Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MEDUSA TOUCH, THE

MEDUSA TOUCH, THE

Dotknięcie Meduzy

ocena:8
Rok prod.:1978
Reżyser:Jack Gold
Kraj prod.:Wielka Brytania / Francja
Obsada: Richard Burton, Lino Ventura, Lee Remick
Autor recenzji:Damian Romaniak
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

ITC Entertainment Group to słynna brytyjska spółka telewizyjna, która była przez kilkadziesiąt lat zaangażowana w produkcję i dystrybucję filmową (działała w latach 1958-1998). Na pewno wielu widzów pamięta ich słynne logotypy z poruszającymi się złotymi literami na czarnym tle. Dziś wyprodukowane przez ITC obrazy są przechowywane w różnych ,,bibliotekach filmowych”. W Polsce na początku lat 90. mnóstwo ich filmów zostało wydanych na kasetach wideo sygnowanych przez wiele liczących się firm dystrybucyjnych (m.in. Silesia, Vim, NVC, Muvi). Na pewno wideomani pamiętają takie tytuły jak ,,Ojczym”, ,,Obroża”, ,,Wielki sen”, ,,Skrzyżowanie Kassandra”, ,,Orzeł wylądował” czy miniserial biblijny ,,Jezus z Nazaretu”. Spółka wyprodukowała też znane na całym świecie Mupety.
To oczywiście tylko mały wycinek olbrzymiego dziedzictwa pozostawionego przez ITC, którego założycielem był legendarny Sir Lew Grade (1906-1998). Zawsze warto sięgać do ich pokaźnego archiwum i wydobywać przeróżne perełki (mniej lub bardziej znane). Niewątpliwie jedną z nich stanowi brytyjsko-francuski horror Jacka Golda ,,Dotknięcie Meduzy”. Jest to właściwie dzieło z pogranicza filmu grozy i thrillera parapsychologicznego, gdzie wykorzystywane są motywy związane z nadnaturalnymi zdolnościami (telekineza, jasnowidzenie). Richard Burton stworzył w ,,The Medusa Touch” jedną z najciekawszych ról w swojej karierze. Dzieło zostało u nas wydane na DVD w wersji zremasterowanej.

W pierwszej scenie widzimy na całym ekranie ekspresjonistyczny obraz Edwarda Muncha Krzyk. Główny bohater, John Morlar jest znanym pisarzem, który żyje samotnie w stylowym londyńskim mieszkaniu. Właśnie ogląda telewizyjną relację o lądowaniu astronautów na księżycu. Protagonista siedzi w fotelu jak zahipnotyzowany, widać, iż jest całkowicie zanurzony w swoim wewnętrznym świecie. Nie dostrzega, że przed chwilą ktoś obcy wszedł do pokoju i zmierza w jego stronę. Morlar znienacka zostaje zaatakowany i brutalnie pobity. Napastnik masakruje go małą, drewnianą rzeźbą, która wcześniej leżała na biurku. Słyszymy odgłos uderzeń oraz dostrzegamy krople krwi padające na kineskop telewizora. Wyprawa na księżyc kończy się śmiercią astronautów. Po chwili następuje najazd kamery na obraz mitologicznej Meduzy umieszczony wysoko na ścianie. Maszkara ma przerażający grymas i zamiast włosów wijące się węże (na jej tle pojawiają się napisy początkowe, co trzeba uznać za bardzo ciekawy zabieg reżysera).

Sprawą zagadkowego napadu na głównego bohatera zajmuje się pochodzący z Francji inspektor Brunel (Lino Ventura). Trop prowadzi go do Doktor Zonfeld (Lee Remick), psychiatry Morlara, kobieta opowiada mu niezwykłą i przerażającą historię człowieka, który twierdzi, że posiadał przerażający dar powodowania katastrof. Niecodzienny charyzmat daje mu nadludzką moc, to dzięki niemu realizuje dzieło zniszczenia. Już w dzieciństwie przyczynił się do śmierci niani (opiekunka była fanatyczką religijną, cały czas straszyła go ogniem piekielnym, szatanem oraz wiecznym potępieniem, bohater postanowił pomodlić się do Lucyfera, aby zesłał na nią odrę, na drugi dzień kobieta zachorowała i zmarła). Kolejnymi ofiarami Morlara byli rodzice. Bohater nie znosił swojej matki. Rodzicielka nigdy go nie kochała i kierowała w jego stronę obraźliwe inwektywy (,,głupek”, ,,roztrzepaniec”), więc czuł się niechcianym dzieckiem. Podczas rodzinnego wypoczynku siłą swojego umysłu uruchamia samochód, pojazd strąca rodziców ze skały. Protagonista spowodował także pożar szkoły, w której zginął znienawidzony, tyranizujący uczniów nauczyciel historii (wraz z nim spłonęło czterech szkolnych kolegów Morlara). Komisarz Brunel podczas przeszukania mieszkania bohatera odnajduje segregator z pedantycznie uporządkowanymi gazetami. Wszystkie artykuły na pierwszych stronach dotyczą katastrof: powodzie, trzęsienia ziemi, wypadki lotnicze, morderstwa, napady, masakry, głód. Inspektor łączy fakty ze sobą i postanawia przeciwdziałać kolejnym tragediom, do których przyczynia się Morlar. Wie, że wkrótce obiektem ataku będzie katedra. W głównym kościele swoją wizytę ma złożyć królowa brytyjska wraz z premierem rządu. Rozpoczyna się pełna napięcia walka z czasem.

,,Dotknięcie meduzy” stanowi niezwykłe połączenie horroru, thrillera parapsychologicznego, w którym nie brak jednak odwołań do filmu detektywistycznego czy kina katastroficznego. To wszystko łączy się w prawdziwą ,,mieszankę wybuchową” i sprawia, że dzieło Jacka Golda ogląda się z zapartym tchem, choć nie ma w nim spektakularnych scen, ani epatowania krwią oraz makabrą. Wielkim atutem dzieła jest wszechpanujący klimat fatalizmu, niepokoju oraz zagrożenia, który dopełnia muzyka Michaela J. Lewisa (kompozytor był autorem ścieżki dźwiękowej do takich filmów grozy jak ,,Teatr krwi” czy ,,Dziedzictwo”). Odbiorca w czasie seansu może dojść do przerażającej konkluzji, że egzystencja ludzka toczy się właściwie na ostrzy noża, wszyscy żyjemy pośród katastrof, które w każdej chwili mogą nas unicestwić. Nie jesteśmy w ogóle świadomi ogromu zła i nieszczęść, a świat jest jedną wielką Puszką Pandory. Twórcy postawili na wiarygodność psychologiczną postaci. Inspektor Brunel (znakomity Lino Ventura, pamiętamy go chociażby z ,,Klanu Sycylijczyków”) jest w swoich poszukiwaniach niezwykle rzeczowy, skrupulatny i logiczny, ma cechy prawdziwego detektywa. Dr Zonfeld początkowo nie wierzy w nadnaturalne zdolności Morlera, uważa, że to jego urojenia, bohater nie potrafi poradzić sobie z życiem we współczesnym świecie (protagonista natomiast jest przekonany, iż to świat nie potrafi poradzić sobie z nim). Lee Remick, która posiada słynne mediumiczne oczy doskonale pasuje do tej postaci, aktorka dwa lata wcześniej zagrała w rewelacyjnym ,,Omenie” (1976) Richarda Donnera, także wybór twórców na pewno nie był dziełem przypadku.

Richard Burton daje tutaj znakomity popis gry aktorskiej. Aktor zawsze idealnie sprawdzał się w rolach bohaterów złożonych i wewnętrznie rozdartych, nie pogodzonych ze światem i samym sobą (zresztą Burton w codziennym życiu był człowiekiem niezwykle trudnym, pełnym sprzeczności oraz kompleksów, alkoholizm doprowadził go do przedwczesnej śmierci). John Morlar jest skrajnym egotykiem, żyje zamknięty w swoim hermetycznym świecie książek i mrocznych obrazów, nie ma ani znajomych, ani kobiety, nie cierpi sąsiadów i traktuje ich jako zło konieczne. Wyobcowanie staje się jego konstytutywną cechą. Protagonista jest także wielkim pesymistą, widzi tylko zło istniejące w świecie, o czym świadczą następujące zdania z jego powieści: ,,Jest więcej łez niż uśmiechów. Więcej morza, niż lądów. Pewnego dnia żal nie do zniesienia pokryje powierzchnię ziemi, a arka będzie pływać po tym płynnym świadectwie nieszczęścia”. Główny bohater stawia się niczym Nietzsche w pozycji ,,czarnego proroka”, antycypującego wielką zagładę, coś przerażającego, co niebawem ma nastąpić. Morlar uosabia również bunt przeciwko Bogu i religii chrześcijańskiej. W rozmowie z wydawcą wypowiada następujące słowa: ,,Bóg powinien poddać się ocenie opinii publicznej. Ten wszechmocny wróg zła powinien stanąć przed swoimi ofiarami. Bezradnymi, zdeformowanymi i zrozpaczonymi”. Absolut nazywa ,,niebiańską miernotą”. Protagonista jest zarówno dla bohaterów filmu, jak i dla nas widzów, jedną wielką tajemnicą, co stanowi niewątpliwie wielką zaletę tej produkcji. Nie potrafimy go opisać ani przeniknąć. Jest przerażający, w jego oczach odbija się pierwiastek demoniczny, potrafi za pomocą psychiki wpływać na ludzi oraz rzeczywistość, ale ma też w sobie coś fascynującego, w końcu w kinie czy literaturze cenimy postacie buntowników, outsiderów, występujących przeciwko światu i przeciwko życiu. Morlar jest jakby swoistym wcieleniem Meduzy, tego mitologicznego potwora przemieniającego istoty żywe w kamienie.
Ma świadomość swojego przekleństwa, ponieważ nie może zapanować nad groźnym nadnaturalnym darem, czyniącym go istotą nieśmiertelną, a przez to tragiczną (,,Nie mogę żyć z tą wiedzą, co więcej, nie mogę z nią umrzeć”). Jack Gold w sposób rewelacyjny pokazał dramat człowieka naznaczonego złem. Jak sugeruje końcowa scena, dzieło zniszczenia będzie nadal kontynuowane…

Screeny

HO, MEDUSA TOUCH, THE HO, MEDUSA TOUCH, THE HO, MEDUSA TOUCH, THE HO, MEDUSA TOUCH, THE HO, MEDUSA TOUCH, THE HO, MEDUSA TOUCH, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ fatalistyczny klimat i mroczna atmosfera
+ naprawdę dobry scenariusz
+ muzyka
+ sprawna reżyseria, jak ktoś lubi klasyczny styl filmów grozy, nie będzie zawiedziony
+ obecność Lee Remick i Lino Ventury
+ znakomita gra Richarda Burtona, który brawurowo wcielił się w główną postać
+ intertekstualność (odwołania do malarstwa, mitologii, Biblii – mury Jerycha)
+ zmusza do refleksji filozoficznych nad istnieniem zła w świecie oraz tajemnicą, jaką jest człowiek

Minusy:

- drobne naiwności w fabule
- dla niektórych widzów wadą będzie za mało krwi i elementów gore

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -