Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HIGHWAYMEN

HIGHWAYMEN

Autostrada grozy

ocena:4
Rok prod.:2003
Reżyser:Robert Harmon
Kraj prod.:USA
Obsada:James Caviezel, Rhona Mitra, Frankie Faison, Colm Feore
Autor recenzji:Krzysztof Dylak
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Road Thriller to jedna z odmian filmowego dreszczowca. Cechy naczelne tego gatunku : najczęściej odludna autostrada jako teren, psychopata za kółkiem, ofiary i jego poskromiciele, przydrożne bary, opuszczone stacje, upalna oraz pustynna aura. Trzeba powiedzieć, że niewiele produkcji tego nurtu przekracza średnią „światową” swoim poziomem. Jedynie dwa obrazy zapisały się w kanonie. Pierwszy z nich to kinowy debiut Stevena Spielberga „Pojedynek Na Szosie”. Drugim jest… No właśnie jego twórca Robert Harmon nakręcił „Autostradę Grozy”. Moje oczekiwania były zatem nieco zawyżone. Jednak nie zostały w ogóle zaspokojone ponieważ autor kultowego thrillera „szos” : „Autostopowicza” z 1986 roku, stworzył film o kilka poprzeczek niżej.

Rennie Cray stracił żonę na swoich oczach, która zginęła pod kołami Caddilaca Eldorado 72. Jego kierowca, to psychopata, który uczynił ze swojego pojazdu narzędzie zbrodni. Od tej chwili wdowiec konsekwentnie przemierza kraj ruszając tropem zbrodniarza, aby się na nim zemścić. Po stronie Craya staje Molly (jej przyjaciółkę spotkał ten sam los, co żonę bohatera) oraz czarnoskóry pracownik wydziału ruchu.

Przyznaję, że „Autostopowicz” z Rutgerem Hauerem pozostaje dla mnie czołówką thrillerów wszechczasów. To wzór road thrillera. Nie dziwię się więc, że Harmon sięgnął ponownie sięgnął po zbliżony motyw. Nie miał jednak szans dorównać, a nawet zbliżyć się do wcześniejszego dzieła. „Autostrada Grozy” powiela schemat wielu podobnych filmów, nie wnosi niczego odkrywczego, a co więcej posiada więcej wad niż zalet. Klimat nie przekonuje, groza i napięcie niemal wcale nie są odczuwalne. W „Autostopowiczu” reżyser świetnie skrzyżował dreszczowiec z sensacją, tutaj się zdecydowanie to nie udało. Historia jest podana niedbale, bardziej przeważa kino akcji niż kino z dreszczykiem. W dodatku sytuacje nijak mają się do rzeczywistości i logiki. Sceny pościgów i kraks pomimo niezłej roboty technicznej wykazują kompletny brak prawdopodobieństwa. Poza tym sporo zaniedbań, fabularnych błędów i luk sekwencyjnych. Cała realizacja jest zbyt pospieszna, a opowieść za nadto przejrzysta. Efekt ogólny jest niestaranny i nieprzekonujący.

Gra aktorska nie nadrabia. Caviezel drewiany, bez emocji jako Cray. A, przecież nie jest kiepski w swoim fachu i ma odpowiedni wygląd. Rhona Mitra podobnie. Relacje pomiędzy tą dwójką bohaterów są bezpłciowe, nie ma żadnej iskry. To może Feore jako niepełnosprawny kierowca-maniak? Bynajmniej. Trudno traktować go poważnie. Rola zakrawa o parodię. Lepiej obejrzeć tego aktora np. w „Sztormie Stulecia” wg. Stephena Kinga.

„Autostrada Grozy” to mało wiarygodny thriller bardziej przypominający film sensacyjny. Znacznie bliżej mu do nowej wersji „Autostopowicza” z Seanem Beanem, bo do pierwowzoru nie ma startu. Można go potraktować jako wieczorny „odstresacz” filmowy jeśli w tym momencie nie ma nic lepszego do obejrzenia. Robert Harmon nie jest jednak reżyserem, którego można zestawić z wybitnymi twórcami kina. Jeden świetny tytuł i kilka znośnych produkcji to za mało aby awansować do pierwszej ligi. „Autostrada Grozy” na pewno go tam nie kwalifikuje.

Screeny

HO, HIGHWAYMEN HO, HIGHWAYMEN HO, HIGHWAYMEN HO, HIGHWAYMEN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nie najgorszy technicznie
+ nie zawiedzie jeśli nie oczekuje się zbyt wiele

Minusy:

- realność zdarzeń pozostawiająca wiele do życzenia
- sztuczna gra aktorów i liczne zaniedbania realizacyjne
- nie przekonuje jako dreszczowiec drogowy. Bardziej podąża w kierunku kina sensacyjnego

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -