Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FOREVER EVIL

FOREVER EVIL

Odwieczne zło

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Roger Evans
Kraj prod.:USA
Obsada:Red Mitchell, Tracey Huffmann, Charles Trotter
Autor recenzji:gościnnie: Damian Romaniak
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

,,Odwieczne zło” to jeden z pierwszych filmów wypuszczonych na kasety wideo przez Vision, jednego z największych polskich dystrybutorów, którego zasługi w wydawaniu horrorów na VHS/DVD są nieocenione. Firma niestety obecnie znikła z rynku. W wypożyczalniach nie było łatwo o ten tytuł, bowiem jego edycja była pozbawiona licencji ,,for rental”, ukazała się z przeznaczeniem do użytku domowego. Kto posiada go w swojej kolekcji, ma rzecz bardzo cenną. Na klimatycznej okładce (z czarną postacią w kapturze i wielkimi szponami przez które przechodzą pioruny) czytamy zachęcające dla miłośników ostrej grozy ostrzeżenie: ,,Tylko dla osób o mocnych nerwach! Okrutne, mrożące krew w żyłach sceny! Nie oglądaj tego sam!”. Na dokładkę, na dole po angielsku widnieje napis: ,,Explicit violence and gore”. Większość z nas z ciekawości już będzie zacierać ręce.

Głównym bohaterem ,,Forever Evil” jest niejaki Marc Denning, który wraz z bratem i przyjaciółmi spędza makabryczną noc w pozornie uroczym (położonym wśród lasu oraz nad jeziorem) letniskowym domku na odludziu. Nagła zmiana pogody na deszcz, burzę (nie muszę pisać, że chwyt bardzo sztampowy w horrorach) sygnalizuje, że wydarzy się coś bardzo złego. Dwie kobiety (w tym żona brata Marka) przebywające z nimi zostają w brutalny, wręcz bestialski sposób zamordowane. Ginie też brat protagonisty. Marc jako jedyny ocalały z masakry próbuje rozwikłać mroczną zagadkę śmierci swoich bliskich, pomaga mu w tym znajoma dziennikarka i policjant. Okazuje się, że rytualne mordy mają związek z kultem dawnego i bardzo złego bóstwa Yog Kothagar (był tak odrażający, że inni bogowie się od niego odwrócili, skazując na banicję).

Film Rogera Evansa jest hybrydą horroru okultystycznego (oglądamy na początku sceny z wróżbami, kartami tarota zwiastującymi śmierć) z ,,haunted house film”, mamy też wyraźne elementy z ,,zombie movies” (w obrazie pojawia się ciekawie ucharakteryzowany żywy trup z oczami świecącymi na czerwono). Wszystko ma jednak wyraźny posmak kina klasy B. Jest to dzieło bardzo niskobudżetowy, co samo w sobie nie stanowi absolutnie wady. Ostrzegający napis na okładce niekoniecznie jest adekwatny do liczby brutalnych scen gore. Ale owszem, one tam są. Robi wrażenie scena pod prysznicem, gdzie naga, martwa kobieta leży z wnętrznościami na wierzchu oraz bardzo dobrze zrealizowana scena snu bohatera – Marc jest na cmentarzu, nagle dzień zmienia się w noc, pojawia się zjawa martwej kochanki, która rodzi mu na oczach dziecko, rozpruwa sobie brzuch i wyciąga płód, kiedy spada na ziemię, widzimy z przerażeniem, że się rusza. Twórcy pokazali to bardzo naturalistycznie z pępowiną oraz innymi organami. Warto zwrócić uwagę, że wizja demonicznego noworodka z charakterystycznymi kłami bardzo przypomina małego potworka z ,,It’s Alive” (1974) Larry’ego Coehna, być może jest to świadome nawiązanie i ukłon w stronę kultowego horroru z poprzedniej dekady. ,,Forever Evil” posiada klimat nieco kiczowatego kina lat 80. i momentami potrafi nieźle przestraszyć (scena pojawienia się czarnej postaci w kapturze w świecących jasnym światłem drzwiach, mogą naprawdę przejść ciarki!).

,,Odwieczne zło” ma niewątpliwie zalety, ale też i mnóstwo wad. Cała historia jest momentami za bardzo zagmatwana i naciągana do bólu, ze 110 minut można było śmiało zrobić niecałe 90 bez szkody dla fabuły. Od połowy horror staje się filmem detektywistycznym czy sensacyjnym (dużo dochodzenia, strzelania). Aktorstwo momentami pozostawia wiele do życzenia, ale jak na film klasy B, nie jest najgorsze. Red Mitchell wcielający się w postać Marca daje radę (aktor otarł się o takie filmy jak ,,Ślepa furia” czy ,,JFK”, zmarł tragicznie w 1994 roku). Wiele efektów specjalnych razi sztucznością i wywołuje uśmiech politowania jak w trzeciorzędnym kinie fantasy (sztuczne pioruny, latające kamienie, czerwone lasery). Irytują również sekwencje z napisami początkowymi zrealizowane na prymitywnym domowym komputerze typu ATARI. Zakończenie pozostawiam już bez komentarza, ale ma się wrażenie, że zrobione zostało na odczepnego, aby szybko przerwać zbyt długą fabułę. ,,Odwieczne zło” to drugi w dorobku i zarazem ostatni film Rogera Evansa (reżyser rok wcześniej zrealizował niskich lotów komedię s-f The Jet Benny Show, na pewno w Polsce nikomu nie znaną i może bardzo dobrze). Dla miłośników starych kaset video i kina klasy B ,,Forever Evil” to pozycja kultowa oraz obowiązkowa, jednak dla tych, którzy nie gustują w tego typu produkcjach, dzieło Evansa będzie prawdziwą drogą przez mękę.

Screeny

HO, FOREVER EVIL HO, FOREVER EVIL HO, FOREVER EVIL HO, FOREVER EVIL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ film w klimacie lat 80.
+ momentami straszy i wywołuje ciarki na plecach
+ charakteryzacja
+ sceny gore
+ gra pierwszego aktora

Minusy:

- żenujące efekty specjalne
- cała historia nieco naciągana i zagmatwana (dziury w scenariuszu)
- akcja toczy się zbyt powoli i nieco topornie
- zakończenie
- gra niektórych aktorów

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -