utrzymać, a cały ich majątek przejmuje bank. W tej sytuacji Corrine Dollanganger (Heather Graham) decyduje się na powrót wraz z dziećmi do rodzinnego domu. Problem jednak w tym, że z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, została wydziedziczona, a jej rodzice uważają jej związek i dzieci za owoc grzechu. Aby ukryć obecność dzieci Corrine przed jej ojcem, zostają one zamknięte na klucz w pokoju z wyjściem na poddasze. Ich życie zamienia się w koszmar. Dni zamieniają się w tygodnie, a tygodnie w miesiące i lata.

Drugie podejście do przeniesienia na ekran kultowej powieści Virginii Andrews z 1979 r., „Kwiaty na poddaszu”, która swego czasu wywołała skandal obyczajowy w amerykańskim społeczeństwie. Przypomnijmy, że w 1987 r. Jeffrey Bloom podjął pierwszą próbę zekranizowania tek książki, lecz pominął to, co najważniejsze – najbardziej kontrowersyjne fragmenty książki i dość istotnie zmienił fabułę. W najnowszej adaptacji swoich sił próbuje Deborah Chow, młodziutka kanadyjska reżyserka, zdobywająca pierwsze wprawki w świecie filmu. Biorąc się za tak kultowy tytuł, Chow startowała z pokaźnym kapitałem marketingowym, bo „Flowers in the Attic” po dziś dzień rozpalają wielkie emocje. Wystarczy przywołać fakt, że książka sprzedała się w ponad 40 mln egzemplarzy i została przetłumaczona na 22 języki (w tym na polski). Nic więc dziwnego, że wyprodukowane na potrzeby telewizji Lifetime „Kwiaty na poddaszu” (2014) podczas premiery zgromadziły przed telewizorami aż 6,1 mln widzów, co tylko potwierdza nośność tej historii.

Nowa wersja „Kwiatów na poddaszu” jest zdecydowanie wierniejsza książce, lecz, co widać gołym okiem, cały obraz owinięty jest kokonem subtelności i pozbawiony pazura literackiego oryginału. Co prawda literacka wersja tej historii nigdy nie była rasowym horrorem, lecz raczej skrzyżowaniem sagi rodzinnej z powieścią gotycką, ale miała w sobie niezwykłą zdolność nokautowania czytelniczej wyobraźni, co niestety nie udało się ani Bloom’owi, ani Chow przy przenoszeniu obrazu na taśmę filmową. Powieściowy tragizm jest tu wyczuwalny, lecz jest to ledwie namiastka tego, co jest obecne w utworze Virginii Andrews. Tam, klimat osamotnienia i beznadziei dosłownie wyrastał z książki, przetrącając wolę życia młodych Dollangangerów. U Chow wszystko odbywa się za szybko i w jednostajnym tempie, nie pozwalając uchwycić tego, co stanowiło esencję historii Andrews. Filmowy finał jest zupełnie beznamiętny, podczas gdy w powieści wywracał wszystko do góry nogami. Skala emocjonalności jest więc zupełnie niewspółmierna.

Nowa wersja „Kwiatów na poddaszu” mocno plusuje za to gotycką manierą, uwidaczniającej się zwłaszcza w osi fabularnej oraz scenografii, co znacznie przybliża produkcję do oryginału literackiego. Zresztą siła obrazu Deborah Chow tkwi właśnie w tym, że postanowiła w miarę wiernie przenieść kultową powieść na ekran, bez zbędnych wariacji i udziwnień, co uczynił pod koniec lat 80-tych Jeffrey Bloom. Ellen Burstyn („Requiem dla snu”) jako demoniczna i surowa Olivia Foxworth, babcia Dollangerów, sprawdza się znakomicie. Jej lodowate spojrzenie, zaciętość i emocjonalna powściągliwość doskonale oddają tą postać. Również Heather Graham („Krzyk 2”, „Z piekła rodem”) dobrze sobie radzi, podążając tropem literackiego pierwowzoru swojej postaci. Nieco gorzej ma się rzecz z odtwórcami młodych Dollangerów. W powieści bowiem ciężar narracyjny spoczywał na Cathy (Kiernan Brennan Shipka), która odgrywała ważną rolę w całej historii. Tutaj, mimo aktorskiej dojrzałości, jej postać pozostaje w cieniu Christophera (Mason Dye), który w swej grze nie wzbija się ponad poprawność.

„Kwiaty na poddaszu” Deborah Chow bez wątpienia są bliższe powieści Virginii Andrews i już sam ten fakt jest ujmujący. Niestety, jak to z produkcjami telewizyjnymi bywa, obraz ten nie ustrzegł się mankamentów, począwszy od gry aktorskiej, a skończywszy na pozbawieniu produkcji intensywności literackiego oryginału. Z przejmującego dramatu dysfunkcyjnej rodziny, w którym aż iskrzyło od pierwotnego napięcia seksualnego, ostał się jedynie dramat pojedynczych jednostek. To i tak nieźle, zwłaszcza w zestawieniu z ekranizacją z 1987 r., ale trudno się pozbyć wrażenia niedosytu. Fani horroru raczej niewiele zyskają na seansie nowej wersji „Flowers in the Attic”, natomiast miłośnicy powieści, mimo wszystko, powinni ją zobaczyć.

Screeny

HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014) HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014) HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014) HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014) HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014) HO, FLOWERS IN THE ATTIC (2014)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wierność powieści Virginii Andrews
+ scenografia
+ gotycka maniera

Minusy:

- brak intensywności książki
- przeciętne aktorstwo
- jednostajne tempo filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -