Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STARRY EYES

STARRY EYES

Starry Eyes

ocena:8
Rok prod.:2014
Reżyser:Kevin Kolsch, Dennis Widmyer
Kraj prod.:USA
Obsada:Alex Essoe, Amanda Fuller, Noah Segan, Fabianne Therese, Shane Coffey, Natalie Castillo, Maria Olsen, Pat Healy, Louis Dezseran
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pod każdą szerokością geograficzną znajdą się legiony, które dla chwilowej sławy i choćby śladowej rozpoznawalności są gotowi zrobić dosłownie wszystko. Z drugiej strony coraz bardziej zorientowanie na szok i kontrowersje media dla „kilku dolarów więcej” bardzo chętnie udostępniają swe studia dla wszelakiej maści ekshibicjonistów i dewiantów. Prorocze były słowa Andy'ego Warhola, który w 1968 roku przewidział, iż sławą cieszyć się nie będą ci, którzy naprawdę mają do zaoferowania coś intrygującego, a celebryci gotowi oddać się bez reszty dla ulotnej uwagi mediów. Proces podporządkowania się możnym medialnego świata i zatracania się w pogoni za krótkotrwałym rozgłosem w niezwykle sugestywny sposób pokazuje „Starry Eyes”, jeden z najciekawszych horrorów, jakie dane mi było obejrzeć w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Bohaterką filmu jest Sarah, młoda, piękna, a nade wszystko ambitna dziewczyna, która marzy o tym, by zostać hollywoodzką gwiazdą. Na razie pracuje w fast foodzie, mieszka z ludźmi pragnącymi zrobić karierę w show biznesie i prezentuje się na wszystkich możliwych castingach. Pewnego dnia stawia się na przesłuchaniu organizowanym przez studio znane z produkcji niezależnych horrorów. Po pewnym czasie dowiaduje się, iż decydenci studia są zainteresowani jej osobą. By dostać rolę w najnowszym filmie będzie musiała jednak zrobić coś, czego dotąd na żadnym z castingów nikt od niej nie wymagał. Sarah waha się tylko chwilę. Mając świadomość tego, iż taka okazja może jej się nie trafić, bohaterka postanawia spełnić wszystkie żądania właściciela studia filmowego. Ceną, jaką za to zapłaci, będzie niewysłowione wręcz cierpienie.

Początek filmu wcale nie zapowiada tego, iż będziemy mieli do czynienia z krwawym i bardzo brutalnym horrorem. Twórcy bowiem starają się sportretować ludzi, którzy gotowi są zrobić wszystko dla chwili rozgłosu. Pozbawieni talentu i pomysłu na karierę żyją z dnia na dzień łudząc się, iż samo mieszkanie w Los Angeles uczyni z nich kiedyś gwiazdy. Sarę na ich tle wyróżnia ambicja. Dziewczyna nie trwoni czasu na imprezy i czcze gadanie o nigdy niezrealizowanych projektach, za to w przerwach między „szychtami” w jadłodajni przygotowuje się do kolejnych castingów. Takie życie jednak kosztuje – kolejne rozczarowania i pogłębiająca się frustracja wywołują u bohaterki postępującą nerwicę. Dziewczyna kaleczy się, by poradzić sobie ze stresem. Napięcie w jej życiu wzrasta gwałtownie, kiedy na horyzoncie pojawia się wreszcie szansa na odniesienie sukcesu. Sarah zaczyna bowiem dokonywać wyborów, które czynią z jej życia piekło. Co gorsza, konsekwencje podejmowanym przez nią decyzji dotykają także przyjaciół i znajomych, z którymi mieszkała.

Gdzie w tym wszystkim groza, krew i makabra? Twórcy „Starry Eyes” kreślą przed nami wizję Hollywood, w którym sukces musi okupiony być przejściem na stronę zła i czynami przysparzającymi innym ogrom cierpienia. Szefostwo tajemniczego studia Astraeus Pictures należy do sekty oddającej cześć diabłu. To dzięki ingerencji sił nadprzyrodzonych aktorzy angażujący się w ich produkcje odnoszą kolejne sukcesy w branży filmowej. Ale zanim to nastąpi, zanim Sarah przyjęta zostanie w szeregi kultystów, definitywnie zerwać musi ze wszystkim, co dotąd stanowiło sedno jej egzystencji – z ludźmi, którzy należeli do jej świata, a przede wszystkim z ograniczeniami wynikającymi z niedoskonałości powłoki cielesnej. Dziewczyna zamienia się w bestię z żelazną konsekwencją zmierzającą ku jednemu celowi – unicestwić siebie i ludzi po to… by narodzić się jako nowa gwiazda Hollywood. Nie oszczędza ani siebie, ani swoich dotychczasowych przyjaciół. Im bardziej w niej dokonuje się bolesna metamorfoza, tym więcej bólu przysparza otaczającym ją ludziom. W drugiej części filmu twórcy nie szczędzą nam krwawych i przepełnionych okrucieństwem sekwencji. Bohaterowie są zarzynani, miażdżeni, rozrywani i zagryzani. I co ważne, bestialstwo to ma swoje uzasadnienie.

Dużym uproszczeniem i krzywdą dla zamysłów Kevina Kolscha i Dennisa Widmyera byłoby sprowadzanie problematyki „Starry Eyes” do rzezi, jaką czyni zmanipulowana przez sekciarzy młoda aktorka na swoich znajomych i kumplach. W opisywanym tu filmie gatunkowe klisze pełnią rolę metafory, za pomocą której twórcy jak najbardziej dosadnie pokazać proces stawania się częścią „Fabryki Snów”. W przemyśle filmowym zawiadywanym przez łasych na pieniądze bonzów nie istnieje bowiem pojęcie sztuki filmowej. Chimeryczny i zależny od inwencji twórczej artysta nie generuje zysków. Idealnym pracownikiem kombinatu filmowego będzie więc wyrobnik całkowicie podporządkowany żądaniom decydentów. By odnieść sukces i błysnąć jako gwiazda pozbędzie się bagażu skrupułów i balastu moralności. Taki portret hollywoodzkiego aktora w swoim filmie rysują Kolsch i Widmyer. Główna bohaterka „Starry Eyes” bardzo krótko zastanawia, czy nie ulec charyzmatycznemu właścicielowi Astraeus Pictures. Pragnienie bycia sławną i namowy cynicznych „przyjaciół” skutecznie łamią etyczny opór Sary.

Warto na chwilę zatrzymać się na warstwie wizualnej filmu, bo doskonale odzwierciedla i dopełnia ona treści zawarte w historii. W przeciwieństwie do większości powstających teraz w Hollywood horrorów, „Starry Eyes” przypomina te, które kręcono w latach 80. i na początku lat 90. Kolschowi i Widmyerowi nie zależało na stworzeniu dzieła technicznie doskonałego, tzn. z wykoncypowanymi planami, starannie skonstruowanymi kadrami i idealnie wymierzonymi ujęciami. Sens filmowego obrazu w „Starry Eyes” pomyślany został tak, aby widz mógł skupić się na rzeczywistości prezentowanej na ekranie i znalazł klucz do jej zinterpretowania. Stąd brak wizualnych fajerwerków, prostota i niemalże surowość w prezentacji kolejnych sytuacji. W filmie nie zobaczymy długich, dynamicznych ujęć ani swym rozmachem zapierających dech w piersiach sekwencji. Kluczem jest tu powściągliwość w doborze środków wizualnych, która z jednej strony uwiarygodnić ma przekaz, z drugiej zaś sprawić, aby to treści kreowała klimat, a nie tanie efekciarstwo. Nie znaczy to jednak, iż duet reżyserski i producenci postawili na zgrzebność czyniącą ich film od początku do końca tanią, oldschoolową produkcją klasy B. Co prawda ktoś poszukujący w kinie grozy rozmachu i zapierających dech w piersiach efektów wizualnych w „Starry Eyes” nic interesującego dla siebie nie znajdzie, inni jednak zwrócą uwagę na kapitalną charakteryzację, przykuwające uwagę sceny gore oraz dobór aktorów do charakterystycznych ról (kapitalni Maria Olsen, Pat Healy, a nade wszystko Louis Dezseran).

I właśnie szczegóły i drobiazgi czynią z filmu Kolscha i Widmyera nie lada gratkę dla wielbicieli gatunku. „Starry Eyes” zachwycą się ci, którzy oglądają horrory nie tylko dla suspensu, napięcia i końskiej dawki okrucieństwa, ale ze względu na konsekwencję w realizacji ciekawego pomysłu. Tu tym pomysłem było pokazanie ciemnej strony Hollywood oraz jego pokus i oddziaływania na pragnącą odnieść sukces jednostkę. Udało się to świetnie, bo film i emocjonuje, i daje do myślenia. A co najważniejsze, przez zaskakujące i wieloznaczne zakończenie nie pozwala o sobie zapomnieć. „Starry Eyes” to jeden z najlepszych horrorów, jakie ostatnimi czasy trafiły na rynek DVD.

Screeny

HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES HO, STARRY EYES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca, a nade wszystko inteligentna historia
+ niejednoznaczność powalająca interpretować opowieść na wiele sposobów
+ forma idealnie dopełniająca treść
+ makabra w drugiej części filmu
+ ciekawe, otwarte zakończenie filmu
+ portret ludzi aspirujących w Los Angeles do miana artystów
+ kilka ciekawych refleksji dotyczących ludzkiej natury

Minusy:

- miłośnicy prostego kina i dynamicznej rąbanki wynudzą się na „Starry Eyes”

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -