Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DOOR INTO SILENCE

DOOR INTO SILENCE

Drzwi do ciszy

ocena:8
Rok prod.:1991
Reżyser:Lucio Fulci
Kraj prod.:Włochy / USA
Obsada:John Savage, Sandi Schultz, Richard Castelman
Autor recenzji:gościnnie: Damian Romaniak
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

,,A kiedy przyjdzie także po mnie, Zegarmistrz Światła purpurowy…” Te słowa słynnej i arcygenialnej piosenki Tadeusza Woźniaka mogą przyjść do głowy niejednemu widzowi podczas seansu ,,Le porte del silenzio” i to nie tylko dlatego, że w filmie obsesyjnie pojawia się motyw uszkodzonego zegara, którego wskazówki nagle zatrzymały się na godzinie 7:30, ale przede wszystkim na eschatologiczną problematykę, przesiąka bowiem ona cały obraz. Lucio Fulci w przejmujący sposób żegna się z kinem i snuje niezwykłą opowieść o człowieku zmierzającym do tego, co ostateczne oraz nieuchronne. ,,Drzwi do ciszy” z 1991 roku paradoksalnie stały się ostatnim dziełem ,,ojca chrzestnego włoskiego gore”, swoistym duchowym testamentem reżysera cierpiącego niczym Dostojewski na ,,okrutny talent”.

Film rozpoczyna się sceną poważnego wypadku drogowego, któremu ulega główny bohater we wczesnych godzinach rannych. Melvin Devereux (w tej roli John Savage) jest młodym biznesmenem, niedawno umarł mu ojciec, smutny i pogrążony w refleksji wraca z uroczystości pogrzebowych. Dramatyczna kolizja drogowa w ciągu jednej sekundy całkowicie zmienia jego dotychczasową egzystencję. Samochodowa podróż wokół Luizjany staje się pasmem przedziwnych wydarzeń i sytuacji, bezcelową wycieczką donikąd. Bohater co chwila napotyka tajemniczy czarny karawan budzący złowieszcze przeczucia oraz atrakcyjną kobietę (brawa dla Sandi Schultz jako Mystery Woman) poruszającą się sportowym autem. Ciotka, której dawno nie widział otrzymuje podczas jego obecności telefon, w którym słyszy tragiczną informację, że on już nie żyje. Traumatyczna wiadomość przyczynia się do ataku serca, kobieta pada na ziemię rażona niczym piorun. Złowróżebne znaki pojawiają się i znikają. Bohater na żałobnych wieńcach znajdujących się w czarnej karawanie odczytuje nazwiska osób z najbliższej rodziny. Po pewnym czasie decyduje się otworzyć trumnę, w której (nie trudno się domyślić) dostrzega swoje ciało. Przerażająca prawda o przebywaniu już ,,po drugiej stronie” stopniowo staje się faktem.

Wielki Lucio Fulci stworzył film zupełnie odmienny w poetyce. Na tle jego bogatej i różnorodnej filmografii z gatunku horroru czy giallo, ,,Door to silence” to pozycja wyjątkowa oraz jedyna w swoim rodzaju. Mając cały czas na uwadze, że mamy tutaj do czynienia z twórcą tak znakomitych, ale zarazem ekstremalnie brutalnych dzieł jak ,,The Beyond” (znany u nas z wydania Imperiala jako ,,Hotel siedmiu bram”) czy ,,Zombi 2”, zadziwia całkowity brak elementów gore oraz jakichkolwiek krwawych scen, co w żadnym razie nie jest wadą. Włoski reżyser stworzył znakomity metafizyczny horror drogi, gdzie kameralność czy wręcz ascetyczność stają się prawdziwymi atutami. Dzieło charakteryzuje się bardzo powolną, wręcz flegmatyczną narracją (w końcu po co się śpieszyć, skoro każdy i tak zdąży na swój pogrzeb). John Savage znany z ,,Łowcy jeleni” czy trzeciej części ,,The Godfather” umiejętnie wciela się w postać człowieka zagubionego i samotnie błąkającego się po drogach Luizjany. ,,Drzwi do ciszy” to praktycznie film jednego aktora. Jeśli ktoś lubi kino z zacięciem artystycznym, w którym liczy się przeżywanie oraz kontemplacja, ostatni obraz Fulciego stanowi naprawdę idealną propozycję. Warto zwrócić uwagę na bardzo poetycką scenę, gdzie bohater prowadzi samochód, a światło wschodzącego słońca mocno wdziera się przez lewą szybę. Powtarza się ona w całym dziele z kilka razy. Kryje się w tym jakieś nieuchwytne piękno, ale z drugiej strony zawoalowany i niepokojący komunikat, że nieubłagalnie daje o sobie znać już ,,druga rzeczywistość”. Połączenie horroru i filmu drogi dało porażający rezultat niczym w pamiętnym ,,Duelu” Spielberga. Obsesyjny motyw drogi może budzić wyraźne skojarzenia z arcydziełem amerykańskiego reżysera, ale i nie tylko, ponieważ jest to topos uniwersalny. Oglądając ,,Drzwi do ciszy” przychodzi też na myśl niezapomniany ,,Don’t Look Now” Nicolasa Roega, gdzie śmierć stała w centrum świata przedstawionego, a główny bohater przez krótką chwilę ujrzał swój własny pogrzeb. Fulci w swoim niespełna półtoragodzinnym filmie stworzył fascynującą parabolę ludzkiego losu i pokazał, że egzystencja jest tak naprawdę zmierzaniem do kresu. Melvin staje się odpowiednikiem everymana. Człowiek nie do końca świadomie żyje w gąszczu tajemniczych znaków. Dzieło włoskiego reżysera jest naznaczone poetyką funeralną (mamy pogrzebowy karawan, trumny z ciałami, wieńce, kaplice, jazy kamery po majestatycznej nekropolii), która już sama w sobie budzi niepokój, niepewność oraz grozę. Każdy z nas czasami zastanawia się jak będzie wyglądał ,,mój” pogrzeb, kto z domowników, bliskiej rodziny oraz przyjaciół przyjdzie na uroczystość oraz gdzie spocznie ,,moje” ciało. Fulci odważnie dotyka niezwykle ważkiego tematu, o którym nierzadko myślimy, ale paraliżujący strach powoduje, że boimy się głośno o nim mówić. Czy śmierć będzie początkiem czegoś wiecznego? Tego niestety nie wiemy. Ale może jest ona właśnie drzwiami do wielkiej, wiecznej ciszy, która przecież nie kojarzy się aż tak strasznie.

Screeny

HO, DOOR INTO SILENCE HO, DOOR INTO SILENCE HO, DOOR INTO SILENCE HO, DOOR INTO SILENCE HO, DOOR INTO SILENCE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ horror metafizyczny jakich mało
+ problematyka eschatologiczna zmusza do głębokiej refleksji
+ klimat niepokoju, niepewności
+ paraboliczność
+ kameralność, ascetyczność
+ powolna narracja (sprzyja rozmyślaniom, kontemplacji)
+ John Savage (nie jestem jego wielkim fanem, ale tu jako Melvin wypadł znakomicie)
+ warto zobaczyć Fulciego w nieco innym wydaniu

Minusy:

- fani gore będą mocno rozczarowani
- dość szybko karty zostają przed widzami odsłonięte

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -