Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MAGGIE

MAGGIE

Maggie

ocena:7
Rok prod.:2015
Reżyser:Henry Hobson
Kraj prod.:USA
Obsada: Abigail Breslin, Arnold Schwarzenegger, Joely Richardson, Laura Cayouette, Dana Gourrier
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jedna z najbardziej charakterystycznych scen horrorów o żywych trupach a zwłaszcza jej odmiany „infekcyjnej”: ukochana bohatera zostaje ugryziona przez zombie, wkrótce zamieni się w gnijące monstrum. „Zabij mnie, nie chcę się tym stać!”: mówi zrozpaczonym, ale pełnym desperacji głosem. Mężczyzna kategorycznie odmawia, potem waha się aż w końcu kierowany miłością, ze łzami w oczach, strzela ukochanej w głowę. Mam wrażenie, że John Scott III, autor scenariusza do niezależnego, niskobudżetowego obrazu Henry`ego Hobsona, „Maggie”, oglądając jedną z takich scen pomyślał sobie: a czemu by nie poświęcić temu momentowi całego filmu i w pełni wykorzystać jego dramatycznego, ale także metaforycznego potencjału?

Świat ogarnięty pandemią śmiertelnego wirusa, przemieniającego ludzi w zombie. Rządy starają się zapanować nad zagrożeniem wprowadzając surowe prawo łącznie z godziną policyjną i obowiązkową kwarantanną dla osób zarażonych zabójczym wirusem. Maggie, nastoletnia dziewczyna z prowincji staje się jedną z ofiar epidemii. Dziewczyna ucieka z domu i błąka się po opustoszałym mieście, ale wkrótce zostaje pojmana przez policyjny patrol i odesłana do szpitala. Tutaj Maggie odnajduje ojciec, Wade. Dzięki znajomości z jednym lekarzy, zabiera córkę do domu, na farmę, gdzie czeka młodsze rodzeństwo Maggie i jej macocha, Carloine. Chorą zajmują się Wade i - z widoczną rezerwą - druga żona ojca. Mimo chwil spokoju i normalności, wirus z coraz większą intensywnością atakuje ciało dziewczyny, wpływając także na jej zachowanie. Maggie z coraz większym trudem kontroluje mordercze odruchy. Z obawy o swoje życie Caroline opuszcza farmę... Policjanci z miejscowego posterunku coraz częściej nachodzą Wade`a, grożąc odebraniem córki. Znajomy lekarz przemyca specyfik, który podaje się osobom poddanym kwarantannie. Zabija w okropnych bólach... Lekarz radzi więc Wade`owi, żeby raczej użył strzelby...

„Maggie” to opowieść o chorobie i umieraniu, wykorzystująca gatunkowe ramy jedynie jako konieczne tło dla zbudowania właściwego kontekstu dramatycznego. Warto zatem już w początkowych fragmentach recenzji napisać, że obraz Hobsona, mimo powszechnego reklamowania go jako zombie movie, ma niewiele atrakcji do zaoferowania tym, którzy ślepo wierzą w marketing. Sceneria jest wprawdzie znana: opustoszałe ulice, wraki samochodów, płonące pola, wznoszące się słupy dymów i nawet ponure, zachmurzone niebo. Pierwsza scena konfrontacji z zombie jest jeszcze zrealizowana w klasyczny sposób: ryczący zgniły trup, rzuca się znienacka na bohatera, a że akurat gra go Arnold Schwarzenegger, szybko zostaje spacyfikowany. Druga scena spotkania ma już zupełnie inny charakter, za to idealnie oddaje nastrój całego filmu. Dwoje zombie, na które natykają się bohaterowie, to sąsiedzi Wade`a i Maggie: młodzieniec i mała dziewczynka. Nie atakują swych ofiar, stoją w miejscu cicho pomrukując, jakby zaskoczeni tym, czym się stali. Scena ta, choć przecież znajoma, pełna jest smutku i niespodziewanej czułości. I taki też jest obraz Hobsona. Gdyby ktoś miał wątpliwości, to wielka jego zaleta.

Oczywiście, elementem konwencji jest także stopniowe przeobrażanie się Maggie, którą w przejmujący sposób zagrała Abigail Breslin („Zombieland”). Ale i w tym aspekcie fani klasycznej rzezi żywych trupów będą srodze zawiedzeni. Przemiana bohaterki jest powolna, rozciągnięta na czas trwania filmu, charakteryzacja oszczędna i raczej symbolicznie odzwierciedlająca postępującą degenerację ciała Maggie. Ale powtórzmy: obraz Hobsona to film o śmiertelnej chorobie, o umieraniu, o przemijaniu, o śmierci. Jeśli przyjmiemy tego rodzaju perspektywę, to nie sposób nie zachwycić się konsekwencją twórców „Maggie” podporządkowujących poszczególne elementy obrazu. Utrzymane w tonacji sepii, jakby zamglone, impresjonistyczne zdjęcia, plany filmowane w jesiennych plenerach, wyludnione, jałowe przestrzenie, ambientowe pasaże jak tło muzyczne a nawet takie elementy jak wiekowy, podniszczony pick up Wade`a – wszystkie te składnik filmowego przedstawienia kreują sugestywną wizję świata naznaczonego grozą nieuleczalnej choroby, rozpadem, nieuchronnym końcem. A jednak „Maggie” to także opowieść o wzajemnej miłości ojca i córki, co sprawia, że film Hobsona w konfrontacji z ponurą tematyką umierania zyskuje przejmującego, momentami wręcz poetyckiego wymiaru.

Recenzując obraz Amerykanina nie można pominąć milczeniem występu Arnolda Schwarzeneggera, który wciela się w filmie w postać Wade`a. To jego najlepsza a na pewno najbardziej zaskakująca rola w karierze. Wśród recenzentów przeważa opinia, że słynny Austriak tworzy autentycznie zapadającą w pamięć kreację. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Schwarzenegger gra swą fizycznością: zmęczoną, postarzałą twarzą z kilkudniowym zarostem, zwalistą sylwetką, ciężko stawianymi krokami i spojrzeniem pozbawionym nadziei. Zawsze ceniłem odtwórcę roli Conana za jego świadomość – przyznajmy to wprost – skromnych aktorskich umiejętności. Amerykański gwiazdor nigdy nie rzucał się z motyką na słońce: to nie on starał się dostosować do ról, lecz raczej starał się wybierać role pod siebie i tak też jest w przypadku postaci Wade`a. Schwarzenegger grając swego bohatera jest stonowany, wyciszony, wybuchając tylko w chwilach zagrożenia własnego życia lub jego córki. Ten styl gry okazuje się być znakomitą metodą na stworzenie zupełnie naturalnego wrażenie znużenia, bezsilności ale jakiejś dziwnej zawziętości, charakteryzującej człowieka walczącego z chorobą ukochanej osoby. Na Oscara nie ma raczej co liczyć, ale na pewno rola Wade`a będzie jedną z najjaśniejszych punktów w jego karierze.

„Maggie” to nie jest kino wybitne: momentami film się dłuży, melodramatyczne chwile mogą skutecznie zniechęcić najbardziej wytrwałych, ale siła tego filmu tkwi w jego szczerości i skromności. Mimo fantastycznego tła i sytuacji znanych z konwencjonalnego kina rozrywkowego, wiele w nim trafnych, prawdziwych spostrzeżeń, dotyczących zachowań ludzi w obliczu tragedii nieuchronnej śmierci bliskiej osoby. Trzeba też zauważyć, że film Hobsona bardzo wiernie oddaje grozę terminalnej choroby, nieuniknionej straty. Owszem niewiele tu rasowego horroru, ale ten gatunek wyraża lęki nie tylko przed fikcyjnymi zagrożeniami, ale także przed jak najbardziej realnym zagrożeniem śmiercią, rozpadem, utratą człowieczeństwa.

„Maggie” to więc jeszcze jeden obraz ukazujący jak płynnym i zarazem otwartym gatunkiem jest filmowa groza. To film, który uszlachetnia i wzbogaca horror, wytycza być może nowe drogi rozwoju a na pewno poszerza jego gatunkowe horyzonty. W istocie więc odbiór najnowszego obrazu z Arnoldem Schwarzeneggerem zależy od nastawienia. Jeśli oczekujemy jeszcze jednej krwawej rzezi, pełnej fruwających w powietrzu odciętych głów, wylewających się wnętrzności i szaleńczego tempa, obraz Hobsona zdecydowanie nie jest właściwym adresem. Natomiast jeśli jesteśmy ciekawi nowych obszarów eksploracji gatunku i zwyczajnie świeżej w krwi w odmianie horroru opowiedzianej na wszystkie możliwe i niemożliwe sposoby, warto zapoznać się bliżej z „Maggie”.

Screeny

HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE HO, MAGGIE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zombie movie jako alegoria terminalnej choroby
+ prosta, ale emocjonalna fabuła
+ impresjonistyczne zdjęcia
+ elegijny nastrój
+ groza śmiertelnej choroby
+ wiele celnych obserwacji na temat zachowania osób w obliczu śmierci
+ Abigail Breslin
+ Arnold Schwarzenegger w najlepszej a na pewno najbardziej zaskakującej roli w karierze

Minusy:

- zdarzają się dłużyzny
- bardziej wzrusza niż straszy
- czy trzeba jeszcze pisać, że nie znajdziemy w nim tryskających gejzerów krwi i wylewających się wnętrzności?

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -