Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ON AIR a.k.a Radio Silence

ON AIR a.k.a Radio Silence

Cisza w eterze

ocena:5
Rok prod.:2012
Reżyser:Marco J. Riedl, Carsten Vauth
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Markus Knüfken, Silke Natho, Charles Rettinghaus, Ronald Nitschke, Jasmin Lord, Jessica Ginkel
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Znane i bardzo mądre przysłowie głosi, iż mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Powiedzenie to nie tylko ilustruje mądrość pewnych zachowań, ale także może być kluczem do oceny bohaterów filmowych, w tym i tych straszących w horrorze. Weźmy jakiegoś psychola z pierwszego lepszego slashera – im mniej mówi, tym bardziej intryguje i działa na naszą wyobraźnię (z tych najbardziej znanych Freddy Krueger był gadaśny, ale filmy o nim robione były z leciutkim przymrużeniem oka). Hannibal Lecter lubił konwersować, ale iście diabelski głos i lodowate spojrzenie Anthony’ego Hopkinsa wręcz trwożyły i przez swą hipnotyczną siłę nie pozwalały oderwać wzroku od ekranu. Czarny charakter z niemieckiego „On Air” mówi dużo, co gorsza wzorem Jigsawa z „Piły” lubi także tęgo moralizować, ale zamiast brać widza „za mordę”, tak jak chociażby najsłynniejszy filmowy kanibal, gość nudzi niemożebnie, z każdą minutą pogrążając się w śmieszności.

A założenia Marco J. Riedla i Carstena Vautha, aby na amerykańską modłę skręcić straszydło dynamiczne i najeżone zwrotami akcji, były całkiem sensowne. I nieźle się to wszystko zaczyna. Niemcy głównym bohaterem uczynili prezentera pirackiej stacji radiowej, który między puszczanymi przez siebie kawałkami muzycznymi ze swadą opowiada o Nocnym Rzeźniku, mordercy siejącym postrach wśród młodych kobiet niewielkiego miasteczka. Pewnej nocy życie radiowca zmienia się w koszmar, kiedy otrzymuje telefon od psychopaty. Ten wciąga mężczyznę w grę, której finałem będzie ocalenie lub śmierć młodej dziewczyny. Psychopata chce, by prezenter wytłumaczył się na forum z kilku skrzętnie skrywanych uczynków ze swej przeszłości (to ewidentne nawiązanie do „Milczenia owiec”. W filmie Demme’a Haniball Lecter manipuluje Clarice Starling – podrzuca jej tropy w zamian za bardzo osobiste wynurzenia).

Autorzy filmu, by jeszcze bardziej zdynamizować akcję, główny wątek oplatają innymi – miejscowy, doświadczony przez życie detektyw stara się ile może, by dopaść Nocnego Rzeźnika; z czasem domyślamy się także, iż morderca weźmie sobie za cel żonę i córeczkę głównego bohatera. I do pewnego momentu film niemieckiego duetu reżyserskiego ogląda się całkiem przyjemnie. Wydarzenie goni kolejne, historia staje się coraz bardziej zagmatwana, nie wiemy, kim jest zwyrodnialec, ani tego kto jest jego ofiarą (choć twórcy sugerują, iż mogą to być najbliżsi głównych person dramatu). Wreszcie od strony wizualnej film prezentuje się co najmniej poprawnie – przeważają dynamiczne i krótkie ujęcia, wszystko zmontowane jest z nerwem, co i rusz elementy filmowej przestrzeni pokazywane są za pomocą bardzo szybkich zbliżeń. Niemcom wiarygodnie także udało się przedstawić, wręcz rodem z filmów noir, wizję skąpanego w ciemności miasteczka, w którym przerażonych bohaterów broni sterany policjant.

Dlaczego w takim razie, pomimo pewnych atutów, film Riedla i Vautha ogląda się z narastającym znużeniem? Kino gatunków nie musi spełniać oczekiwań wybrednych miłośników X muzy. Może być trywialne, niespecjalne mądre, a prostota w treści i formie jest wręcz mile widziana. Taki horror jednak, film science-fiction czy mroczny thriller musi mieć w sobie twórczą pasję i odwagę autorów w prezentowaniu tego, czego mainstreamowe kino z różnych względów nigdy by nie pokazało. „On Air” tej pasji nie ma, bo Niemcy kopiując amerykańskie klisze fabularne, schematy konstrukcji postaci oraz oprawę wizualną dla historii, nie dodali nic od siebie. Jakby zawiadywali produkcją filmu, który ma zaspokoić gusta najmniej wymagającego widza, który przełknie każdą opowieść, o ile podana będzie szybko i kilka razy zaskoczy zwrotem akcji.

Drażnią miałcy bohaterowie i ich na siłę odgrywane dramaty. Zabrakło w „On Air” myśli czy kontekstu, które byłyby odniesieniami do świata pozafilmowego. Prezentowana na ekranie nibylandia (nie wiadomo, gdzie rozgrywa się akcja filmu) jest atrakcyjna wizualnie, ale odarto ją z przestrzeni budujących wyjątkowy i unikalny background dla opowieści. Zupełnie nie wykorzystano symboliki medium jakim jest radio. Pracownicy rozgłośni radiowych nie bez kozery mówią, że radio to miejsce magiczne, które w wyjątkowy sposób oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy-słuchacza. W filmie Riedla i Vautha nie pokazano tego, w jaki sposób mieszkańcy miasta odbierają audycje głównego bohatera (jego postać też wydaje się nieprzemyślana – gość ma rodzinę na utrzymaniu, ale nie wiadomo co robi poza przygotowaniem wieczornych programów). Umowność i sztuczność świata, w którym rozgrywa się akcja, nie drażniłyby i nie przeszkadzały, gdyby motorem napędowym filmu byłaby wyrazista i zapadająca w pamięć postać psychopaty. A ta, jak wspomniałem wyżej, do szczególnie frapujących nie należy. Raz, że gość razi swą manierycznością – lubuje się w różach, wierszach i filozofii „dla ubogich”. Po drugie, zanim kogokolwiek zaszlachtuje, musi się nagadać i za pomocą zestawu obowiązkowych min „groźnego psychopaty” pokazać nam, iż i my, i jego ofiary mamy do czynienia z nie lada szwarccharakterem. Karykaturalna postać i tyle.

„On Air” na miano filmowego szrota nie zasługuje, choćby przez staranną realizację. Z drugiej strony ciężko przełknąć tę historię zupełnie na trzeźwo, dlatego film Niemców może się sprawdzić jako patrzydło pod piątkowo-sobotniego drinka.

Screeny

HO, ON AIR a.k.a Radio Silence HO, ON AIR a.k.a Radio Silence HO, ON AIR a.k.a Radio Silence HO, ON AIR a.k.a Radio Silence HO, ON AIR a.k.a Radio Silence HO, ON AIR a.k.a Radio Silence

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ profesjonalna produkcja
+ dynamika narracji
+ zdjęcia
+ klimat rodem z filmów noir

Minusy:

- im dalej, tym mniej ciekawie
- irytujący czarny charakter
- nieciekawi bohaterowie
- niewykorzystany potencjał medium jakim jest radio

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -