Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEED 2: THE NEW BREED

SEED 2: THE NEW BREED

Seed 2: The New Breed

ocena:2
Rok prod.:2014
Reżyser:Marcel Walz
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Natalie Scheetz, Christa Campbell, Annika Strauss, Manoush
Autor recenzji:Dariusz Kick
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Podróże bywają inspirujące czego przykładem jest urlop Marcela Walza, spędzony swego czasu w Las Vegas. Najwyraźniej pustynia, którą tam zobaczył zainspirowała go do nakręcenia kolejnych przygód Maxa Seeda. Po powrocie zadzwonił do Uwe Bolla i przedstawił swój pomysł, zyskując jego akceptację. Tak rozpoczęła się praca nad filmem, który nigdy nie powinien był powstać.

Seed 2 jest wyjątkowo nieudany, chociaż zaangażowano do pracy nad nim interesującą ekipę. Nad charakteryzacją czuwali Ryan i Megan Nicholson ludzie z ogromnym doświadczeniem od niepamiętnych lat w branży. Pracujący przy wielu produkcjach z górnej półki. Christa Campbel to aktorka z przebogatą filmografią. Mniejsza z tym jakiej jakości są to dzieła. Miewała również epizody w znanych filmach i dawała sobie radę zdecydowanie lepiej niż na planie omawianej produkcji. Christa to kobieta zasłużona na niwie horroru niezależnego. Funkcjonuje w branży od lat dziewięćdziesiątych zaczynając od dziadowskich erotyków kończąc jako współwłaścicielka Campbel – Grobman Films. Manoush to dopiero barwna postać. Urodziła się w cygańskiej rodzinie. Jej matka po rozwodzie rozrzuciła swoje dzieci po całej europie. W młodości związana była z kapelami punk rockowymi i cyberpunkowymi zresztą do dzisiaj pisze teksty i śpiewa. Jest również pisarką. Jako aktorka miała kilka ról w kontrowersyjnych, ze względu na przemoc, filmach. Manoush to typowa filmowa bad girl. Dla Anniki Straus to również nie była pierwsza rola w życiu. W swojej karierze współpracowała z wieloma twórcami w tym z Michałem Kossakowskim reżyserem polskiego pochodzenia o szlacheckich korzeniach. Obok reżysera Marcela Walza jest również współtwórczynią scenariusza do omawianej produkcji.

Choć sporo czcionki zużyłem na powyższe, nie zmieni to faktu, że film się nie udał. Przejdźmy zatem do fabuły. Jest prosta, żeby nie napisać prostacka, typowa dla kina eksploatacji, slashera czy survivalu w ich najtańszych i najgorszych wydaniach. Christine i jej przyjaciółki Olivia, Barbara i Claire po męczącym wieczorze panieńskim spędzonym w Las Vegas muszą wracać na ślub tej pierwszej. Dla odmiany wybierają rzadko uczęszczaną drogę przez pustynię Nevady. Po drodze spotykają policjantkę, która prosi o podwózkę do najbliższego miasteczka, ponieważ jej radiowóz się popsuł. Tymczasem camper dziewczyn również odmawia posłuszeństwa. Policjantka przekonuje kobiety, że najrozsądniej będzie jak dwie z nich będą jej towarzyszyć w marszu przez rozpaloną słońcem pustynię a pozostałe dwie zaczekają przy camperze. Z braku innych możliwości panie godzą się i już tylko kilka kroków dzieli nas od koszmaru, jakim jest oglądanie dalszego ciągu.

Poszczególne sekwencje filmu są pocięte i wymieszane bez zachowania jedności czasu. Zabieg dość zaskakujący, który z jednej strony przełamuje nudę i brak pomysłu, ale z drugiej dodaje nieco chaosu. Jest stosowany bez ostrzeżenia co wprowadza zamęt, a przede wszystkim pozbawia widza suspensu, zaskoczenia czy choćby napięcia związanego z oczekiwaniem na spodziewany atak, jeśli w ogóle o czymś takim jak suspens i napięcie można mówić. Nie pomaga również gra aktorska, która jest na żenująco niskim poziomie. Może nie w każdym przypadku, ale to niczego nie zmienia. Manoush zdaje się z wiekiem, straciła pazur. Christa wydaje się jakaś napuchnięta, a jej kreacja to prawdziwa porażka. Przez moment wydaje się, że filmowa postać Christiny z pozoru klasycznej final girl jest puszczeniem oka do widza, ale nic z tego. Jednak największa porażką całego przedsięwzięcia jest scenariusz.

Amatorszczyzna gryzie po oczach niemal w każdym aspekcie. Nie udało się nawet wykorzystać prawdziwego upału, w którym musiała się męczyć cała ekipa. Film nie ma również nic wspólnego ze swoim pierwowzorem poza Maxem Seedem. Seans jest zwykłą stratą czasu.

Screeny

HO, SEED 2: THE NEW BREED HO, SEED 2: THE NEW BREED HO, SEED 2: THE NEW BREED HO, SEED 2: THE NEW BREED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka interesujących nazwisk, które niestety nie ratują niczego

Minusy:

- scenariusz
- gra aktorska i cała reszta

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -