Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GOOD MARRIAGE, A

GOOD MARRIAGE, A

Dobrane małżeństwo

ocena:5
Rok prod.:2014
Reżyser:Peter Askin
Kraj prod.:USA
Obsada:Joan Allen, Anthony LaPaglia, Kristen Connolly, Stephen Lang, Mike O'Malley
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ekranizowanie twórczości Stephena Kinga to działalność niemalże taśmowa, a przy tym wcale niełatwa, bo poległo na niej już wielu filmowców. Powieści i opowiadania „króla horroru” adaptowane są na potrzeby X muzy od lat 70-tych ubiegłego wieku, a powstałe za ich sprawą filmy można już liczyć w setkach (włącznie z tzw. dollar babies). Nic w tym jednak dziwnego, skoro nazwisko Kinga ma w sobie ogromną wartość marketingową, kusząc kolejne pokolenia adeptów sztuki filmowej. Tym razem padło na stosunkowo świeżą nowelę, a w zasadzie minipowieść „Dobrane małżeństwo” z bardzo udanego zbioru „Czarna bezgwiezdna noc”.

Darcy i Bob Anderson to małżeństwo z 25-letnim stażem, które właśnie celebruje rocznicę ślubu. Ich związek wydaje się być idealny – wciąż tli się tu uczucie, małżonkowie darzą się szacunkiem, a od czasu do czasu oddają się łóżkowym uniesieniom. Ich szczęście dopełnia ustabilizowane życie zawodowe oraz zbliżający się ślub ich córki. Nawet częste delegacje Boba, który jest księgowym i zapalonym kolekcjonerem znaczków, nie zaburzają rytmu rodzinnego życia Andersonów. Wszystko jednak zmienia się w momencie, kiedy Darcy odkrywa w garażu plik dowodów osobistych kobiet, które padły ofiarą poszukiwanego seryjnego mordercy.

„A Good Marriage” to historia zainspirowana autentycznymi wydarzeniami, która już na kartach „Czarnej bezgwiezdnej nocy” wzbudzała ogromne emocje. King zaangażował się w nią do tego stopnia, że napisał scenariusz do omawianej tu ekranizacji. Dodajmy, że ostatnim filmem fabularnym, stworzonym na podstawie jego scenariusza byli dość słabo przyjęci „Lunatycy”, mający swoją premierę 22 lata temu, w 1992 roku. Co prawda King próbował później swoich sił jako scenarzysta w amerykańskiej wersji serialu „Szpital Królestwo”, który podzielił jego fanów, ale fakt pozostaje faktem, że w ostatnim czasie Amerykanin rzadko angażuje się w realizacje filmowe.

„Dobrane małżeństwo” to produkcja niskobudżetowa, wydana w niewielkim studiu, bez fanfar i grana w nielicznych kinach. Od razu trafiła też na internetowe platformy VOD, a amerykańscy krytycy dość chłodno przyjęli jej premierę. Nie powinno być to zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że „A Good Marriage” jest filmem z gatunku poprawnie nijakich, który nie tylko ulatuje szybko z pamięci, ale też oferuje jedynie ochłapy z pierwotnego tekstu Kinga. Tam, skumulowane napięcie niemal rozsadzało fabułę, a prawdziwa gra na emocjach odbywała się w sferze relacji między małżonkami. Ekranizacja co prawda dość wiernie przenosi na ekran głównowątkowe wydarzenia, ale to wciąż filmowa wydmuszka, pozbawiona Kingowego pazura i detali, które nadawały koloryt wersji literackiej. Ciężar historii jest przeniesiony na główną bohaterkę, natomiast nie ma tego iskrzenia w warstwie psychologicznej postaci, która czyniła minipowieść tak wyjątkową. Inną sprawą jest to, że ekranizacja swoje najmocniejsze karty odsłania już na samym początku, grzęznąc dalej na mieliźnie nudy, by jedynie w finale na chwilę błysnąć czymś bardziej intensywnym. To jednak zdecydowanie za mało, żeby „kupić” widza, zwłaszcza że oryginalny utwór Kinga oferuje znacznie więcej – chociażby w kwestii wyjaśnienia motywu działań Boba, nie wspominając o epatowaniu suspensem. Fasadowość filmowej historii kładzie spory cień na adaptacji „Dobranego małżeństwa”, czyniąc zeń kolejny, niewiele wyróżniający się thriller klasy B.

„A Good Marriage” to pozycja dedykowana raczej dla fanów Stephena Kinga, którzy chcą zderzyć swoje wyobrażenia na temat ekranizacji z jej literackim odpowiednikiem. Z pewnością jest wiele znacznie gorszych adaptacji „króla horroru”, ale nie sposób też wymienić „Dobranego małżeństwa” w gronie tych bardziej udanych produkcji. To po prostu poprawnie nijaka adaptacja, która tylko potwierdza to, że oglądanie historii, stworzonych przez Kinga, a ich czytanie robi jednak ogromną różnicę.

Screeny

HO, GOOD MARRIAGE, A HO, GOOD MARRIAGE, A HO, GOOD MARRIAGE, A HO, GOOD MARRIAGE, A HO, GOOD MARRIAGE, A HO, GOOD MARRIAGE, A

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dość wiernie oddany główny wątek
+ poprawnie nijaka ekranizacja
+ pozycja dla fanów Stephena Kinga

Minusy:

- brak napięcia
- słaba psychologia postaci
- brak Kingowego pazura i detali, które nadawały koloryt wersji literackiej.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -