Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MARTIN

MARTIN

Martin

ocena:10
Rok prod.:1977
Reżyser:George A. Romero
Kraj prod.:USA
Obsada:John Amplas, Lincoln Maazel, Christine Forrest, Tom Savini, Elyane Nadeau, Sara Venable, George A.Romero
Autor recenzji:Piotr Sawicki
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:8.28
Głosów:29
Inne oceny redakcji:
Molly - 7

Choć George A. Romero ma na swoim koncie wiele horrorów, widzowie kojarzą jego nazwisko przede wszystkim z trylogią o zombie. Jednak w opinii licznych fanów reżysera jego najwybitniejszym dokonaniem nie jest "Noc żywych trupów" ani "Dawn of the Dead", lecz zrealizowany między nimi skromny film o tematyce ze zgoła przeciwnego bieguna grozy. Dzieło wpisujące się w nurt filmów wampirycznych, jednak niepodobne ani do "Nosferatu", ani do "Draculi", ani do późniejszych prób uwspółcześniania tematu w rodzaju "Zagadki nieśmiertelności" czy "Wywiadu z wampirem". "Martin" to wyjątkowa w dziejach horroru próba rewizji wampirzego mitu.

Mit ten zapoczątkowała powieść Bram'a Stockera, a utwierdziły kolejne jej ekranizacje. Polega on na przedstawianiu wampira jako istoty wytwornej, bladolicej i elokwentnej. Romero poszedł inną ścieżką: jego wampir to nieśmiały i niepozorny dziewiętnastoletni chłopak. Ale czy to faktycznie wampir? Martin nie posiada długich kłów, nie śpi w trumnie, żyje z dnia na dzień i nie unika światła słonecznego. Wyśmiewa teorie swego kuzyna, który widzi w nim wcielenie Nosferatu. Mimo to odczuwa niepohamowany głód krwi. Aby go zaspokoić, atakuje młode kobiety, obezwładnia je zastrzykami usypiającymi i żyletkami otwiera im żyły. Od czasu do czasu w kolorowym filmie pojawiają się czarno-białe wstawki stylizowane na horrory z lat 30. - czy są to autentyczne wspomnienia bohatera, czy tylko sugestie, jakoby jego krwiożerczość to tylko wynaturzona forma identyfikacji z wampirycznymi filmami?

Romero, który "Nocą żywych trupów" zapoczątkował w dziejach horroru erę przerażającej niepewności, nie daje odpowiedzi na te pytania. Martin o chłopięcej twarzy Johna Amplasa sprawia wrażenie osobnika na każdym kroku nieprzystosowanego do współczesności, ale nie jest powiedziane, czy przyczyną jego alienacji jest wampirze pochodzenie, czy zwyczajne introwertyczne zamknięcie się w wyimaginowanym świecie.

Także od strony formalnej "Martin" niewiele ma wspólnego z elegancją "Draculi" czy "Zagadki nieśmiertelności". Obraz zarejestrowany na 16-milimetrowej taśmie jest ziarnisty i chropowaty. Zastosowanie takiego środka ekspresji, wykluczającego naddanie estetyczne, wprowadza klimat chłodnej psychologicznej wiwisekcji. Kamera postępuje za Martinem krok w krok, wnikliwie śledzi jego relacje z otoczeniem, beznamiętnie przygląda się kolejnym brutalnym zbrodniom. Ale choć autorem makabrycznych efektów jest Tom Savini, właśnie tutaj po raz pierwszy współpracujący z Romero (wystąpił zresztą w filmie w niemałej roli drugoplanowej), nie wybijają się one na plan pierwszy i stanowią uzupełnienie historii złożonej ze składników, których film grozy z reguły unika: paradokumentalnej obserwacji, próby zbudowania złożonego portretu duszy człowieka, który będąc zwyrodnialcem, mordercą, "wampirem", jednocześnie pozostaje do końca postacią tragiczną i niewinną, gdyż nie uświadamia sobie moralnego wymiaru swoich zbrodni. Spowalnia to w znacznej mierze tempo akcji, ale efekt jest nie do przecenienia: jeżeli rzeczywiście istnieje coś takiego jak "horror psychologiczny", "Martin" jest z całą pewnością jednym z największych osiągnięć w tej dziedzinie.

Screeny

HO, MARTIN HO, MARTIN HO, MARTIN HO, MARTIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ arcydzieło gatunku
+ oryginalne podejście do tematyki wampirycznej, przynoszące rewizję gatunku
+ gra Johna Amplasa
+ "nowofalowy" styl zdjęć
+ szokujące sceny morderstw
+ efekty Saviniego
+ świetne zakończenie

Minusy:

brak

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -