Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GALLOWS HILL

GALLOWS HILL

Gallows Hill

ocena:5
Rok prod.:2013
Reżyser:Víctor García
Kraj prod.:USA
Obsada:Peter Facinelli, Sophia Myles, Nathalia Ramos, Carolina Guerra, Gustavo Angarita, Sebastian Martínez
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Filmowcy zza oceanu dwoją się i troją, by ich w horrorach mniej obyty z gatunkiem widz dostrzegł choćby pozór oryginalności. Umieszczenie akcji gdzieś na rubieżach amerykańskiej cywilizacji czy w wybudowanym pośród pustkowi gmaszysku już nie robi wrażenia. Teraz opowieść rozgrywać się musi w kraju, który dla przeciętnego Amerykanina stanowi esencję egzotyki. Víctor García, twórca „Mirrors 2”, przeciwnika dla bohaterów swojego najnowszego filmu „Gallows Hill” postanowił znaleźć aż w Kolumbii.

W Bogocie David Reynolds odnajduje swą córkę, która w Kolumbii pracuje jako wolontariusz. Bardzo chce ją przekonać do tego, by wróciła do Ameryki. Jeszcze bardziej zależmy mu na tym, by dziewczyna zaakceptowała jego narzeczoną (Marcela Reynolds - żona Davida i matka Jill – zmarła po ciężkiej chorobie). Po dość nieprzyjemnej wymianie zdań bohaterka postanawia wrócić z ojcem i jego wybranką do Ameryki. W czasie podróży na lotnisko w Medelin samochód z piątką pasażerów (do wspomniane trójki dołączyli ciotka Jill oraz Ramon, ukochany dziewczyny) ulega wypadkowi. Rannym bohaterom pośród kolumbijskich ostępów udaje się znaleźć zamieszkały dom. Mieszkający tam starzec początkowo nie chce nawet słyszeć o przyjęciu ich do siebie. Ulega dopiero prośbom krwawiącej córki Reynoldsa. Kiedy mija powypadkowy szok, bohaterowie postanawiają się dowiedzieć czegoś o sędziwym Kolumbijczyku. W piwnicy domostwa znajdują brudną i zagłodzoną dziewczynkę. Jej uwolnienie da początek serii niezwykłych i makabrycznych wydarzeń.

To, że akcja rozgrywa się w Ameryce Południowej, nie ma najmniejszego znaczenia. Kolumbia i język hiszpański są „Gallows Hill” tylko ozdobnikiem, detalem mającym odciągnąć uwagę widza od mankamentów, jakich w filmie Garcíi nie brakuje. Równie dobrze opowiedziana przez reżysera historia mogłaby rozegrać się w którymś z krajów europejskich albo nawet na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Głównym tematem filmu jest bowiem klątwa, z którą na odludziu zmierzyć musi się grupa rannych i szukających pomocy bohaterów. Tego typu historia ma więc charakter uniwersalny, kontekst geograficzny, etnograficzny czy kulturowy nie odgrywa w niej większej roli.

Historie podobne do „Gallows Hill” ogląda się co prawda bez irytującego uczucia obcowania z miernym filmidłem, ale jeszcze szybciej się o nich zapomina. Od strony realizacyjnej dziełu Víctora Garcíi nic zarzucić się nie da – zdjęcia oraz montaż zrobione są profesjonalnie, aktorzy starają się na miarę swojego talentu, opowieść nie dłuży się, bo okrojono ją ze wszystkich niepotrzebnych wątków. Od czasu do czasu lekko ciśnienie podnosi dobrze skonstruowana sekwencja i sam początek filmu ogląda się z niemałym zainteresowaniem. Gdzieś jednak w połowie twórcy odsłaniają nam wszystkie tajemnice zawarte w opowieści. Dowiadujemy się czym w przeszłości Gallows Hill oraz co wspólnego z więzioną dziewczynką ma starzec zamieszkujący posiadłość.

Kiedy zaczyna się robić nudnawo García karkołomnym pomysłem próbuje ratować swój film – każdemu z bohaterów, nawet tym drugoplanowym, przypisuje mroczy sekret, którzy ci skrzętnie skrywają przed światem. Chwilami zakrawa to na absurd, ponieważ postacie będące na pierwszy rzut oka normalnymi ludźmi okazują się być niemalże umiejętnie maskującymi się psychopatami. Niby jest więc w „Gallows Hill” drugie dno, wszak twórcy chcą nam powiedzieć coś o dwoistości natury ludzkiej i destrukcyjnych skłonnościach człowieka. Nie dajmy się jednak na to złapać – García nadając swym bohaterom mroczny wymiar niechcący pozbawił ich wiarygodności.

Z tym ostatnim wiąże się kolejna skaza na filmowym dziele autorstwa Víctora Garcíi. Tego, że bohaterowie zamknięci w opuszczonym i położonym z dala od cywilizacji domu zaczną jeden po drugim schodzić z tego świata, można się domyślić zaraz po tym, jak poznajemy zło gnieżdżące się pośród kolumbijskich pustkowi. Ich śmierć, wziąwszy nawet pod uwagę dość makabryczne okoliczności, nie robi wrażenia. Co prawda walczą, starają się uciec, za wszelką cenę chronią siebie i najbliższych, ale działania te muszą spłynąć po widzu jak po kaczce, bo wszystkie postacie szeleszczą papierem i drażnią charakterystyczną dla taniego kina topornością. Przez to właśnie takiego oddźwięku jaki powinien mieć nie ma finał – daleki od happy endu, bo mający w sobie dużo z tragedii doświadczanej przez ludzi na co dzień. Ale jak trwożyć ma nas dramat postaci, które przez swą nijakość w ogóle nas nie obchodzą?

Takich horrorów jak „Gallows Hill” na półkach z płytami DVD znajdziemy najwięcej. Nie ma w nich nic, co wyróżniałoby je z legionu im podobnych – poprawnie zrealizowanych, ale ze słabą historią zbudowaną na dodatek z ogranych do cna klisz fabularnych. Początkowo intrygują – coś zaczyna się dziać i jedna tajemnica goni kolejną – z czasem jednak zaczynają nudzić, bo wszystkie tajemnice szybko zostają wyjaśnione, a co za tym idzie nasza wyobraźnia traci stały dopływ paliwa. Kto naprawdę ma ocean wolnego czasu, może obejrzeć film Garcíi, inni niech wybiorą coś ciekawszego.

Screeny

HO, GALLOWS HILL HO, GALLOWS HILL HO, GALLOWS HILL HO, GALLOWS HILL HO, GALLOWS HILL HO, GALLOWS HILL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ początek filmu, kiedy tajemnica goni tajemnicę
+ pomysł osadzenia akcji gdzieś poza Stanami Zjednoczonymi
+ sprawność realizacyjna
+ moment, kiedy bohaterowie odkrywają najbardziej skrywany sekret posiadłości Gallows Hill
+ zakończenie filmu

Minusy:

- mało wiarygodne postacie
- w połowie filmu wiemy, o co chodzi
- realizacja pomysłu z dwoistą naturą bohaterów
- cyfrowe, średniej jakości efekty specjalne

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -