Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLADE

BLADE

Blade: Wieczny łowca

ocena:7
Rok prod.:1998
Reżyser:Stephen Norrington
Kraj prod.:USA
Obsada:Wesley Snipes, Stephen Dorff, Kris Kristofferson, N’ Bushe Wright, Udo Kier
Autor recenzji:Krzysztof Dylak
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Wampiry to gatunek nietoperzy z nadrodziny liścionosów. Żywią się wyłącznie krwią ptaków i ssaków, ich zęby przekształcone w wąskie i ostre blaszki przystosowane są do przecinania skóry, a żołądek do magazynowania krwi. Wampiry są niebezpieczne, mogą przenosić groźne choroby np. wściekliznę. Na szczęście dla nas występują głównie w tropikalnej dżungli i subtropikalnej strefie Ameryki Środkowej i Południowej. Wyobraźmy jednak sobie gdyby przyjęły one postacie ludzkie i chciały zasiedlić świat. Czy znalazłby się bohater będący na wpół ich przedstawicielem, który stanąłby w obronie ludzkości?

Blade to człowiek i wampir w jednej osobie. Jego matka posiadała po części krew wampirzą. Obdarzony nadludzką silą i sprawnością stanął po stronie ludzkości tępiąc żerujących na nich krwiopijców. A , ci dążą do zniewolenia i traktowania człowieka jako karmy do spożycia. Co więcej przedostali się oni do wielkiego świata finansjery, globalnego rynku i strefy kryminalnej dobrze się kamuflując w tych obszarach. Największym przeciwnikiem Blade’a stanie się Deacon Frost zuchwały wampir nowego pokolenia, sprzymierzeńcami zaś Whistler opiekun i nauczyciel oraz lekarka Karen Jenson, którą Blade ocalił przed sługusem Frosta.

„Blade: Wieczny Łowca” posiada wszelkie cechy charakterystyczne dla adaptacji komiksowych. Czarnoskóry pogromca wampirów, to superbohater na miarę Supermana, Batmana czy Spidermana. I rzeczywiście posiada on komiksowy rodowód. Okazał się jedną z pierwszych postaci pochodzenia Afro-Amerykańskiego zasilających wydawnictwo Marvela jako drugoplanowy bohater komiksu „Grobowiec Draculi” z 1973 roku. Znalazły się tam postacie również obecne w filmie w tym przede wszystkim Deacon Frost stający się na ekranie głównym antagonistą Blade’a. To zasługa scenarzysty Davida S. Gayera, autora skryptu do chociażby „Kruka” z Brandonem Lee czy „Władcy Marionetek”. Na fotelu reżysera zasiadł mało doświadczony w tym fachu Stephen Norrington zajmujący się wcześniej głównie filmową charakteryzacją wyglądu.

„Blade” jest widowiskowym połączeniem horroru z kinem akcji. Dynamiczne tempo obfituje w wiele sekwencji walk, strzelanin i pościgów. Tytułowa postać jest przykładem typowego mściciela: skuteczny, samotny, zdystansowany do otoczenia. Wampiry w jego świecie już dawno opuścił swoje skorupy i zapragnęły zająć miejsce ludzi. Stali się biznesmenami, politykami i gangsterami. Deacon Frost będąc pół wampirem jak Blade nie zamierza stosować się do kodeksu honorowego starożytnego klanu wampirów strzegących równowagi w relacjach z ludźmi. Buntuje się i tworzy własną armię wampirów-renegatów nowej generacji. Blade’m głownie kieruje zemsta na wampirach za swoje pochodzenie i śmierć matki. Działa jak maszyna do zabijania pozornie pozbawiona serca i większych uczuć. Wpływ kontaktu z lekarką, która wynalazła specyfik hamujący metamorfozę ugryzionego człowieka w wampira odsłania ludzką naturę Blade’a. Sama przecież została pokąsana i walczy o życie.

Wesley Snipes pasuje do postaci jak ulał i chyba z nią będzie najbardziej kojarzony. Jego sprawność fizyczna i aparycja odegrała niebagatelną rolę. Trudno mówić tutaj o wyrafinowanym aktorstwie, ale pod względem postawy, umiejętności sztuk walki i koordynacji ruchowej spisał się na medal. Stephen Dorff jako Frost dowiódł swojego talentu do ról niepokornych zawadiaków (nagroda MTV 98 Jako najlepszy czarny charakter) czyniąc go bardzo obiecującą, wschodzącą wówczas gwiazdą. Znalazło się miejsce dla weterana Krisa Kristoffersona (Whistler) oraz urodziwej N, Bushe Wright jako Karen.

„Blade” jest dziełem oglądającym się jak grę komputerową. Tu nie chodzi o straszenie tajemnicą, suspensem jak w tradycyjnym kinie o wampirach, lecz o ich trupy ścielące się gęsto koszone jak zboże przez czarnoskórego wojownika. Trzeba jednak przyznać, ze wygląda to realnie i broni się do dziś efektami pomimo, że klasycznego pojmowanego strachu raczej nie doświadczymy. Istnieją nawet opinie, że „Matrix” Wachowskich czerpał z filmu Norringtona (nie wspominając o „Underworld” czy „Resident Evil”). Faktyczne motywy są pobieżne: ułudny świat, kontrola wrogów z zewnątrz, bohater mierzący się z nimi w podobny sposób. Nieprawdą byłoby jednak twierdzić, że „Blade” był zupełnym nowatorem. Mimo to wampiryczny, filmowy przepis na koktajlowy sos bez osinowych kołków, trumien i czosnków „Blade” zaznaczył ten postwampiryczny aromat w sposób świeży. Za pomocą mieczy, broni palnych i innych gadżetów. Wybuchowa składanka bardziej dla oka niż duszy zapoczątkowała dwie następne, lecz gorsze kontynuacje przez co ponowne porównanie z „Matrixem” jest całkiem uzasadnione.

Screeny

HO, BLADE HO, BLADE HO, BLADE HO, BLADE HO, BLADE HO, BLADE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dynamika akcji i świeży styl (muzyka, montaż)
+ Wesley Snipes i Stephen Dorff
+ widowiskowy miks horroru o wampirach z atrybutami kina sensacyjnego odwołującym się do komiksowych tradycji

Minusy:

- groza i tajemnica pokryta nadmiarem scen typowych dla kina akcji rodem spod ręki Johna Woo
- wielbiciele klasycznych opowieści o wampirach mogą go uznać za mainstreanowe dziełko bez większych treści.
- wątek unicestwienia Dragonettiego (Udo Kier) przez Frosta, trudno uwierzyć, że władca wampirów tak łatwo pozwoliłby się unicestwić

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -