Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INNOCENT BLOOD

INNOCENT BLOOD

Krwawa Maria

ocena:6
Rok prod.:1992
Reżyser:John Landis
Kraj prod.:USA
Obsada:Anne Parillaud, Anthony LaPaglia, Robert Loggia, David Proval, Chazz Palminteri
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

John Landis to znana i ceniona marka w świecie amerykańskiego filmu. Jego „An American Werewolf in London” to żelazny klasyk gatunku horroru, a produkcje w rodzaju „Menażerii”, „Księcia w Nowym Jorku”, czy „The Blues Brothers” przyniosły mu uznanie całego środowiska filmowego. „Innocent Blood” to powrót reżysera po 11 latach przerwy do gatunku horroru. Co prawda nie jest to come back w jakimś wielkim i spektakularnym stylu, ale „Krwawej Marii” z pewnością nie można odmówić oryginalności.

Marie (Anne Parillaud – gwiazda „La Femme Nikita”) to wampirzyca, która kieruje się własnym kodeksem honorowym. Aby zaspokoić swój głód i jednocześnie wyeliminować zdegenerowany element ludzki, swoją uwagę kieruje ku bezwzględnej włoskiej mafii, terroryzującej Pittsburgh. Pewnego dnia trafia na siejącego postrach szefa lokalnej mafii, Sala Macelliego (Robert Loggia). Coś jednak idzie nie po myśli Marii i wraz z utratą krwi Macelliego, wcale nie uchodzi z niego życie, a on sam budzi się wkrótce jako… wampir. Chcąc naprawić swój błąd, Maria, mając u boku działającego pod przykrywką policjanta Joe’go Gennaro (Anthony LaPaglia), postanawia uśmiercić przemienionego bosa mafii.

„Innocent Blood” to obraz nieco zapomniany, ale już w momencie swojej premiery, w 1992 roku, miał pod górkę. Prawie cała uwaga środowiska grozy skupiła się w ówczesnym czasie na „Draculi” Coppoli, trzeciej części „Obcego”, „Armii ciemności”, „Candymanie” i słynnej „Martwicy mózgu”. „Krwawa Maria” jest mieszanką horroru, komedii, romansu, filmu sensacyjnego i kryminału, oplecioną motywem wampirycznym. Ten gatunkowy miszmasz nie zawsze do siebie pasuje, gdyż ani na polu horroru, ani na polu kryminalnej intrygi, reżyserowi Johnowi Landisowi („Amerykański wilkołak w Londynie”, „Twilight Zone: The Movie”) nie udaje się sprostać wymaganiom konwencji. Bo gdy zaczyna być strasznie i klimatycznie, do akcji wkracza zabawa w policjantów i złodziei. Działa to też w drugą stronę – gdy widzowi udaje się przestawić na „sensacyjniaka”, nagle pojawia się wampirzyca z żarzącymi się czerwonymi oczami, wgryzająca się w tętnicę. Całej historii nie można odmówić uroku, bo poszczególne jej sekwencje całkiem nieźle się ogląda, lecz z „Innocent Blood” jest jeden poważny problem – nie wiadomo, w którą stronę dokładnie zmierza i co jest jego myślą przewodnią.

John Landis bawi się tu wampiryczną konwencją. Na nic zdają się krzyże i święcona woda, za to strzał w głowę, czy skręcenie karku dobrze załatwiają sprawę. Sama Marie to typ wampirzycy-modliszki, która wykorzystuje swe kobiece walory nie tylko do tego, aby posmakować krwi naiwnych mężczyzn, ale równie ochoczo oddaje się erotycznym uniesieniom. Film nie stroni od nagości oraz licznych scen gore, dzięki czemu otrzymał kategorię R – dedykowaną filmom dla dorosłych widzów ze względu na mocne treści, które tam się pojawiają. Efekty gore są naprawdę nieźle zrobione w myśl starej szkoły FX, więc widzowie lubujący się w „mięchu” powinni się dobrze bawić.

„Innocent Blood” jest filmem dość odważnym, bo naprzemiennie skacząc z horroru na kryminał, swoje ostatnie akcenty oddaje w ręce romansu. Tu tkwi także siła jego oryginalności, bo wachlarz gatunkowy, który przemyka przez tą produkcję jest dość osobliwy. Z tego powodu rekomendować „Krwawą Marię” należy wszystkim tym, którzy nie stronią od filmowych, nieco zwariowanych, eksperymentów, a przy tym lubią oldschoolowe klimaty. Mimo lekkiego chaosu, który zamieszkuje obraz Johna Landisa, warto dać mu szansę choćby dlatego, żeby zobaczyć powrót reżysera do horroru i obejrzeć jedną z bardziej nietypowych ciekawostek w świecie filmowej grozy. A jeśli to nie wystarcza, to jest jeszcze argument ostateczny – naga Anne „Nikita” Parillaud.

Screeny

HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD HO, INNOCENT BLOOD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat
+ gore
+ oryginalny i specyficzny
+ Anne „Nikita” Parillaud

Minusy:

- chaotyczny
- nie sprawdza się do końca ani jako horror ani jako kryminał
- nie wiadomo, w którą stronę zmierza

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -