Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCIENCE TEAM

SCIENCE TEAM

Science Team

ocena:5
Rok prod.:2014
Reżyser:Drew Bolduc
Kraj prod.:USA
Obsada:Vito Trigo, Richard Spencer, Emily Marsh, Matt Chodoronek, Mariea Terrell, Josh Potter
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Być może nie jest to prawda absolutna, niemniej nie sposób całkowicie zaprzeczyć stwierdzeniu, że dla większości twórców najtrudniejszym w realizacji pozostaje drugi w kolejności utwór. Tym jest on trudniejszy, im większy sukces odniósł debiut artysty. Przy czym trudność ta ma głównie charakter mentalny: twórca musi bowiem zmierzyć z własnymi ambicjami i zarazem – by zawęzić rozważania tylko do kina – oczekiwaniami publiczności. Presja jest ogromna a odmiennych oczekiwań nie sposób pogodzić: nic dziwnego, że drugi w dorobku utwór często rozczarowuje. Niestety, mam wrażenie, że Drew Bolduc, współtwórca kultowego, znakomicie przyjętego przez fanów kina niskobudżetowego, „The Taint” stał się ofiarą „syndromu drugiego filmu”.

Chip, niespełniony, sfrustrowany pisarz, decyduje się opuścić swą dziewczynę, która spędza cały czas na oglądaniu telewizji i która - jak podejrzewa mężczyzna – nie jest mu wierna. Udaje się zatem do położonego poza miastem domu swojej matki. Ku swojemu przerażeniu w jednym z pokojów odkrywa zwłoki kobiety pozbawione głowy. Natrafia również na obecność pozaziemskiej istoty telepatycznie wpływającej na umysły ludzi. Wezwani przez Chipa policjanci okazują się bezradni w starciu z obcym. Jeden z nich zostaje zaatakowany żrącym kwasem w wyniku czego roztapia się cała jego twarz a głowa eksploduje. Sytuacja staje się na tyle poważna, że z pomocą muszą przybyć agenci tajnej, rządowej agencji – Sience Team, zajmującej się zwalczaniem pozaziemskich istot.

Praktyka uczy, iż niezależni filmowcy, dysponujący śladowym budżetem mają w istocie do wyboru dwie strategie twórcze: albo postawić na oryginalny pomysł, na który nikt wcześniej nie wpadł lub przynajmniej nie wpada na niego zbyt często albo – to druga opcja – pójść w kierunku totalnej zgrywy, tandety i mrugania okiem. Tak naprawdę każda inna strategia niesie ze sobą poważne ryzyko niepowodzenia. Realizując „The Taint” reżyser recenzowanego filmu, Drew Bolduc i jego współpartner, Dan Nelson pamiętali o tej prawdzie, bo ich film pełen był anarchistycznej zgrywy, kiczowatego gore i ostentacyjnie złego smaku. Tym bardziej dziwi, że zabierając się za nakręcenie „Sience Team” Bolduc ani nie kontynuował stylu realizacji poprzedniego filmu ani też nie pokusił o oryginalny pomysł, który „poniósłby” całą fabułę.

Problem z omawianym obrazem polega na tym, że ani nie zachwyca oryginalnością ani też szczególnie nie bawi bezlitosnym szyderstwem z wszystkiego i wszystkich (jak czynił to „The Taint”). Nie dostrzegam niczego odkrywczego w pomyśle na tajną rządową organizację, zajmującą się zwalczaniem wszelkich pozaziemskich ingerencji w nasz świat, za to na myśl przychodzi mi seria „Faceci w czerni”, „The Crazies” G. A. Romero, a także serial „Z Arichum X” i wiele innych filmów z podobnym motywem. Może więc „Science Team” miał być parodią tego rodzaju obrazów? A może w ogóle kina fantastyczno-naukowego? Rzeczywiście, jest w tym filmie kilka absurdalnych scen (sekwencja pogoni agentów za Chipem), groteskowych postaci (szef organizacji wzorowany na postaci do Dr Strangelove`a z filmu S. Kubricka), zakręconych dialogów (pełnych politycznie niepoprawnych, seksualnych treści), jak też rekwizytów złośliwie przedrzeźniających dziwaczne gadżety z „Facetów w czerni”. Sęk w tym, że jeśli nawet uznamy obraz Bolduca za parodię, to dlaczego jest ona taka niemrawa i co gorsza, prawie w ogóle nieśmieszna?

Być może odpowiedź na to pytanie tkwi w stylu realizacji filmu. Podczas gdy „The Taint” tryskał realizatorską inwencją a energia jego twórców rozsadzała niemal każdy kadr, o „Science Team” trudno coś podobnego napisać. Film nakręcony jest w większości przy użyciu statycznych, długich ujęć, mnóstwo tu dialogów a fabuła jest właściwie liniowa. Do tego dochodzi irytująca gra odtwórcy głównej roli, który przesadza z nadmierną ekspresją. W dwóch trzech, scenach tego rodzaju przerysowanie może i jest zabawne, ale gdy pojawia się ono w całym filmie, zwyczajnie zaczyna nużyć. W efekcie zamiast kibicować głównemu bohaterowi jego zachowanie raczej zniechęca do śledzenia losów granej przez niego postaci. Jakby tego było mało, zarówno aktorzy, jak i realizatorzy filmu zdają się traktować absurdalną fabułę i groteskowe postaci ze śmiertelną powagą, która dopiero w końcowych minutach ustępuje radosnej, krwawej makabrze skąpanej w sztucznej krwi i świadomie tandetnych efektach gore nadspodziewanie dobrze prezentujących się na ekranie. Szkoda jednak, że Bolduc w podobnym tonie nie zrealizował całego filmu.

Mimo moich narzekań w „Sience Team” znajdziemy wystarczająco dużo uroku niskobudżetowego kina, by większość fanów tego rodzaju produkcji, poczuła się usatysfakcjonowana. Warto też mieć na uwadze, że jak na mikroskopijny budżet, film prezentuje się całkiem bogato, zawdzięczając to wrażenie realizatorskiej pomysłowości twórców, jak i ich zaangażowaniu. Dzięki niemu udało się twórcom filmu namówić do występu samego Lloyda Kaufaman, twórcę Tromy, którego nawet niema obecność z pewnością podnosi jakość filmu. Może i mogło być lepiej, ale w końcu to drugi w karierze Drew Bolduca, a zatem najtrudniejszy film. Podobno trzeci w dorobku obraz jest za to zawsze najlepszy.

Screeny

HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM HO, SCIENCE TEAM

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ drugi film twórcy „The Taint”
+ absurdalne momenty
+ politycznie niepoprawne dialogi
+ groteskowe postaci
+ nie za dużo, ale jednak tandetne, B-klasowe gore
+ cameo Lloyda Kaufmana
+ epilog

Minusy:

- gdzie się podziała energia z poprzedniego filmu?
- irytujący główny bohater
- jeśli to parodia, to niezbyt udana
- bardziej to film science-fiction niż horror

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -