Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PLAGUE

PLAGUE

Plague

ocena:4
Rok prod.:2015
Reżyser:Nick Kozakis, Kosta Ouzas
Kraj prod.:Australia
Obsada: Don Bridges, Nicholas Stribakos, Steven Jianai, Tegan Crowley
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ostatnimi czasy ton fabularnym opowieściom o zombie zdecydowanie nadają Amerykanie z serialem „The Walking Dead” i jego komiksowym pierwowzorem autorstwa Roberta Kirkmana. Zarówno autor papierowej wersji perypetii Ricka Grimesa jak i twórcy ich ekranizacji starają się w obliczu apokalipsy – zaraza zombie – wnikliwie analizować naturę istoty ludzkiej i sposób jej funkcjonowania w społeczności. Podobne ambicje musieli mieć autorzy filmu „Plague”, Nick Kozakis i Kosta Ouzas. Nie monstra bowiem w ich opowieści grają pierwsze skrzypce, a zwierzę o wyjątkowo paskudnym charakterze tkwiące w każdym z nas.

Pośród australijskich pustkowi, w blaszanej szopie dwoje młodych ludzi stara się przetrwać ataki kohort zombie. Są przerażeni, zdesperowani i zdezorientowani, nie wiedzą, gdzie udać się po zapasy jedzenia i leków. Pewnej nocy pod ich schronienie trafia nieznajomy mężczyzna. Zaraz daje się poznać jako doskonały organizator, rozmówca, a przede wszystkim jako ktoś, kto wie jak przetrwać w najbardziej ekstremalnej sytuacji. Rzecz w tym, iż bardzo szybko bohaterowie uświadamiają sobie, że ich nowy towarzysz nie ma zamiaru pomagać im bezinteresownie.

Kozakis i Ouzas intencje mieli jak najbardziej szlachetne – zrobić film o zombie... bez zombie. Sedno ich pomysłu na film sprowadzało się do pokazania, jak w obliczu śmiertelnego zagrożenia człowiek z istoty „dumnej” („Człowiek – to brzmi dumnie”) przedzierzga się w bestię o wiele groźniejszą niż hordy żywych trupów. Cóż z tego, kiedy właściwie przez cały film oglądamy rozciągnięty na ponad godzinę jeden wątek – przyjezdny oczywiście pomoże parze głównych bohaterów, jeśli za każdą drobnostkę kobieta w odpowiedni sposób będzie mu się odwdzięczała. Mąż rzecz jasna buntuje się przeciwko takiemu stanowi rzeczy, z drugiej jednak strony zdaje sobie sprawę z tego, iż bez przybysza oboje szybko skończą jako karma dla zombie. Jakiekolwiek napięcie czy dramatyzm wynikający z położenia pary bohaterów, na początki może i wyczuwalny, z czasem ulatuje w tempie iście ekspresowym czyniąc horror Australijczyków po prostu nudnym.

Podobnie rzecz się ma z oprawą wizualną. Prostota doborze środków i zamknięcie akcji na skrawku australijskiego pustkowia w pierwszych minutach seansu rzecz jasna podobają się. Tym bardziej, iż często formalny minimalizm bywa świadomie zastosowanym dopełnieniem bogatej w treść, emocje i znaczenia historii. Ale nie w przypadku „Plague”. Bo kiedy zachwyt zgrzebnością świata przedstawionego mija, okazuje się, że za nim nic tak naprawdę nie stoi. Przypatrujemy się filmowi jako całości, analizujemy kolejne elementy jego konstrukcji i okazuje się, że co prawda twórcy bardzo chcieli nakręcić horror inny niż wszystkie, może nawet ostentacyjnie pokazać, iż za dobrą opowieścią nie musi stać nie wiadomo jaki budżet, jednak nie zawarli w nim konceptu, którego dotąd nie widzielibyśmy w kinie grozy ani idei skłaniającej do jakiejkolwiek refleksji.

Bo opowiadanie o tym, że człowiek jest bydlęciem, które zawsze będzie szukać okazji do panowania nad swoim „bliźnim” uważam za wyważanie otwartych drzwi. Tezę ową jak najbardziej dałoby się przyswoić z wypiekami na twarzy, gdyby podaną ją wplecioną między wierszami fascynującej historii („The Road” Johna Hillcoata) albo jako celny i dający do myślenia komentarz do współczesności. A tak dostaliśmy zrobioną za niewielkie pieniądze nudę aspirującą do kina z „drugim dnem”.

Screeny

HO, PLAGUE HO, PLAGUE HO, PLAGUE HO, PLAGUE HO, PLAGUE HO, PLAGUE HO, PLAGUE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pierwsze minuty intrygują
+ mało zombie
+ nie wszystko w tym filmie powiedziane jest wprost
+ opowieść o ludziach żyjących w ekstremalnych warunkach

Minusy:

- autorzy wymyślili niczego nowego
- historia z mnóstwem dłużyzn
- mało ciekawe postacie
- zapewne miało być dramatycznie, ale emocji w filmie niewiele

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -