Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MANGLER, THE

MANGLER, THE

Maglownica

ocena:3
Rok prod.:1997
Reżyser:Tobe Hooper
Kraj prod.:USA / Australia / RPA
Obsada:Robert Englund, Ted Levine, Daniel Matmor, Jeremy Crutchley, Vanessa Pike
Autor recenzji:bufik
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:4.7
Głosów:20
Inne oceny redakcji:
BartX - 5
Sabbath - 3

Czasem zdarza się tak, że film ma wszystko, co powinno pozwolić mu stać się kasowym przebojem i wedrzeć się na piedestał dzieł znakomitych w historii kina. Niektórych filmów po prostu nie można zepsuć - jeśli złoży się prawie doskonałą układankę. A jednak wciąż na nowo, niektórzy twórcy przekonują nas, że w świecie filmu renoma i nazwisko to naprawdę jeszcze zbyt mało aby zagwarantować chociażby minimalny sukces.

Detektyw John Hunton prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zgonów w pralni w małym miasteczku. Olbrzymia maszyna do maglowania i składania bielizny zachowuje się jak oszalała - dosłownie pożera pracowników pralni robiąc z nich krwawą miazgę. Śledztwo prowadzi do właściciela pralni - Billa Gartley'a (w tej roli wystąpił sam Robert Englund), który sam dawniej przeżył tragiczne spotkanie z machiną - zawdzięczając jej zmasakrowane nogi i utracone oko. Okazuje się, bowiem, że magiel opanowała tajemnicza siła, której wpływowi mieszkańcy miasta muszą składać ofiary z ludzi. Jak walczyć z maglownicą i przeżyć? Pytanie to na kilka dobrych dni spędziło sen z powiek Johna Huntona...

"The Magler" miał praktycznie wszystko czego potrzebuje dobry film. Scenariusz powstał na podstawie opowiadania samego mistrza - Stephena Kinga, za kamerą stanął nie kto inny, ale znany nam doskonale z takich produkcji jak chociażby "Texas Chain Saw Massacre", "Freddy's Nightmares", "The Funhouse" czy "Eaten Alive" - Tobe Hooper, a przed kamerą pojawił się nieśmiertelny Freddy Krueger - czyli Robert Englund. Czyż tworząc horror można chcieć więcej? W każdym razie po przeczytaniu tych informacji spodziewałem się po filmie przynajmniej dobrej zabawy - zastanawiała mnie jedynie tak nikła obecność tego filmu we wszelkiej maści rankingach i notowaniach - czyżby twórcom udało się niemożliwe i skopali to co miało być sukcesem z założenia?

Tak. Twórcy zawalili wszystko, co tylko się dało zawalić i podejrzewam, że gdyby było cos jeszcze do skopania zepsuliby to również. Zacznijmy może znęcanie się nad filmem od scenariusza - spotkałem już w swojej przygodzie z horrorem nawiedzone maszyny - samochód, koparkę, a nawet superkomputer opętany przez demona, ale pomysł nawiedzonego monstrualnego magla wydaje się przebić w swojej głupocie wszystko inne, a jeśli dołożysz do tego nawiedzoną lodówkę, która była katalizatorem nawiedzenia magla i zamordowała niewinnego chłopca... Ech szkoda słów.

Druga rzecz - gra aktorska, Wydawałoby się, że obsada złożona z doświadczonych artystów pokaże klasę, nic bardziej mylnego - tak sztucznej gry jak w wykonaniu Teda Levine'a, i Daniela Matmore'a nie widziałem już dawno, brrrr ciarki przechodzą mnie na samo wspomnienie...

Efekty specjalne, bo kilka takich pojawiło się również - są najczęściej połączeniem tradycyjnej animacji rysunkowej i pirotechniki, więc nawet jak na rok 1995 odstają sporo od standardów - jedyne co może się podobać fanom gore - to chyba wygląd zmiażdżonych przez maszynę zwłok, czy scena w której Robert Englund składany jest w kosteczkę jak prześcieradło. Klimat? Jaki klimat?! Zachowanie głównych bohaterów jest tak komiczne, że momentami zastanawiałem się poważnie, czy nie mam do czynienia z pastiszem, ale nie... Oni tak na poważnie, niestety...

Film irytuje, śmieszy wywołuje u widza jedynie zgrzytanie zębami z bezsilności i żal nad artystyczną impotencją twórców. Rolę tego "dzieła" w historii kina określiłbym następująco: dzięki filmowi "The Mangler" wiemy, że wszystko jest do skopania! Dziękujemy Ci, Tobe Hooper za ten intelektualny magiel...

Screeny

HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE HO, MANGLER, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka efektów specjalnych
+ Robert Englund - a właściwie sposób, w jaki zginął...

Minusy:

- brak jakiegokolwiek sensu ani to zabawne ani straszne...
- gra aktorska
- brak klimatu
- nawiedzony magiel i lodówka?!?
- pomieszanie ideologiczne - egzorcyzmem w magiel?
- mnie rozbawił a to miał być horror?!?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -