Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NURSE 3D

NURSE 3D

Perwersyjna siostra

ocena:6
Rok prod.:2013
Reżyser:Douglas Aarniokoski
Kraj prod.:USA
Obsada:Paz de la Huerta, Katrina Bowden, Corbin Bleu, Judd Nelson
Autor recenzji:gościnnie: Michał Miller
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Gdzie pracują takie pielęgniarki, jak w filmach? W mojej przychodni są też śmiertelnie niebezpieczne, ale nie są niestety zabójczo seksowne. Postać pielęgniarki w kinie to: 1) wyidealizowana i czysta niczym biały kitel dobra kobieta niosąca pomoc i 2) pulpowa perwersyjna fantazja zbiorowej męskiej wyobraźni. Gdzieś pomiędzy jest jeszcze siostra Ratched, ale to nie temat na teraz. Włączając film, czy to pod polskim grindhouse’owym tytułem „Perwersyjna siostra”, czy pod oryginalnym prostym tytułem „Nurse 3D”, wiemy, który filmowy wariant pielęgniarki zaraz zobaczymy. Tym bardziej, że oba tytuły brzmią bardziej na film porno.

Tytułowa bohaterka, Abby (Paz de la Huerta), to taki Dexter w przykrótkiej spódniczce, tylko kieruje się bardziej kontrowersyjnym kodem, bo ma postanowienie zabijać tych, którzy zdradzają żony. Działalność idzie jej bardzo (przesadnie) gładko i niezauważenie. Aż do momentu, kiedy w szpitalu pojawia się nowa pielęgniarka, młoda blond Danni (Katrina Bowden), która tak bardzo podoba się Abby, że ta ją wyciąga na imprezę, upija i… gwałci? Chyba można tak powiedzieć w tym przypadku? W każdym razie, aspiracje Abby na stały związek zabija Danni, która za bardzo kocha chłopaka i za bardzo boi się Abby, aby wdać się w nowy związek z psychopatyczną pielęgniarką.

Abby jest postacią wyjętą z filmów lat 80., jak „Sublokatorka” czy „Autostopowicz” i taki też panuje tu klimat. Dlatego wiemy, gdzie zmierza dalsza część filmu. Zaskoczeń fabularnych nie oczekujmy, ale za to postać Abby zaskoczy nas nie raz. Czasem zaskoczy dreszczem, a czasem chichotem. Niestety główną wadą postaci pobocznych jest ich nijakość – to tylko kukiełki z jedną cechą i jednym celem – doprowadzenia fabuły do końca. Za to tytułowa antybohaterka jest intrygująca. Może nie jest to jeszcze do końca postać z krwi i kości, ale jesteśmy w filmie o zabijającej pielęgniarce, także nie marudźmy. Paz de la Huerta grająca główną rolę nieustannie budziła we mnie mieszane uczucia podczas seansu – niby seksowna i zmysłowa kobieta, ale nie do końca typowo ładna. Niby ma image odważnej indywidualistki o ambitnym doborze repertuaru – grała przecież u Jarmuscha, Gaspara Noe, Ferrary – ale jakoś nie często zmienia jej się wyraz twarzy na ekranie. Niezależnie czy pracuje w szpitalu, uwodzi mężczyznę na dyskotece, odcina części ciała, czy otwiera lodówkę, ma tę samą złowrogo pustą minę. Pan od kostiumów, odpowiedzialny również za odzienie Lady Gaga i Britney Spears podczas koncertów, wciska Paz w ciasne spódniczki, skórzane kurtki, lateks i oczywiście szyty na miarę kitel. A najchętniej widzi ją nago, w czym chyba wszyscy się z tym panem zgadzamy.

Zadbano również o motywację antybohaterki, co jest miłym akcentem. Abby nie ogranicza się do opowiadania z offu o sobie i o tym, co robi, ale dostajemy też urywek jej historii, którą po trochu odkrywa zaniepokojona Danni. Dla widza jest to jeden z kroków ku zapoznaniu się z postacią. A wtedy mamy wybór – zżyć się z postacią, jakkolwiek zła by nie była, albo życzyć jej rychłego końca. Nadmienię od razu, że tą panią nie jest łatwo lubić: knuje, jest bezwzględna i okrutna dla swoich ofiar. Z drugiej strony, jako pielęgniarka dba o zdrowie pacjentów. Przydałoby się w filmie więcej miejsca na ten właśnie motyw dwoistości jej natury, bo jest to spore pole do psychologicznego popisu.

Douglas Aarniokoski, reżyser i współscenarzysta, nie ma jednak zapędów psychologicznych. Stoi za to w pełni za rozrywką z perwersyjnym klimatem grindhouse. W powietrzu unosi się erotyzm, kamera nie traci żadnej okazji zawieszenia obiektywu na walorach pielęgniarek, a w szczególności na Paz – ujęcia jej kołyszącej się pupy wracają niczym refren. Ale nie omawiamy filmu porno, tylko mocny thriller, więc przejdźmy do sedna. Krwi jest tu dużo, ale gore nie wyskakuje nadgor(e)liwie zza każdego rogu. Przeciwnie – podawane jest, z braku lepszego słowa, w sympatyczny sposób – twórcy dawkują nam obrzydzenie, zbliżając się do końca historii okładają nas częściej i mocniej. Przy czym finałowa scena pogoni za Abby po szpitalu to już eskalacja niepokoju i terroru, siedzimy, patrzymy odwracając się od ekranu i myślimy: „tak nie można!”. Miejsce akcji też działa na korzyść horroru – sale szpitalne z narażonymi na niebezpieczeństwo pacjentami takimi jak ja czy Ty.

Nie wszystko jest jednak takie piękne jak ciało Paz de la Huerta. Na niekorzyść wychodzi „Perwersyjnej siostrze” jej bezkarność i łatwość, z jaką wykonuje swoją dorywczą morderczą robotę. Naiwność niektórych scen osiąga poziomy ostatnich sezonów wyżej wspomnianego „Dextera”. Skoro tam się wyśmienicie sprzedało, to czemu nie tu? – pomyśleli scenarzyści. Naiwny jest nie tylko scenariusz, ale też protagoniści, naiwni policjanci, pracodawcy, mężowie. Można właściwie zauważyć, że naiwność to przywara mężczyzn. Kobiety są wykorzystywane, mszczą się albo walczą o dobre imię. Za fasadą męskich fantazji rodem z filmu porno może kryć się feministyczne zacięcie, o które nie podejrzewałem filmu pod takim tytułem.

„Nurse 3D” sprawdza dobrze jako thriller w stylu „Piły”, z podkreślonym należnym miejscem kobiet w tym krwawym gatunku. Inna sprawa, że kobiety w filmie są szalone lub dają się wykorzystywać. Naciągany scenariusz i papierowe postaci pozostawiają wiele do życzenia, nie czuć tu prawdziwego życia i emocji – od sztucznej miny Paz de la Huerta po sztucznie puste ciemne uliczki. Jednak jak na film gościa, który napisał czwartą i piątą część „Władcy lalek” oraz wyreżyserował „Nieśmiertelnego 4” to jest spore osiągnięcie i przyjemna rozrywka dla fetyszystów gatunku (ci powinni dołożyć jedno oczko do oceny). Dodam, że film tworzony był, jak tytuł wskazuje, w technologii 3D, co czasem czuć. Tłumaczy to też dobór aktorek. Myślę, że siedząc w kinie w okularach 3D, mógłbym przymknąć oko na niedociągnięcia w kunszcie aktorskim Paz i koleżanek.

Screeny

HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D HO, NURSE 3D

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ postać morderczej pielęgniarki
+ girl power
+ dobrze dawkowane gore
+ mocny finał
+ jeśli jesteś fetyszystą, jedno oczko w górę
+ Paz de la Huerta

Minusy:

- naciągane, sztuczne sceny
- papierowe postaci
- Paz de la Huerta

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -