Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHILDREN a.k.a A-i-deul

CHILDREN a.k.a A-i-deul

Dzieci

ocena:7
Rok prod.:2011
Reżyser:Lee Kyu-man
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Park Yong-woo, Ryoo Seung-yong, Song Dong-il, Sung Ji-ru, Kim Yeo-jin
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

26 marca 1991 r. pięcioro chłopców w wieku od dziewięciu do trzynastu lat pochodzących z miasteczka Seong-so, nieopodal dwu i pół milionowego Daegu, korzystając z okoliczności, że szkoły były zamknięte z powodu odbywających się lokalnych wyborów, udało się w kierunku pobliskiej góry Waryong w poszukiwaniu jaj salamandry. Nigdy z tej wyprawy nie wrócili. Poszukiwania zaginionych chłopców na niespotykaną w historii Korei Południowej skalę nie przyniosły żadnego rezultatu. Dopiero jedenaście lat po zaginięciu dzieci przypadkowy turysta natrafił na czaszkę chłopca. Okazał się, że szczątki dzieciaków spoczywały w ziemi niedaleko Seong-so. Dokładne oględziny znalezionych kości nie pozostawiały wątpliwości: chłopcy zostali w okrutny sposób zamordowani (na jednej z czaszek naliczono dwadzieścia wgnieceń. Sprawca tej makabrycznej zbrodni nigdy nie został wykryty, a nawet gdyby udało się go pojmać nie mógłby być sądzony za to masowe zabójstwo, ponieważ w 2006 r. nastąpiło jego przedawnienie. „Children” w reżyserii Lee Kyu-mana jest częściowo fikcyjną, częściową opartą na faktach próbą fabularyzowanej rekonstrukcji sprawy zaginięcia zaginionych chłopców znanych jako Frog Boys.

Regularnie nagradzany za swoje programy producent telewizyjny Kang Ji-seung odbiera kolejne wyróżnienie za reportaż poświecony ekologii. Wkrótce jednak przełożeni Kanga odkrywają, że nagrodzony film był oszustwem. Kang zostaje karnie przeniesiony na prowincję, do wioski, z której pochodzili zaginieni chłopcy znani jako Frog Boys. Na miejscu przekonuje się, że tragedia, która wydarzyła się w 1991 r. wciąż jest żywa wśród miejscowej społeczności. Szybko orientuje się, że program o tym nieszczęsnym wydarzeniu mógłby mu zagwarantować odzyskanie utraconej reputacji i powrót do pracy w Seulu. Zaczyna angażować się coraz bardziej w sprawę dzieciaków, które kilka lat temu przepadły bez śladu. W jego prywatnym śledztwie pomaga mu profesor Hwang Woo-Hyuk, który ma własne, oryginalne teorie dotyczące zniknięcia chłopców. Prawda o tym, co rzeczywiście się wydarzyło przekroczy jednak najśmielsze wyobrażenia zaangażowanych w nią osób.

Oglądając „Children” nie sposób uciec od skojarzeń z innymi, bardziej znanymi filmami o zbliżonej tematyce. Na myśl przychodzi choćby wybitne dzieło Petera Weir`a, „Piknik pod Wiszącą Skałą” . W obydwóch obrazach centralnym wydarzeniem staje się zaginięcie grupy młodzieży (u Weira są to nastoletnie dziewczęta pensji pani Appleyard) i w obu przypadkach jej członkowie/członkinienie zostają odnalezienie żywi (w filmie australijskim by być dokładnym żywa zostaje odnaleziona tylko jedna dziewczyna a pozostałe wraz z nauczycielką – nigdy). U Weira chodzi o Tajemnicę, o zderzenie świata namacalnego z transcendencją, a u Lee tylko, a może aż, o portret koreańskiego społeczeństwa i cierpienie rodziców zaginionych chłopców.

Dlatego też przy okazji „Children” pojawiają się porównania do innego koreańskiego filmu, „Zagadki zbrodni” („Memories of Murder”) Bong Joon-ho. Przypomnę, że akcja obrazu twórcy „The Host-Potwór” rozgrywa się pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych, że scenariusz nawiązuje do autentycznej sprawy nigdy nie pojmanego seryjnego zabójcy i że reżysera nie interesuje efektowna akcja czy też malownicza postać zabójcy, ale postawy prowadzących śledztwo detektywów i umiejętnie rozgrywana na drugim planie ówczesna sytuacja społeczno-polityczna Korei. W filmie Lee jest podobnie – podkreślam – podobnie. Poprzez skupienie uwagi widza na postaci producenta Kanga i profesora Hwanga reżyser utrzymuje nie tylko zainteresowanie odbiorcy, lecz również pokazuje część z typowych postaw towarzyszących tragedii. Niektórzy bowiem pragnęli na nieszczęściu ludzi uzyskać własne korzyści albo też przetestować własne teorie, dotyczące zaginięcia dzieci. Panoramę postaw Lee rozszerza także na drugoplanowe postaci: miejscowego detektywa, szefa lokalnego oddziału telewizji a nade wszystko rodziców. Jest również w filmie kilka scen, ukazujących reakcję oficjeli i urzędników w pierwszych dniach po zaginięciu chłopców, odsyłających zrozpaczonych rodziców z kwitkiem. Jest też scena, w której przedstawiciel policji wygłasza oświadczenie wedle, którego dzieci zamarzły, a rodzice głośno protestują przeciw jawnie sprzecznej z faktami teorii, jednakże wygodnej dla organów ścigania, ponieważ będą mogły zamknąć sprawę. Niemniej Lee nie interesuje się systemem, który jest tak niewydolny, iż nie potrafi schwytać sprawcy okrutnej zbrodni. Tak naprawdę interesują go rodzice i ich osobista tragedia, tym bardziej dla nich bolesna, że nigdy nie poznali zabójcy (lub zabójców) ich dzieci.

„Children” znakomite, jak potrafią to chyba tylko Koreańczy, połączenie thrillera z dramatem wznosi się na dwóch solidnych filarach. To „życiowość” całej historii (także wątków fikcyjnych może z wyjątkiem typowego dla serial killer movies pojedynku między bohaterem a mordercą), która zapewnia, i niesłabnące napięcie, i zaskakujące twisty i całe mnóstwo wzruszenia. Drugi filar zaś to gra aktorska. Odtwarzający rolę Kanga, Park Yong-woo, który w recenzowanym przez mnie na Horror Online „Handphone” zagrał psychopatycznego szantażystę, gra zupełnie odmienną postać i jest w stu procentach wiarygodny. Chociaż jeśli chodzi o wiarygodność, to nikomu - nawet aktorom w rolach drugoplanowych i epizodycznych - nie można zarzucić nienaturalności. Wszyscy dostali wyśmienicie napisane role, niektórzy bardziej rozbudowane, niektórzy mniej, ale wszyscy wykorzystali je w sposób maksymalny. A o stronie realizacyjnej nawet nie ma co pisać: w mainstreamowy koreańskim kinie po prostu nie robi się źle nakręconych filmów.

Oczywiście obraz Lee nie jest bez wad. Wspomniałem o konwencjonalnym zwieńczeniu wątku Kanga, ale z kolei początek wydaje się nieco chaotyczny. Jest też kilka sytuacji, które w rzeczywistości nigdy by się nie zdarzyły (np. wtedy, kiedy Kang jako osoba postronna zostaje wprowadzony w szczegóły obrażeń kości dzieci przez antropologa sądowego). Niektórzy recenzenci podkreślają także, że w końcowych partiach „Children” zanadto zbliża się do konwencji łzawego melodramatu. Mnie jednak ta bliskość nie przeszkadzała w odbiorze filmu, który w 2011 r. uzbierał ponad dwumilionową rzeszę widzów i doczekał się wielu entuzjastycznych recenzji.

Screeny

HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul HO, CHILDREN a.k.a A-i-deul

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ znakomite połączenie thrillera i dramatu w historii, która zdarzyła się naprawdę
+ intrygująca fabuła
+ postać głównego bohatera
+ tło społeczne
+ mimo pewnych wyjątków wiarygodność przedstawienia
+ aktorzy
+ emocje

Minusy:

- być może niektórym będzie przeszkadzać domieszka dramatu, ale bez niego film były płaski jak kartka papieru
- nieco chaotyczny początek
- w niektórych scenach fikcja wygrywa z realizmem
- niezbyt przekonujący wątek seryjnego mordercy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -