Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:THE VATICAN TAPES

THE VATICAN TAPES

TAŚMY WATYKANU

ocena:5
Rok prod.:2015
Reżyser:Mark Neveldine
Kraj prod.:USA
Obsada:Olivia Taylor Dudley, Michael Pena, Dougray Scott
Autor recenzji:Damian Romaniak
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

"Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa" (2 Kor, 13)

Wiadomo nie od dzisiaj, że Watykan kryje w sobie mnóstwo tajemnic niedostępnych zwykłemu świeckiemu śmiertelnikowi. Jedną z nich jest mieszczące się w podziemiach archiwum, w którym przechowywane są taśmy dokumentujące przejawy działalności szatana na ziemi. Nagrania przedstawiają różne przypadki udręczeń demonicznych i opętań. Dostęp do nich mają tylko wybrani kardynałowie i księża, którzy je bacznie strzegą. Do obejrzenia filmu Marka Neveldina zachęcił mnie kinowy trailer, bliska mi tematyka ,,demonic possesion” oraz opinie krążące przed premierą po Internecie. Poszedłem do kina z nastawieniem, że będę miał do czynienia może nie z drugim ,,Egzorcystą” (opus magnum Wiliama Friedkina cały czas pozostaje dla tego gatunku niedoścignionym wzorem, znakomicie łączącym głębię treści teologiczno-filozoficznej z drastycznością scen), ale przynajmniej z obrazem na poziomie pamiętnych ,,Egzorcyzmów Emily Rose” z 2005 roku.
I niestety jak to często bywa przy takim optymistycznym nastawieniu, zawiodłem się, bo otrzymałem film tylko poprawny, w sumie nic nie wnoszący do gatunku horroru satanistycznego czy okultystycznego, poza może pewnym wyjątkiem – reżyser chciał odwrócić sytuację ze słynnej trylogii ,,Omen” i pokazać nam narodziny Antychrysta, który przyjął postać młodej, atrakcyjnej kobiety. Niewątpliwie Nevelidine mógł to zrobić dużo lepiej, oryginalniej i bardziej efektowniej.

Główną bohaterką filmu jest młoda dziewczyna Angela Holme, wiedzie ona spokojne, normalne oraz ustabilizowane życie. Ma ojca, który ją bardzo kocha oraz spotyka się z chłopakiem. Młody mężczyzna jest bardzo w nią zapatrzony, choć ojciec bohaterki nie darzy go w ogóle sympatią. Protagonistka (co pokazują pierwsze sceny) jest zafascynowana okultyzmem, studiuje w Internecie różne niechrześcijańskie symbole. Jest nieświadoma zagrożenia, które one niosą (wiem wiem, motyw ten jest bardzo oklepany i wtórny). Angela niespodziewanie zaczyna dziwnie się zachowywać – bez potrzeby podnosi głos, czuje suchość w gardle i olbrzymie pragnienie. Niepokojące objawy się nasilają, protagonistka tam gdzie się pojawia, sprowadza nieszczęścia: autobus, którym jedzie zostaje zaatakowany przez agresywnego ptaka, podczas podróży samochodem dostaje ataku szału i powoduje wypadek, policjant w szpitalu popełnia samobójstwa wbijając sobie w oczy żarówki. Bohaterka podczas pobytu w szpitalu próbuje także w tajemniczym transie zgładzić noworodka podtapiając go w wodzie. Na pytanie dlaczego chciała to zrobić, protagonistka milczy i w dziwny sposób wskazuje ręką na siedzącego w oknie czarnego kruka. W końcu lekarze kierują Angelę do szpitala psychiatrycznego. Tam następuje jeszcze większe wzmożenie przerażających objawów – pojawiają się mroczne wizje, powodujące chwilowe utraty świadomości, bohaterka mówi nienaturalnym głosem, umie czytać w myślach (wie o występkach swojej terapeutki), pacjenci są bardzo podatni na jej sugestie, tak, że zaczynają być agresywni wobec siebie. Przebywający w szpitalu ksiądz domyśla się, że dziewczyna została opętana przez demona. Watykan przysyła swojego egzorcystę. Kardynał ma za zadanie odprawić rytuał oczyszczenia i tym samym uwolnić młodą kobietę od sił zła.

Niby wszystko tak charakterystyczne dla horrorów o ,,demonic possession” tutaj jest, ale po seansie czuje się poważny niedosyt. Scenariusz czasami roi się od komunałów typu: ,,Żyjemy w czasach, w których szatan nasilił swoją obecność”, ,,Papież Franciszek zachęca do walki ze złem” albo ,,Jesteś wojownikiem Boga”. Tak oczywiście można mówić do wiernych z kościelnych ambon podczas kazań, ale w filmie brzmi to niestety bardzo sztucznie oraz pretensjonalnie, stąd robi się z tego ,,tania katecheza”, pozbawiona intelektualnej głębi (reżyser powinien zobaczyć ponownie ,,Egzorcystę”, gdzie nie ma w ogóle takich naiwnych chwytów). Początkowe sekwencje stylizowane na dokument, a właściwie newsy z telewizji informacyjnych, nie robią także należytego wrażenia. Mają widza poniekąd przestraszyć wplecionymi migawkami z różnych egzorcyzmów, ale w rezultacie robią wrażenie ,,efektownego chaosu”. Motyw młodej osoby zafascynowanej okultyzmem, nieświadomie wpadającej w szpony złego jest bardzo wyeksploatowany i może się dziś wydawać nieco naiwny. Doskonale wiemy, że Kościół Katolicki przestrzega przed tego typu praktykami
i zainteresowaniami, jednak od reżysera powinno się wymagać bardziej innowacyjnego rozwiązania, które pozwoli (albo nie) odpowiedzieć na pytanie, dlaczego główna bohaterka została opętana. Są w tym obrazie efekty specjalne, które jak na dzisiejsze czasy wypadają sztucznie czy wręcz anachronicznie jak motyw kruka, co jakiś czas przewijającego się przez cały film. Być może jest to nawiązanie do drugiej części ,,Omena” zatytułowanej ,,Damian”, gdzie to ptaszysko – antycypujące nadejście Antychrysta i nadchodzącą śmierć – się pojawiało. W ,,Taśmach Watykanu” nie wypada ten element tak wiarygodnie jak w pamiętnym dziele Dona Taylora, a jego wykonanie trąci po prostu kiczem. Końcowe sekwencje przedstawiające egzorcyzmy, trzymają w napięciu, ale też nie robią jakiegoś szczególnego wrażenia, bo tyle podobnych zabiegów jako odbiorcy już widzieliśmy w innych dziełach tego podgatunku. Mamy histeryczne krzyki, mówienie w obcym starożytnym języku, miotanie się, samoczynnie poruszające się łóżko czy lewitacje. Ot, zadanie domowe zostało przez twórców poprawnie odrobione, ale nic poza tym.

To były minusy, a teraz o plusach, które niewątpliwie są. Film na szczęście nie jest długi, trwa 90 minut i – muszę przyznać – ogląda się go sprawnie i z zainteresowaniem. Nudzić się raczej nie będziemy, bo mimo wszystko obraz trzyma widza w ryzach od początku do końca. Niewątpliwym atutem jest wybór głównej aktorki, która momentami może niejednemu odbiorcy przypominać Rosannę Arquette z trzeciej części ,,Koszmaru z ulicy Wiązów”. Oglądając sceny w szpitalu psychiatrycznym jakoś automatycznie przychodzi na myśl obraz Chucka Russella (z tymże tamten film szokował swoimi soczystymi efektami, świeżością, a temu niestety tego brakuje). Sceny w szpitalu wypadają nieźle, mamy mroczne korytarze, tajemnicze odgłosy. Robi wrażenie scena, w której bohaterka samotnie leży w nocy na jednym łóżku w szpitalnym korytarzu i nagle w amoku się podnosi, podchodzi do ściany i zaczyna mówić przerażającym głosem. Olivia Taylor Dudley (znana z ,,Transcendencji” czy ,,Dyktatora”) w roli opętanej dziewczyny ogólnie daje radę, ma delikatną urodę oraz nienajgorszy talent. Bez wątpienia nadaje się do tego, aby kreować niewinną osobą uwikłaną w działanie sił demonicznych. Jak już była mowa wcześniej, reżyser chciał nam pokazać narodziny kobiety-Antychrysta. Finałowe egzorcyzmy (swoją drogę aktorzy grający księży, którzy je odprawiają, wypadają bardzo wiarygodnie) nie uwalniają wcale Angeli od działania szatana. Bohaterka oddala się z miejsca zdarzenia i staje się niemal natychmiast uzdrowicielką, cudotwórczynią, znajduje tym samym swoich wyznawców i jest na progu założenia nowego kościoła. Końcowa scena, kiedy protagonistka w pełnym świetle stoi odwrócona tyłem do widza (a przodem do swoich wiernych) i jej rozłożone ręce ulegają niezwykłej przemianie w przedziwne diabelskie szpony, robi naprawdę upiorne wrażenie. Niejednemu widzowi ciary przejdą po plecach. Jest to scena na poły surrealistyczna, jakby żywcem przejęta z bardzo koszmarnego snu, który – o zgrozo – wydaje się być bardzo realny.

Screeny

HO, THE VATICAN TAPES HO, THE VATICAN TAPES HO, THE VATICAN TAPES HO, THE VATICAN TAPES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ogólnie film wciąga i ogląda się go z zainteresowaniem
+ są klimatyczne sceny, które potrafią przestraszyć (vide: szpital psychiatryczny)
- gra głównej bohaterki
+ postacie księży-egzorcystów, którzy wypadają wiarygodnie podczas finałowych scen przedstawiających odprawianie rytuału
- mimo wszystko jest to próba (choć nie do końca udana) pokazania narodzin kobiety-Antychrysta, finałowa scena może przerazić

Minusy:

- niedopracowany scenariusz, w którym pojawiają się teologiczne ogólniki, komunały, które wyrobionym widzom są doskonale znane
- początkowe sekwencje stylizowane na newsy telewizyjne (na szczęście ten film nie ma poetyki found footage, choć od czasu do czasu pojawiają się fragmenty udające obraz z kamer przemysłowych)
- zainteresowanie okultyzmem prowadzi do dręczenia demonicznego i opętania (twórcy tak motywując ,,przypadek” głównej bohaterki poszli po prostu na łatwiznę)
- motyw kruka, który wprawdzie ma swoje literackie i filmowe uzasadnienie, jednak w tym obrazie wypada sztucznie i nie przekonuje
- dużo wtórności, mało elementów oryginalnych, w wielu miejscach zdecydowanie brakuje odważnych scen, które by poraziły widza swoją sugestywnością

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -