Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DELIVER US FROM EVIL

DELIVER US FROM EVIL

Zbaw nas ode złego

ocena:4
Rok prod.:2014
Reżyser:Scott Derrickson
Kraj prod.:USA
Obsada:Eric Bana, Edgar Ramirez, Olivia Munn, Joel McHale
Autor recenzji:Michał Miller
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Przebij się na drugą stronę – zachęca mnie Jim Morrison w napisach końcowych. W filmie, którego sednem jest wypędzanie demonów, dzikie nawoływanie Morrisona ma w sobie rzeczywiście coś z egzorcyzmu. Tyle że słuchając tego refrenu, zastanawiam się czy Jim wywołuje demona, czy go ma w sobie. Znając jego biografię, sądzę, że prędzej to drugie.

„Zbaw nas ode złego” nie ma oczywiście nic wspólnego z historią słynnego rockmana, choć jeden z bohaterów przypomina mi go trochę. Film opowiada historię grzechu tkwiącego w gniewie. Głównym bohaterem jest policjant NYPD, Ralph Sarchie, który jest postacią prawdziwą. Film powstał na podstawie jego książki, która podobno powstała na podstawie jego prawdziwych potyczek z demonologią. Tutaj jest jeszcze policjantem z przeszłością, która koliduje z jego teraźniejszością jaką jest żona i córka. Musi on zbadać tajemnicze sprawy znęcania się nad kobietami i dziećmi, a przeczucie słusznie podpowiada mu, że nie będzie to kolejny typowy dzień pracy. Sprawy powiązane są tajemniczą postacią w kapturze, która maluje na miejscu zbrodni graffiti w języku łacińskim.

Jak widać, fabuła lokuje film gdzieś między „Egzorcystą” a „Siedem”. Z jednej strony film prezentuje nam proces wypędzania demona z dziecka z całą niepokojącą otoczką, a z drugiej – nie szczędzi nam wstrząsających obrazów martwych dzieci w ciemnych uliczkach i koszach na śmieci oraz jednego rozerwanego kota. Nie jest to łatwe w odbiorze, ale taka mieszanka gatunków sprawia, że w zalewie filmów o demonach i egzorcystach jest to na pewno coś nieco odstającego od normy. Nadmienić muszę, że Scott Derrickson, reżyser i współscenarzysta „Zbaw nas ode złego” w swojej dotychczasowej karierze bardzo udanie bawił się normami. Śledzę go od czasu „Hellraiser V: Inferno”, kiedy to zaskoczył mnie powiewem świeżości w niebezpiecznie zbliżającej się do kiczu serii. Później były „Egzorcyzmy Emily Rose”, „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” oraz „Sinister”. Jego podejście do horroru bardzo mi odpowiada i dlatego też niecierpliwie czekałem na jego najnowsze dzieło.

Nie powaliło mnie. Z żadnej strony nie dostałem po twarzy. Scenariusz nie wycisnął ze mnie wiele emocji, a horrorowe jump-scare’y ledwie kilka razy zdołały zaskoczyć. Być może jednym z powodów jest fakt, że czarny charakter jest przez większą część filmu zbyt słabo wyeksponowany, pojawia się i znika. Dopiero ostatnia tercja przynosi trochę wyrazistej postaci, którą możemy odczuć. Właściwie to nie horror, a dramat zrobił na mnie większe wrażenie. Najmocniej wypada scena nie tyle finalnego egzorcyzmu, ale to co po nim następuje – reakcja człowieka uwolnionego od męki, emocje, które nim miotają. Piorunujące wrażenie, któremu nie szły z pomocą słowa, wystarczył obraz – twarze bohaterów malujące się ekstremalnymi uczuciami – i muzyka. Filmowi przydałoby się więcej takich emocji.

Twórczość The Doors użyta w scenach kluczowych dla napięcia jest intrygującym zabiegiem, wszakże Morrison i spółka tworzyli dziwacznie obłąkany klimat. Jednak ja osobiście za bardzo lubię ich muzykę, aby w takim czy innym momencie spotęgowała we mnie uczucie grozy i niepokoju. Bliższy byłem radosnemu podrygiwaniu do rytmu i wybijaniu go palcami o fotel, niż kurczowemu trzymaniu się go. Co również można powiedzieć o całym filmie – można bezboleśnie obejrzeć, ale mocnych wrażeń niestety tym razem nie uświadczymy.

Screeny

HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL HO, DELIVER US FROM EVIL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ mieszanka gatunków z przewagą dramatu
+ parę mocnych momentów
+ dobra scena egzorcyzmu
+ muzyka Doorsów

Minusy:

- mieszanka gatunków, gdzie mało horroru
- słaby klimat
- słaby czarny charakter
- muzyka Doorsów nie sprzyja horrorowi

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -