Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HUMAN CENTIPEDE 3

HUMAN CENTIPEDE 3

Ludzka stonoga 3

ocena:4
Rok prod.:2015
Reżyser:Tom Six
Kraj prod.:USA / Holandia
Obsada:Dieter Laser, Laurence R. Harvey, Tom Six
Autor recenzji:Krystian Szczegielniak
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Sześć lat temu Tom Six zaprezentował nam wizję nieludzkiej operacji mającej na celu połączenie trojga ludzi w żyjący organizm, dzielący jeden układ pokarmowy. Dwa lata później potencjał koncepcji został wykorzystany niemal w pełni dając życie jednemu z najbrutalniejszych i przesączonych brudem filmów jakie dane nam było oglądać. Po tak olbrzymiej dawce przemocy i grozy jaką otrzymali fani horroru wraz z „Human Centipede 2” strach było pomyśleć, z jak okropnym w swym przekazie filmem przyjdzie nam zmierzyć się wraz z premierą trzeciej części. Czy wspomniane obawy były uzasadnione?

Tym razem fabuła prowadzi nas do zakładu penitencjarnego, nad którym zwierzchnictwo sprawuje niejaki Bill Boss (Dieter Laser). Bill Bossem jest w istocie, przynajmniej w swoim mniemaniu. Jego sposób bycia już od pierwszych minut nie pozostawia żadnych wątpliwości – mamy do czynienia z szaleńcem. Bill lubi wrzeszczeć, patrzeć na wszystkich z góry, dopuszczać się przemocy wobec osadzonych oraz wykorzystywać seksualnie swoją młodą sekretarkę. Niestety, szalone usposobienie nie wystarcza, żeby zapanować nad podległymi mu więźniami, którzy nie okazując strachu, ani cienia szacunku, korzystają z każdej okazji, aby zwyzywać go od najgorszych. Brak umiejętności zarządzania, gigantyczny wskaźnik rotacji personelu oraz koszty leczenia osadzonych zwracają na placówkę Billa uwagę gubernatora, który grozi zarówno jemu, jak i jego wiernemu księgowemu – Dwightowi (Laurence R.Harvey) zwolnieniem, jeżeli w ciągu dwóch tygodni w więzieniu nic się nie zmieni. Ponieważ tortury stosowane przez Billa (podtapianie wrzątkiem, kastracja) nie zdają rezultatu, do akcji wkracza Dwight, proponując Billowi wykorzystanie motywu podpatrzonego w dwóch obejrzanych przez siebie filmach: „Human Centipede” oraz „Human Centipede 2”. W ten sposób rodzi się pomysł idealnej resocjalizacji oraz sposobu na rozwiązanie wszystkich problemów finansowych więzienia – pierwszej na świecie, więziennej ludzkiej stonogi.

Po „Human Centipede 3” można było się dużo spodziewać. Zarówno na podstawie ekstremalnej części drugiej, jak i pierwszych minut części trzeciej, w których widać potencjał zarówno miejsca, w którym osadzono akcję filmu, jak i zachowań naczelnika. Niestety spragnieni wrażeń widzowie zawiodą się na seansie. Tytułową stonogę widać tylko przez kilka minut. Przez resztę czasu czekamy, aż Dwight w końcu zdobędzie się na odwagę, aby wyznać Billowi swój pomysł, a w międzyczasie zadajemy sobie pytanie: Co ja właściwie oglądam? Brutalny horror, czy komedię wyjątkowo niskich lotów? Dieter Laser naprawdę się stara. Jego kolejne, szalone wybryki zwracają uwagę i nie pozwalają pozostawać wobec niego obojętnym, jednak w pewnym momencie z potencjalnie przerażającego szaleńca zaczyna być walniętym, męczącym dziadem.

Co widza zadowolonego z poprzednich części zaboleć może dodatkowo? Film jest niemal wyprany z brutalności. To niesłychane, zważywszy na to, do czego Tom Six posunął się w poprzedniej części. Zdarzają się oczywiście stosunkowo brutalne sceny, jednak jest to brutalność rozumiana w kategoriach standardowego kina grozy, a nie serii o ludzkiej stonodze. Sam proces tworzenia stonogi, czyli to, co w istocie stanowiło o okropieństwie poprzednika, ucywilizowano jak tylko się dało. Nawet kara dla więźniów czekających na śmierć lub odsiadujących dożywocie, mająca potencjał, aby uratować ten aspekt filmu okazała się być bardziej niż rozczarowująca.

Jeśli chodzi o zalety to mamy w „Human Centipede 3” kilka smaczków, na przykład znaczną dawkę „incepcji”. Bill wraz z „Human Centipede”, ogląda swoje własne wybryki w roli szalonego doktora Heitera. Tak samo Dwight podczas seansu części drugiej widzi siebie, jako odludka Martina. Nawet Tom Six z chęcią odwiedza zakład więzienny, aby „na żywo” uczestniczyć w operacji, którą krytycy jego filmów nazywali niemożliwą. Podobać może się również praca kamery oraz ujęcia zakładu więziennego. Nie ratują one filmu, ale pozwalają bez większej niecierpliwości go obejrzeć.

Niestety starania Dietera Lasera oraz powyższe plusy nie chronią „Human Centipede 3” przed byciem tym, czym jest w rzeczywistości - ogromnym rozczarowaniem. Rozczarowaniem w szczególności dla tych, którzy poprzednie części, uważali za dobry, pełen niesłychanej brutalności seans, a po trzeciej oczekiwali przekroczenia kolejnych granic dobrego smaku. Ostatecznie granice ustalone przez część drugą okazały się nie do przeskoczenia, to całkiem zrozumiałe, niestety po najnowszym dziele Toma Sixa nie widać nawet cienia chęci dorównania poprzednikowi, a za to należy się reżyserowi największy minus.

Screeny

HO, HUMAN CENTIPEDE 3 HO, HUMAN CENTIPEDE 3 HO, HUMAN CENTIPEDE 3 HO, HUMAN CENTIPEDE 3 HO, HUMAN CENTIPEDE 3 HO, HUMAN CENTIPEDE 3

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Dieter Laser
+ stonoga wygląda imponująco
+ nie dłuży się (film, nie stonoga)

Minusy:

- dla tych, którzy docenili części poprzednie - ogromne rozczarowanie
- wyprany z brutalności
- bardzo nieśmieszny (dotyczy scen, które potencjalnie miały takie być)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -