Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSIDIOUS: CHAPTER 3

INSIDIOUS: CHAPTER 3

Naznaczony: rozdział 3

ocena:6
Rok prod.:2015
Reżyser:Leigh Whannell
Kraj prod.:USA
Obsada: Stefanie Scott, Dermot Mulroney, Lin Shaye
Autor recenzji:Damian Romaniak
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

,,Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie…” (Łk, 17-22)

Przytoczone zdanie z ,,Ewangelii według św. Łukasza” jest drugim mottem do bardzo głośnej książki ,,Zakładnicy diabła” autorstwa Malachiego Martina (1921-1999), słynnego amerykańskiego księdza katolickiego, egzorcysty i byłego jezuity. Dla miłośników filmu ,,Egzorcysta” (1973) Wiliama Friedkina powinna to być lektura obowiązkowa. Dzieło zostało przełożone na język polski przez Jarosława Irzykowskiego. Martin opisuje z drastycznymi szczegółami pięć autentycznych i udokumentowanych przypadków opętań (w celu ochrony prywatności zmienia jedynie imiona oraz nazwiska ludzi zmagających się ze złem), dzieli je również na poszczególne etapy, wyjaśnia również ich mechanizm. Po 2000 roku możemy zaobserwować renesans horroru podejmującego tematykę demonicznych opętań, o czym świadczą takie tytuły jak ,,Egzorcyzmy Emily Rose” (2005), ,,Ostatni egzorcyzm” (2010) i jego druga część (2013), ,,Rytuał” (2011), ,,Exorcismus” (2011), ,,Demony” (2012) czy ,,Grace: Opętanie” (2014). Nie wymieniłem oczywiście wszystkich obrazów, nie ukrywam, że duża część z nich jest po prostu słaba i do pięt nie dorównuje opus magnum Wiliama Friedkina. Będąc niedawno w kinie obejrzałem zwiastun kolejnego filmu o tej tematyce, który niedługo się pojawi. Mam tu na myśli oczekiwane od jakiegoś czasu ,,Taśmy Watykanu” (2015). Jako miłośnik filmu ,,Egzorcysta” śledzę z wielką uwagą kolejne nowości o ,,demonic possession” wchodzące do kin. Trzecia część ,,Naznaczonego” w reżyserii Leigha Whannella, którą możemy teraz oglądać na wielkim ekranie, również podejmuje tę problematykę. Muszę przyznać, że mimo pewnych irytujących błędów jest to udany debiut reżyserski znanego scenarzysty (,,Piła”) i aktora (zagrał w dwóch poprzednich częściach ,,Naznaczonego”, w tej także jest obecny jako Specs).


Główną bohaterką trzeciej części jest urodziwa i wrażliwa nastolatka o imieniu Quinn. Mieszka z niezbyt rozgarniętym ojcem i młodszym bratem. Od jakiegoś czasu ma wrażenie, że chodzi za nią duch zmarłej matki, który pragnie się z nią skontaktować. Po cichu przed ojcem udaje się do Elise, starszej kobiety będącej niegdyś medium. Główna bohaterka chce, aby ta pomogła jej porozumieć się z rzeczywistością duchową. Kobieta początkowo ma opory i odmawia, jednak po chwili, widząc determinację dziewczyny, zgadza się. Elise w swoich wizjach dostrzega coś przerażającego, co nie pozwala jej na kontynuowanie seansu. Quinn wraca do domu i po kilku dniach ulega poważnemu wypadkowi. Protagonistka będąc z przyjaciółką widzi na ulicy tajemniczą postać mężczyzny, jest tak zaaferowana tym fenomenem, że w ogóle nie zauważa nadjeżdżającego z dużą prędkością samochodu. Dziewczyna zostaje uderzona i przerzucona na drugą część jezdni. Trafia na oddział reanimacyjny, czuje jak dusza opuszcza ciało, nagle ,,po drugiej stronie” dostrzega budzącą grozę postać, która chce ją zaatakować. Kiedy budzi się ze stanu ,,śmierci klinicznej” dowiaduje się, że nie będzie mogła przez pewien czas chodzić, z nogami w gipsie zostanie przykuta do łóżka. Po przybyciu ze szpitala do domu, zaczynają się dziać rzeczy niepokojące. Niemal każda noc staję się dla Quinn wielką traumą. Przerażająca postać wychodzi z różnych części pokoju i próbuje ją porwać. Rzeczywistość zamienia się w koszmarny sen. Ojciec nie jest w stanie zrozumieć przedziwnych stanów, które doświadcza jego nastoletnia córka. Okres dręczenia demonicznego zakończy się (jak nietrudno się domyślić, znając reguły tego gatunku) opętaniem. Na pomoc dziewczynie przybywa nie tylko Elise, ale także samozwańczy ,,pogromcy duchów” i zjawisk paranormalnych.

Brawa należą się reżyserowi za to, że idealnie dobrał główną aktorkę. Stefanie Scott (rocznik 1996) ma wielki urok osobisty i też niemały talent aktorski. Whannell przekonująco pokazał jak młoda, niewinna i wrażliwa dziewczyna przez przypadek wkracza w przerażający świat zła. Quinn jest trochę jak zagubiona Alicja w Krainie Czarów, nie do końca rozumie, co się wokół niej dzieje. Bohaterka lubi książki, spostrzegawczy widz dostrzeże, że leżąc, czyta kontrowersyjną ,,Mechaniczną pomarańczę” Anthony’ego Burgessa. Robią wrażenie sceny, w których protagonistka doznaje fizycznego i psychicznego dręczenia ze strony demona. Postać w najbardziej nieoczekiwanych przez widza momentach wychodzi to z sufitu, kierując paskudne szpony w stronę leżącej bohaterki, to z firanki wyglądając niczym mumia, znowu innym razem zło dopada protagonistkę z okna (kiedy Quinn chce zobaczyć leżącego na chodniku samobójcę). Wielką grozę budzi fragment, w której bohaterka znajduje się pod łóżkiem i widzi nad sobą nogi oraz wielkie stopy tajemniczej istoty. Są to oczywiście klasyczne efekty ,,jump”, ale odpowiednio przez twórców dystrybuowane i naprawdę dające efekt przerażenia. Każdy odbiorca trzeciej części ,,Naznaczonego” obowiązkowo dozna na kilka sekund przyśpieszonego bicia serca czy gęsiej skórki. Dużym atutem filmu jest jego klimat, stylowość, są to cechy dobrze znane z ,,haunted house film”, nierzadko horrory opowiadające o demonicznym opętaniu czerpią pełnymi garściami z tego podgatunku filmu grozy, w końcu obecność demona zawsze na początku przejawia się obecnością groźnych zjawisk nadprzyrodzonych, których w tym obrazie też nie brakuje. Widok samego demona jednych może zachwycić, innych nieco rozczarować. Momentami przypomina on postać z filmu klasy B ,,Forever Evil”, który zresztą miałem przyjemność dla HO jakiś czas temu recenzować. Być może lepszym rozwiązaniem w przypadku tego filmu byłoby nie pokazywanie w ogóle twarzy złego, niech działa tutaj indywidualna wyobraźnia odbiorcy jak w przypadku słynnej, ostatniej sceny z ,,Dziecka Rosemary” Romana Polańskiego, w której widzimy i zarazem nie widzimy oczu diabelskiego berbecia. Końcowa scena ,,Naznaczonego 3” jest ukłonem w stronę reżyserskiej wersji ,,Egzorcysty”. Twarz demona, która rysuje się na drzwiach domu Elise jest intertekstualnym odwołaniem do arcydzieła Wiliama Friedkina
i jego subliminaliów czyli przekazów podprogowych. Leigh Whannell korzysta z tego nie tylko w tej jednej scenie, możemy to dostrzec również we fragmencie, kiedy demon niewyraźnie niczym ledwo dostrzegalny cień porusza się w ciemnym pokoju.

W przypadku debiutu reżyserskiego Leigha Whannella nie obyło się bez wad, które mogą poważnie drażnić niektórych widzów. Postacie ,,pogromców duchów” irytują swoją błazenadą i wprowadzają atmosferę komizmu oraz groteski. Horror, mimo że stanowi odmianę filmu fantastycznego jest w klasycznej postaci gatunkiem poważnym (zdecydowanie bliżej mu do atmosfery dramatu/tragedii niż komedii). Reżyser wprowadzając takie elementy, ponosi poważne ryzyko i naraża się na obniżone oceny całego dzieła. Zbyt dużemu przejaskrawieniu uległa momentami postać Elise, która po przełamaniu swoich lęków związanych z byciem medium, dziarsko niczym gwiazda kina akcji bierze rozbrat ze światem demonicznym. Zjawy są przez nią kopane, powalane na ziemię, towarzyszą temu przezabawne dialogi, które psują mroczny klimat filmu. Reżyser jakby idzie momentami w kierunku szarży á la Sam Raimi. Wprowadzanie elementów komediohorroru w drugiej części obrazu stanowi wyraźną wadę i niekonsekwencję twórcy, który powinien trzymać się ściśle poetyki wyznaczonej na początku. Postać ojca nierzadko irytuje, jest chaotyczny, bardzo zagubiony, zachowuje się jak duże dziecko, wiele razy powtarza, że nie ma czasu i prosi o pomoc swoją nastoletnią córkę. Bohaterka (i jakże słusznie !!!) w stanie demonicznego opętania w bardzo wulgarny sposób wygarnia mu to, że jest żałosnym ojcem. Zakończenie całej historii też trochę zawodzi, jest naiwne, za bardzo optymistyczne jak na horror. Inna sprawa, że mamy tu do czynienia z filmem z kategorii PG-13, stąd może jak w mrocznej bajce dla starszych dzieci, finał musi przywracać zaufanie i dawać poczucie bezpieczeństwa, tego, iż zło zostało raz na zawsze pokonane. Dobrze jednak, że w końcowej scenie reżyser rozbija nam ten pozornie bezpieczny świat…

Screeny

HO, INSIDIOUS: CHAPTER 3 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 3 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 3 HO, INSIDIOUS: CHAPTER 3

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ gra głównej aktorki
+ klimat, atmosfera
+ potrafi przerażać dzięki umiejętnemu zastosowaniu efektów ,,jump”
+ na szczęście nie mamy do czynienia ze skośnookimi zjawami
+ niezły scenariusz
+ nawiązania do ,,Egzorcysty” (subliminalia) i dziedzictwa ,,haunted house film”

Minusy:

- postacie ,,pogromców duchów”, którzy za bardzo błaznują i wprowadzają piknikową atmosferę
- niewiarygodna psychologicznie postać ojca
- przejaskrawiona postać medium Elise i jej ,,fizyczne” walki z demonami
- zbyt optymistyczne zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -